Firmy w Polsce zatrudniają przez crowdstaffing

Był już crowdfunding, crowdsourcing, teraz czas na kolejny społecznościowy model – crowdstaffing. W kraju rozwija go firma Talent Place.

Projekt Talent Place – jak zaznacza Przemek Kadula, jego pomysłodawca i prezes spółki Notatek.pl, w ramach której działa – bazuje na zasadach zbliżonych do Ubera. 

Zobacz więcej

"W ciągu roku zbudowaliśmy portfolio 25 firm, które regularnie korzystają z naszych usług. Przy wsparciu ponad 200 rekruterów pomagamy im w znalezieniu pracowników w całej Europie" – wyjaśnia Przemek Kadula, pomysłodawca Talent Place. ARC

- W przypadku Ubera każdy, kto posiada prawo jazdy i samochód, może świadczyć usługi przewozu osób. Również przez Airbnb każdy może odpłatnie udostępnić swoje mieszkanie turystom. Talent Place skupia natomiast osoby, które po szkoleniu stają się rekruterami, a kandydatów na wskazane stanowiska szukają w swoim najbliższym otoczeniu lub za pośrednictwem własnych kontaktów w mediach społecznościowych – wyjaśnia Przemek Kadula.

Oferta z rekomendacją

W takim modelu Talent Place obsługiwał już 25 pracodawców. Współpracuje m.in. z firmami Microsoft, Credit Agricole, Axiom, ING, Accenture. 

- Naszymi klientami są najczęściej korporacje, które rekrutują jednocześnie duże grupy pracowników. Nasi rekruterzy, w przeciwieństwie do agencji HR, rozsyłają ogłoszenia w portalach społecznościowych i docierają z nim do większej ilości osób, które posiadają wymagane kwalifikacje. Często są to specjaliści, którzy w danym momencie nie szukają aktywnie pracy, ale dobra oferta zachęca ich do przesłania CV. Kontakt między naszymi rekruterami i potencjalnymi kandydatami jest bardziej osobisty, co zwiększa zainteresowanie ofertami. Formuła crowdstaffingu bazuje m.in. na rekomendacjach – zaznacza Przemek Kadula.

Obecnie Talent Place współpracuje z blisko 200 rekruterami - to dla nich raczej dodatkowe zajęcie, za które wypłacana jest gratyfikacja finansowa (firma testuje obecnie kilka modeli rozliczeń). Rekruterzy pracują głównie na umowę zlecenie. 

- Załóżmy, że nasz klient poszukuje pracowników w Łodzi w branży IT. Wiedząc to, informujemy o takim zapotrzebowaniu naszych rekruterów w tym mieście. Oni, wykorzystując swoją siatkę kontaktów oraz media społecznościowe, zapewniają nam dotarcie do najciekawszych osób, nawet tych, które dotychczas nie myślały o zmianie pracy – dodaje Przemek Kadula.

Aktywność w „tłumie”

Ale czy powierzenie procesu rekrutacyjnego amatorom może być właściwą metodą poszukiwania pracowników?

- Ponad 90 proc. projektów, które zrealizowaliśmy, zakończyło się sukcesem. Tylko w jednostkowych przypadkach klienci mieli zastrzeżenia do formy komunikacji naszych rekruterów z kandydatami. Skupiamy się obecnie na zwiększaniu skali działania poprzez rozbudowę sieci rekruterów przy jednoczesnym utrzymaniu standardu usługi - zaznacza Przemek Kadula.

Firma poszukuje pracowników głównie dla centrów usług wspólnych, firm outsourcingowych, banków, firm IT itp.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Firmy w Polsce zatrudniają przez crowdstaffing