Firmy oczekują gruntownej zmiany prawa gospodarczego

Partnerem publikacji jest PARP
21-11-2016, 22:00

Z zainteresowaniem i nadzieją przedsiębiorcy przyjęli propozycje przedstawione przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Zastanawiają się jednak, na ile zmiany w prawie mogą zmienić nastawienie administracji do biznesu.

— Nie można zadekretować ustawą zaufania. Ale prawo może stać się katalizatorem zmian postaw, także mentalnych — uważa Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za stworzenie pakietu deregulacyjnego.

Pozytywny odzew

Podczas rzeszowskiego Kongresu Gospodarczego 590, który odbył się w ubiegłym tygodniu, podkreślił, że prawo dla przedsiębiorców powinno zawierać zasady, ogólne ramy postępowania, a nie kazuistyczne przepisy. Tłumaczył, że nazwa „konstytucja dla biznesu” oznacza właśnie zapisanie w jednym akcie podstawowych zasad.

— Ta ustawa może być lekiem na rozdrobnienie tworzonego do tej pory prawa oraz na sposób jego stosowania. To ustawa, która ma mieć rolę horyzontalną, wpływać na wykładnię przepisów w prawie przedsiębiorców w ogóle — zaznaczył Mariusz Haładyj. Na takie zmiany czeka biznes. Zbyt często zmieniające się prawo, skomplikowany system podatkowy i nadmierna biurokracja to najczęściej wymieniane przez przedsiębiorców bariery rozwoju. I dlatego reprezentacje pracodawców pozytywnie zareagowały na propozycje wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

— Kluczowe jest to, by przedsiębiorcy mogli polegać na prawie, a zapowiedziane zmiany zaczęły obowiązywać jak najszybciej. Zapowiedziane „Prawo przedsiębiorców”, które ma zastąpić ustawę o swobodzie działalności gospodarczej z 2004 roku, powinno służyć przede wszystkim wzmocnieniu praw i gwarancji dla przedsiębiorców poprzez ustanowienie norm prawnych o charakterze ogólnym, znajdujących zastosowanie dla każdego rodzaju działalności gospodarczej podejmowanej na terytorium Polski — uważa Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

Postulaty biznesu

Przypomina, że jego organizacja od lat postuluje powrót do zasady tzw. ustawy Wilczka — co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone — oraz zmiany podejścia w działaniach urzędów, podczas rozpatrywania spraw przedsiębiorców, na podstawie zasad zapisanych w Konstytucji. Chodzi m.in. o domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, przyjazną interpretację i rozstrzyganie niejasnych przepisów na korzyść firm, proporcjonalność (nakazującą organom administracji staranne wyważenie indywidualnych, gospodarczych interesów przedsiębiorcy i interesu społecznego, np. po to, aby urząd nie żądał dokumentów, które już posiada), odpowiedzialność urzędników za naruszenie prawa i załatwianie spraw przedsiębiorców bez zbędnej zwłoki. W propozycji ministerstwa rozwoju znajduje się jeszcze jedna — ważna dla biznesu — zasada milczącej zgody: jeśli urząd nie rozpatrzy wniosku firmy w terminie (przedsiębiorstwo nie dostanie z urzędu odpowiedzi), będzie ona mogła uznać, że zgodził się z treścią wniosku.

Ustawa to tylko część prawa

Konfederacja Lewiatan traktuje propozycję rządu z pewnym dystansem. Krzysztof Kajda, dyrektor biura prawnego organizacji, zaznaczył, że każdej inicjatywie, której celem jest poprawa warunków prowadzenia działalności gospodarczej, należy dać szansę. Zwraca jednak uwagę, że równocześnie z zapowiedzią nowego otwarcia i nowej płaszczyzny porozumienia z biznesem w parlamencie znajdują się projekty wprowadzające różnego rodzaju restrykcje dla firm.

— Zapowiedziana ustawa jest tylko wycinkiemrzeczywistości prawnej, w której działają przedsiębiorcy. Może stanowić pewien impuls dla administracji, natomiast sama w sobie nie rozwiąże problemów wynikających m.in. z przepisów podatkowych, prawa pracy czy barier wynikających z ustaw szczególnych w sektorach regulowanych — dodaje Krzysztof Kajda.

Pakiet zmian legislacyjnych przedstawiony w piątek przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego to część zmian deregulacyjnych. Pierwsza część 33 zmian (dotyczących m.in. kontroli, liberalizacji prawa pracy, prawa budowlanego) jest procedowana w Sejmie i ma wejść w życie 1 stycznia 2017 r. Prawo przedsiębiorcy będzie konsultowane w ramach Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz z organizacjami społecznymi. Dlatego nie jest jeszcze znana data wejścia przepisów w życie.

Propozycje zmian

Ministerstwo Rozwoju podkreśla na stronie www:

„W Prawie przedsiębiorców znajdą się zasady, które wszystkie urzędy będą musiały wziąć pod uwagę podczas rozpatrywania spraw z udziałem firm, m.in.:

  • co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone (przedsiębiorca może prowadzić biznes w sposób wolny, jeśli nie łamie wyraźnych zakazów lub ograniczeń)
  • domniemanie uczciwości przedsiębiorcy (przedsiębiorca nie musi udowadniać swojej uczciwości, wątpliwości co do okoliczności konkretnej sprawy będą rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy)
  • przyjazna interpretacja przepisów (niejasne przepisy będą rozstrzygane na korzyść przedsiębiorców)
  • zasada proporcjonalności (urząd nie może nakładać na przedsiębiorcę nieuzasadnionych obciążeń, np. nie będzie mógł żądać dokumentów, którymi już dysponuje)”.

SZANSA NA UJEDNOLICENIE: — Ta ustawa może być lekiem na rozdrobnienie tworzonego do tej pory prawa oraz na sposób jego stosowania — podkreśla Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem publikacji jest PARP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy oczekują gruntownej zmiany prawa gospodarczego