Fundusz zaprasza adoratorów do Krosna

opublikowano: 01-02-2018, 22:00

Coast2Coast półtora roku po przejęciu majątku upadłej huty szkła zaczyna się rozglądać za kupcem. Może jednak zostać w Krośnie dłużej

W funduszach private equity czas biegnie w innym tempie. W połowie 2016 r. wywodzący się z Republiki Południowej Afryki fundusz Coast2Coast (C2C) kupił zorganizowaną część przedsiębiorstwa Krośnieńskich Hut Szkła, wystawioną na sprzedaż przez syndyka upadłej spółki. Adam Pietruszkiewicz, dyrektor zarządzający C2C w Polsce, deklarował wtedy, że fundusz ma „dalekosiężne plany rozwoju Krosna przez kolejnych kilkanaście lat”. Minęło półtora roku i… Krosno jest na sprzedaż.

OKAZJA CZYNI SPRZEDAWCĘ: Fundusz Coast2Coast, którym w Polsce kieruje Adam Pietruszkiewicz, wydał na przejęcie majątku Krośnieńskiej Huty Szkła ponad 180 mln zł. Planuje kolejne inwestycje w rozbudowę mocy produkcyjnych i dokupienie komplementarnych spółek, ale poważnie myśli też o sprzedaży Krosna kolejnemu inwestorowi.Krosna kolejnemu inwestorowi.
Zobacz więcej

OKAZJA CZYNI SPRZEDAWCĘ: Fundusz Coast2Coast, którym w Polsce kieruje Adam Pietruszkiewicz, wydał na przejęcie majątku Krośnieńskiej Huty Szkła ponad 180 mln zł. Planuje kolejne inwestycje w rozbudowę mocy produkcyjnych i dokupienie komplementarnych spółek, ale poważnie myśli też o sprzedaży Krosna kolejnemu inwestorowi.Krosna kolejnemu inwestorowi. Fot. Marek Wiśniewski

— W ostatnim czasie zaczęli zgłaszać się do nas inwestorzy zainteresowani przejęciem Krosna. Dostaliśmy konkretną ofertę od jednego z funduszy private equity, spółce przygląda się też kilka firm z branży. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić doradcę transakcyjnego — bank Rothschild — i sprawdzić, co rynek może zaoferować spółce i nam jako właścicielowi. Interesuje nas sprzedaż wszystkich udziałów, ale nam się nie spieszy. Nie przesądzamy, że sprzedamy Krosno — mówi Adam Pietruszkiewicz.

Owocne porządki

Fundusz wygrał przetarg na Krosno, oferując 121,2 mln zł. Przelicytował giełdową spółkę Centrum Nowoczesnych Technologii, kontrolowaną przez Zbigniewa Jakubasa. Ponadto wydał około 60 mln zł na zapasy spółki i pokrycie nakładów inwestycyjnych, poniesionych w czasie, gdy zarządzał nią syndyk (patrz ramka). Ile pieniędzy chciałby dostać teraz?

— Kupowaliśmy Krosno w ramach procesu, z którym wiązało się duże ryzyka — był to w końcu majątek upadłej spółki, przejmowany od syndyka. Jeśli potencjalni inwestorzy będą patrzeć na naszą oczekiwaną stopę zwrotu i kręcić nosem, to się nie dogadamy. Jeśli wezmą pod uwagę, ile spółka warta jest teraz, gdy ją zabezpieczyliśmy, przeprowadziliśmy przez wiele pozytywnych zmian i wzmocniliśmy markę Krosno, to się dogadamy — mówi Adam Pietruszkiewicz. Sprzedaż Krosna w ubiegłym roku sięgnęła 224 mln zł, co jest wynikiem zbliżonym do poprzednich lat. Właściciel nie ujawnia rentowności, ale zapewnia, że spółka nie ma żadnych problemów z generowaniem gotówki.

— Po przejęciu zorganizowanej części przedsiębiorstwa w 2016 r. priorytetem nie było zwiększanie sprzedaży, tylko uporządkowanie spółki, która pod rządami syndyka koncentrowała się na utrzymaniu biznesu, a nie na jego rozwoju. Wiele obszarów było przez lata bardzo zaniedbanych — mówi Adam Pietruszkiewicz.

