Fundusze przegłosowały Besta

opublikowano: 05-04-2016, 22:00

W radzie nadzorczej Kredyt Inkaso Best zyskał tylko dwóch przedstawicieli. Pozostałych pięciu obsadzili akcjonariusze finansowi.

W poniedziałkowym „PB” zapowiadaliśmy, że wczorajsze walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki windykacyjnej Kredyt Inkaso (KI) może być jednym z najciekawszych i najbardziej burzliwych w historii GPW. Okazało się też być wyjątkowo oblegane — zarejestrowało się aż 65 akcjonariuszy, znacznie więcej niż na poprzednich walnych KI (zazwyczaj było 10-15 akcjonariuszy). Łącznie na walnym reprezentowanych było aż 89 proc. kapitału spółki. Best, spółka windykacyjna z GPW i największy akcjonariusz KI (ma 33 proc. akcji), dysponowała około 38 proc. głosów, a inwestorzy finansowi (najwięksi z nich to Generali OFE i Aviva Investors) około 62 proc. I w takim stosunku przegłosowywano większość spraw.

Duży może mniej

Najważniejszą z nich był wybór nowej siedmioosobowej rady nadzorczej KI. Najpierw Best w drodze głosowania w grupie wybrał dwóch przedstawicieli: dotychczasowego członka rady Piotra Urbańczyka (były prezes Meritum Banku) oraz nowego: Karola Szymańskiego (prawnik z obsługującej Best kancelarii RKKW).

Pozostałych pięć miejsc w nadzorze zostało obsadzonych w normalnym trybie. Wybrano popieranych przez fundusze czterech dotychczasowych członków rady nadzorczej: Ireneusza Chadaja, Tomasza Mazurczaka, Andrzeja Soczka i Marka Gabryjelskiego oraz jednego nowego: Piotra Woźniaka (zgłoszonego przez Quercus TFI). Przepadły natomiast obie kandydatury zgłoszone przez Besta, czyli Mirosława Gronickiego (były minister finansów) oraz Mariusza Banaszuka (były prezes funduszu Warsaw Equity Management).

Piotr Urbańczyk, kandydat Besta, został ponadto delegowany do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych, co oznacza, że będzie miał wgląd w dokumenty zarządu KI i będzie mógł brać udział w jego posiedzeniach. To jedyne zdarzenie z wczorajszego walnego, które może być interpretowane jako sukces Besta. Fundusze nie zgodziły się bowiem na proponowane przez Besta uchwały w sprawie pozbawienia Pawła Szewczyka i Jana Lisickiego, członków zarządu KI, premii rocznej, przeprowadzenia audytu bezpieczeństwa IT w spółce czy wyboru rewidenta do spraw. szczególnych.

Jak prezes z prezesem

Krzysztof Borusowski, prezes Besta, zarówno na forum walnego, jak w kuluarach próbował przekonywać fundusze, że w KI dochodzi do gigantycznych nieprawidłowości. Wymieniał kwestie podatkowe, rzekomego prowadzenia przez zarząd i wysokich pracowników KI działalności konkurencyjnej oraz wycieku ze spółki danych osobowych na wielką skalę.

Twierdził, że KI praktycznie nie posiada audytu wewnętrznego i kontrolingu, a posiedzenia RN spółki były kpiną. Atakował też fundusze za sprzyjanie zarządowi KI i pytał, jaki mają interes w ukrywaniu nieprawidłowości. Zapowiadał, że wkrótce do KI wkroczy prokurator. Do funduszy ta argumentacja najwyraźniej jednak nie trafiła i in gremio odrzuciły uchwały proponowane przez Besta, popierając tym samym działania zarządu KI.

— W spółce działa audyt wewnętrzny i kontroling, zarząd nie prowadzi jakiejkolwiek działalności konkurencyjnej, a choć rzeczywiście doszło do kopiowania jakichś danych, to nie mamy żadnych informacji, by były to dane naszych klientów. Te są, zapewniam, dobrze chronione. Kto i co kopiował, wyjaśni trwający już zewnętrzny audyt — odpowiadał Paweł Szewczyk, prezes KI. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane