FT: Nadchodzą ciężkie czasy dla gospodarki i polityki unijnej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 30-05-2005, 10:30

Po odrzuceniu przez Francuzów w niedzielnym referendum unijnej konstytucji dla UE nastały ciężkie czasy - kraje członkowskie muszą podjąć wiele ważnych politycznych i gospodarczych decyzji bez "politycznego kompasu", jakim byłby wspólny traktat - komentuje brytyjski dziennik "Financial Times".

Po odrzuceniu przez Francuzów w niedzielnym referendum unijnej konstytucji dla UE nastały ciężkie czasy - kraje członkowskie muszą podjąć wiele ważnych politycznych i gospodarczych decyzji bez "politycznego kompasu", jakim byłby wspólny traktat - komentuje brytyjski dziennik "Financial Times".

"Kraje założycielskie, takie jak Francja i Holandia (...), które silnie wspierały europejską integrację, poruszyły Brukselę negatywnym i wrogim tonem debaty na temat unijnej konstytucji" - pisze gazeta.

Jak kontynuuje dziennik, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zniknął z tej debaty, co prezydent Francji Jacques Chirac przyjął z ulgą, bowiem uważa szefa komisji za "liberalną twarz Brukseli", której nie akceptuje.

Gazeta przypomina, że w najbliższych miesiącach Unia Europejska musi osiągnąć bardzo ważne porozumienia, które będą rzutowały na przyszłości Unii, m.in. kompromis w sprawie planu budżetowego na lata 2007-2013. Jednak "FT" pisze, że zaplanowany na 16-17 czerwca szczyt UE nie przyniesie wyników i plan zostanie "odłożony (...) na półkę".

"Debata budżetowa będzie gorzkim testem tego, do jakiego stopnia nadal istnieje europejska jedność (...). Niemcy, podczas gdy borykają się z poważnymi problemami gospodarczymi, muszą podzielić się środkami ze swojego budżetu z Polską i Hiszpanią. Wielka Brytania musi negocjować +ukochany+ rabat, beneficjenci netto zaakceptować to, że nie otrzymają (z budżetu UE) tak dużo, jakby chcieli" - wylicza gazeta.

Kolejną ważną kwestią do rozstrzygnięcia w najbliższym czasie będzie otwarcie negocjacji z Turcją, której oczekiwanie powinno zakończyć się 3 października.

Dla Wielkiej Brytanii i Włoch wejście Turcji do UE jest priorytetem, natomiast niemiecka konserwatywna opozycja, która może dojść do władzy jeszcze przed 3 października, jest przeciwna integracji Ankary z UE.

Klaudia Balcerowiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane