Finansowa terapia ochrony zdrowia

opublikowano: 19-11-2018, 22:00

Goniąc Europę w zdrowotnych wydatkach, Polska powinna uczyć się efektywności, bo inaczej zmarnuje miliardy.

4,67 proc. PKB — co najmniej tyle ma trafić w tym roku do polskiego systemu ochrony zdrowia. To proporcjonalnie mniej niż w sąsiednich Czechach i na Słowacji. W kolejnych latach, według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, nakłady mają szybko rosnąć, by w 2025 r. dobić do progu 6 proc. PKB i zbliżyć się do unijnej średniej.

— Wyliczyliśmy, że w ochronie zdrowia w Polsce wydaje się 185 mld zł rocznie, wraz z wydatkami pośrednimi, publicznymi i prywatnymi. Największymi kwotami dysponują Narodowy Fundusz Zdrowia [NFZ — red.] i Zakład Ubezpieczeń Społecznych [ZUS — red.]. Podstawowe pytanie, które warto sobie zadać, brzmi: czy te pieniądze można wydać lepiej, czy przy lepszym skoordynowaniu działań instytucji państwowych moglibyśmy osiągnąć lepsze efekty? — zastanawiałsię Marek Woch, ekspert Fundacji Republikańskiej.

Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy dyskusji panelowej o finansowaniu ochrony zdrowia, zorganizowanej w ramach Kongresu 590.

— Polskim problemem jest silosowość systemu, skupienie na leczeniu najtańszym, a nie najbardziej efektywnym, przepychanie wydatków z NFZ do ZUS, który ponosi wygórowane koszty zwolnień. Jednym z najbardziej niedofinansowanych segmentów polskiego rynku są leki — a jak się wyda więcej na leki, to mniej trzeba będzie wydawać na ubezpieczenia społeczne — postawiła diagnozę Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

Na stworzonej przez Fundację Republikańską mapie wydatków w ochronie zdrowia wyszczególniono kilkadziesiąt pozycji. O przeznaczeniu pieniędzy decydują tysiące osób.

— Tak naprawdę wszystko sprowadza się do współpracy NFZ i ZUS oraz kilku mniejszych instytucji. Jest oczywistością, że na ochronę zdrowia musimy patrzeć całościowo i np. uwzględniać w ocenie świadczeniodawców to, jak na tle porównywalnych ośrodków wypadają pod względem tempa powrotu pacjentów do pracy — stwierdził Janusz Cieszyński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Znaczne zwiększenie efektywności wydawania pieniędzy na ochronę zdrowia będzie możliwe dopiero wtedy, gdy instytucje będą nie tylko rozmawiać, ale też kompleksowo wymieniać się danymi.

— Drogą do racjonalizacji wydatków jest informatyzacja systemu na każdej płaszczyźnie. Dane na temat pacjentów są niezwykle wrażliwe, dlatego stworzenie takiego systemu jest bardzo trudne. Przyszłością jest jednak bez wątpienia połączenie całego sektora ochrony zdrowia na poziomie informacji i wzajemne udostępnianie sobie danych. Po stronie ZUS jakość tych danych już jest bardzo dobra, niestety po stronie systemu ochrony zdrowia jest z tym problem — uważa Janusz Cieszyński.

Wprowadzenie e-zwolnień i e-recept, zdaniem panelistów, bardzo uszczelni system, ale nie rozwiąże wszystkich problemów

— Dla przykładu: NFZ wydaje 170 mln zł na leczenie depresji, koszty ZUS w związku z nią to ponad 760 mln zł, a koszt utraty produktywności to — według różnych badań — około 2,5 mld zł. Szalenie istotna jest więc edukacja, profilaktyka i leczenie na wczesnym etapie — stwierdziła Joanna Drwela, dyrektor generalna firmy farmaceutycznej Servier Polska.

Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka, sugerował sięgnięcie po przykłady zza oceanu w celu zwiększenia efektywności systemu.

— Jedna z amerykańskich ubezpieczalni wprowadziła testowo tzw. asystentów pacjenta, którzy nie są lekarzami, ale mają odpowiednie przeszkolenie, by rozpoznawać potrzeby, kierować do specjalistów, a także nadzorować proces leczenia. Efekt? Zaoszczędzono rocznie średnio 1 tys. USD na pacjenta — a w grupach ryzyka jeszcze więcej — bo pieniądze wydawane są efektywniej i dzięki lepszemu rozpoznaniu chorób mniej przeznacza się na medycynę naprawczą czy zwolnienia z pracy — powiedział Tomasz Maciejewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Finansowa terapia ochrony zdrowia