Pierwszy etap zakładał sprawne przeprowadzenie spółki przez proces zmian właścicielskich i zapewnienie ciągłości biznesu. W drugim, który właśnie się kończy, fundusz zajął się poprawą efektywności oraz optymalizacją kosztów i procesów produkcyjnych.

— Spłaszczyliśmy strukturę zarządczą. Zmniejszyliśmy zatrudnienie i zbudowaliśmy nowy dział sprzedaży, zabezpieczyliśmy się też przed ryzykiem walutowym. Teraz czekają nas inwestycje w modernizację bazy produkcyjnej oraz w samą markę Krosno, co pozwoli zwiększać przychody — mówi Adam Pietruszkiewicz.

Odkurzenie marki

C2C nie przesądza, że sprzeda spółkę w tym roku. Jeśli oferty nie spełnią oczekiwań, w ciągu najbliższych dwóch lat fundusz dosypie pieniędzy do Krosna i będzie je rozwijał organicznie.

— Zgodnie z naszą filozofią inwestycyjną stawiamy na przejmowanie i rozwijanie silnych marek. Marka Krosno w ostatnich latach była zaniedbana, dlatego ją odświeżymy i za dwa tygodnie podczas targów branżowych we Frankfurcie zaprezentujemy już nowe Krosno. Chcemy zwiększyć udział w sprzedaży produktów sygnowanych tą marką, który dziś jest mniejszy niż 50 proc. Będziemy się też umacniać na rynkach eksportowych, zwłaszcza w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Tylko w USA spokojnie możemy podwoić sprzedaż. Zakładamy, że za pięć lat spółka wypracuje 100 mln zł zysku EBITDA — mówi Adam Pietruszkiewicz.

Nie wyklucza także przejęć spółek z branży. — Mamy na oku kilku producentów, którzy mogą uzupełnić ofertę Krosna. To spółki z Polski oraz Czech i Słowacji — mówi Adam Pietruszkiewicz.

 

Giełdowy weteran

Krośnieńskie Huty Szkła Krosno działają od 1923 r. W 1991 r. były jedną z pięciu spółek, które notowano podczas inauguracyjnej sesji warszawskiej giełdy. Akcje Krosna były notowane przez 18 lat. W 2009 r. spółka stała się niewypłacalna z powodu strat poniesionych na opcjach walutowych. Ogłoszono upadłość likwidacyjną i Krosno zniknęło z notowań, ale pod rządami syndyka kontynuowało działalność i w ostatnich latach przynosiło zyski. Liczne próby sprzedaży spółki skończyły się jednak fiaskiem. Pod koniec 2015 r. sprzedano dwie spółki zależne: Krosglass (za 16 mln zł) i Hutę Szkła w Jaśle (4,5 mln zł), które kupił Wiesław Piwowar, przedsiębiorca z Nowego Sącza, który był m.in. wiceprezesem Newagu. W końcu 28 czerwca 2016 r. — w czternastym przetargu — sprzedano też główny majątek Krosna.

 

Agresywny fundusz

Fundusz Coast2Coast, założony w 2007 r. inwestuje prywatne pieniądze założycieli Crissa Dillona i Gary’ego Shayne’a. Jest aktywny głównie w południowej Afryce, Australii i środkowej Europie. W Polsce zainwestował po raz pierwszy w 2015 r., kupując Sonko, producenta wafli ryżowych. Potem przyszły kolejne inwestycje spożywcze — fundusz kupił produkujące pasztety i zupy Profi, wytwarzającą sezamki i chałwę spółkę Unitop oraz firmę Bezgluten, produkującą żywność bezglutenową. Przejął też Stellę Pack, produkującą worki na śmieci, folie kuchenne czy torebki śniadaniowe. Przedstawiciele funduszu deklarowali, że na inwestycje w Polsce mogą przeznaczyć około 2 mld zł. Inwestują za pośrednictwem trzech platform. Pierwsza to Bounty Brands, przejmująca producentów dóbr konsumenckich, zwłaszcza spożywczych. Druga, Marlin Homeware, kupuje producentów artykułów dekoracyjnych i wyposażenia kuchennego, a trzecia, Ascendis Health, inwestuje w firmy z sektora farmaceutycznego.

 

224 mln zł Taka była sprzedaż Krosna w 2017 r. To wynik zbliżony do lat poprzednich.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Fundusz zaprasza adoratorów do Krosna