Kurs gazu ziemnego rośnie obecnie na platformie TTF o 24,5 proc. do 68 EUR za 1 MWh. Wcześniej dochodził nawet do 74 EUR i był wtedy najwyższy od kryzysu z 2022 roku, po napaści Rosji na Ukrainę, a także najwyższy od rozpoczęcia wojny z Iranem, którą USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego.
Gwałtowny wzrost ceny gazu w czwartek to reakcja na wiadomość, że katarski kompleks Ras Laffan Industrial City, w którym mieści się największa na świecie instalacja do eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG), doznał „poważnych zniszczeń” w wyniku irańskiego ataku rakietowego. Kolejny atak w czwartek rano doprowadził do pożaru, z którym walka wciąż trwa. Prezydent Donald Trump zagroził Iranowi odwetem, jeśli katarskie instalacje LNG zostaną ponownie zaatakowane.
- Jeśli dojdzie do uszkodzenia instalacji LNG, będzie to miało oczywiście poważniejsze konsekwencje, zwłaszcza biorąc pod uwagę ograniczone zapasy LNG – powiedział Bloombergowi Neil Beveridge, szef analizy w Bernstein. - Nie ma strategicznych rezerw LNG – zauważył.
Tom Marzec-Manser, dyrektor ds. gazu i LNG w Europie w Wood Mackenzie zwrócił uwagę, że atak na Ras Laffan to dokładnie to, czego globalny rynek gazu obawiał się najbardziej.
- Nie wiemy jeszcze, która część kompleksu przemysłowego została uszkodzona, ale tak czy inaczej, w czwartek ceny gazu będą rosły – oświadczył.
Ira Joseph, pracownik naukowy w Centrum Globalnej Polityki Energetycznej na Uniwersytecie Columbia powiedział Bloombergowi, że „obecnie trudno sobie wyobrazić powrót Katarczyków na rynek przed połową roku, a nawet to jest ambitnym celem”.
Gaz ziemny drożeje w Europie w tym roku już o 153 proc. Tymczasem zbliża się okres uzupełniania magazynów "błękitnego paliwa" wyczerpanych po sezonie zimowym.
