Fundusz zrobi ostrą selekcję na GPW

Nawet w biznesie powinny obowiązywać jakieś zasady. Wychodząc z tego założenia, NN Investment Partners TFI szykuje fundusz akcji, który z założenia odrzuci spółki łamiące reguły przyzwoitości

NN (L) Ameryki Łacińskiej przechodzi do lamusa. W listopadzie 2018 r. zmieni się w NN (L) Globalny Odpowiedzialnego Inwestowania. Zgodnie z regułą parasola NN SFIO pieniądze klientów będzie przekazywał do funduszu luksemburskiego — NN (L) Global Impact Equity Opportunities. Jednak NN Investment Partners TFI szykuje również jego wersję „light”, zarządzaną z Warszawy i będącą częścią NN Parasol FIO. Mimo łagodniejszych kryteriów doboru spółek do portfela, dla wielu emitentów z GPW i tak oznacza to, że nigdy nie kupi ich akcji.

O CZYM MILCZĄ ZARZĄDY:
Zobacz więcej

O CZYM MILCZĄ ZARZĄDY:

Wierzymy w to, że rozszerzając nasze podejście do analizy tego samego uniwersum spółek, będziemy w stanie łatwiej wychwycić dobre okazje inwestycyjne i usunąć z portfeli elementy ryzykowne. Dzięki analizie ESG chcemy wychwycić ryzyka, które nie są widoczne w sprawozdaniach finansowych, o których zarządy nie mówią, bo nie chcą albo o nich nie wiedzą — komentuje Róbert Bohynik, członek zarządu i zarazem dyrektor departamentu inwestycji NN Investment Partners TFI. Fot. Marek Wiśniewski

— W Europie Środkowej i Wschodniej w obszarze naszego zainteresowania jest ponad 300 spółek, z czego w Polsce około 200. Spodziewamy się, że fundusz będzie miał w portfelu 40-50 spółek, podczas gdy w zwykłym funduszu akcji jest ich około 100. Polska jest największym rynkiem w Europie Środkowej i Wschodniej, a więc i największa część inwestycji tego funduszu będzie dokonywana w Polsce — ujawnia Róbert Bohynik, członek zarządu i zarazem dyrektor departamentu inwestycji NN Investment Partners TFI.

Nazwa nowego funduszu nie jest jeszcze ustalona. Roboczo zwany jest NN CEE ESG. Dwie pierwsze litery pochodzą od nazwy towarzystwa, trzy następne od anglojęzycznej nazwy regionu, a trzy ostatnie od zasad, którymi ma się kierować. ESG to analiza pozafinansowa, biorąca pod uwagę środowisko (E jak environmental), społeczną odpowiedzialność (S jak social responsibility) i ład korporacyjny (G jak governance).

— Mamy nową generację potencjalnych klientów, tzw. milenialsów, dla których te sprawy są ważne. Oni nie tylko chcą zjeść batonik, ale chcą też wiedzieć, jak ten batonik został wyprodukowany — podkreśla Róbert Bohynik.

Rating przyzwoitości

By zrealizować pomysł, w zespole analiz NN Investment Partners TFI powstał specjalny system pozafinansowej oceny lokalnych spółek według kryteriów ESG. Na wewnętrzne potrzeby będą im przydzielane ratingi oznaczane literami od A do E. Spółki oznaczone ratingiem D i E nie mają szans, by znaleźć się w portfelu nowego funduszu. Co do zasady mają do niego trafiać podmioty z ratingiem pozafinansowym na poziomie A i B.

— Chętnie kupimy akcje bardzo taniej spółki z ratingiem C, ale jeśli będzie podobnie wyceniana jak ta z ratingiem B, to wolimy B — zaznacza Róbert Bohynik.

— Nadrzędnym celem pozostanie wyszukiwanie firm z ciekawym pomysłem na biznes, generujących stabilne przepływy finansowe. Nie rezygnujemy z zarabiania. Chodzi nam o to, że spółki prowadzące biznes w określony sposób, za kilka lat będą dużo więcej warte niż konkurenci. Chcemy stopy zwrotu dla polskich inwestorów poprawić, ale też nie twierdzimy, że będą niebotycznie wysokie — podkreśla Bartłomiej Chyłek, dyrektor zespołu analiz NN Investment Partners TFI.

Kryteria negatywnej selekcji

W funduszu NN CEE ESG analiza pozafinansowa ma stanowić 40 proc. wagi decydującej o doborze spółek do portfela. Nasi rozmówcy unikają jednak wskazania konkretnych spółek, które wyeliminuje to ze spektrum inwestycyjnego po uwzględnieniu ocen ratingowych analizy ESG. Sugestie są jednak dość klarowne. Bartłomiej Chyłek zwraca uwagę, że w przypadku spółek wydobywczych analitycy często nie doszacowują kwestii wyczerpywania się złóż i w swoich modelach zakładają, że firmy będą działać w nieskończoność, tak jak działają obecnie. Zaistnienie w portfelu funduszu będzie też utrudniać wykorzystywanie spółki przez głównego akcjonariusza do realizacji własnych celów zamiast dobra wszystkich akcjonariuszy.

— Jeżeli główny akcjonariusz zrobił nas „w konia”, to prawdopodobnie w jakimś wymiarze oszukuje też swoich kontrahentów, co kiedyś odbije się na spółce — zakłada Bartłomiej Chyłek.

Specjalista dostrzega też wady modelu analitycznego branży odzieżowej.

— Zakładanie, że wszystkie spółki odzieżowe będą miały tak wysokie marże jak obecnie, bo przenoszą produkcję z Chin do Bangladeszu, jest nieracjonalne. To się kiedyś skończy — zaznacza Bartłomiej Chyłek.

Na razie są to wskazówki dotyczące strategii jednego z wielu funduszy, ale przygotowania do jego uruchomienia to część większej całości. Przedstawiciele NN Investment Partners TFI przyznają, że spółki, które w wyniku analizy ESG dostaną ocenę E, już wkrótce mogą nie trafić do żadnego z polskich funduszy tego TFI — również tych działających od lat. W przeciętnym funduszu analiza ESG ma mieć około 20-procentowy wpływ na skład portfela. NN CEE ESG będzie klasyfikowany w grupie funduszy sustainable, gdzie waga tego kryterium będzie dwa razy większa. W kategorii Impact, do której dołączy NN (L) Globalny Odpowiedzialnego Inwestowania, będzie to pół na pół.

— To klienci, wpłacając pieniądze, zdecydują, w jakim kierunku ostatecznie rozwinie się oferta — twierdzą przedstawiciele NN Investment Partners TFI.

Inne TFI, podobnie jak NN Investment Partners dotychczas, w pozafinansowych kryteriach oceny poszczególnych spółek koncentrują się głównie na kwestiach ładu korporacyjnego i raczej nie palą się do przyznania kryteriom pozafinansowym konkretnej wagi w doborze spółek do portfela. Poza samymi raportami finansowymi spółki postrzegają głównie przez pryzmat danych makro i kwestii polityczno-regulacyjnych.

— Każda decyzja inwestycyjna ma swoje podstawy i trudno jest mówić o wagach poszczególnych kryteriów. Ich uśrednianie również byłoby nadmiernym uproszczeniem. Oprócz wyników finansowych i ich perspektyw oraz płynności akcji bierzemy pod uwagę szereg kryteriów, takich jak działania największych banków centralnych, sytuacja geopolityczna, trendy w światowej gospodarce, zmiany regulacyjne, konsolidacje spółek i branż itp. — zaznacza Michał Rabiega, zarządzający i analityk w PKO TFI, największej instytucji wspólnego inwestowania w Polsce.

14,3 mld zł Takie są aktywa NN IP TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Fundusz zrobi ostrą selekcję na GPW