GDDKiA nie zmieni zasad drogowych kontraktów

KAP
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Rządowa instytucja się nie ugnie, bo... nie chce dopuścić do obniżenia jakości budowanych dróg.

Ambasadorzy sześciu krajów: Austrii, Niemiec, Holandii, Francji, Irlandii i Portugalii, napisali list do Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki, w obronie wykonawców, którzy czują się gnębieni przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Adresat odpowiedział, że na najbliższym posiedzeniu rządu poprosi o przygotowanie wspólnej odpowiedzi. Przedstawiciele GDDKiA twierdzą zaś, że stoją na straży budowlanych przepisów.

— Cieszy nas troska ambasadorów o polskie inwestycje drogowe. GDDKiA nie zrezygnuje jednak z rzetelnego monitoringu kontraktów i nie dopuści do obniżenia jakości budowanych dróg. Zasady były znane wykonawcom jeszcze przed podpisaniem kontraktu. I my ich nie zmienimy — podkreśla Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA. Ambasadorzy podkreślili, że dyrekcja opóźnia wypłatę wykonawcom roszczeń szacowanych na 10 mld zł. Uważają też, że wyrzuciła z umów zgodne z międzynarodowymi standardami zapisy dotyczące możliwościotrzymania płatności za dodatkowe roboty, wynikające m.in. z błędnej dokumentacji czy niezgodnych z nią faktycznych warunków gruntowych.

— Nie będzie dopłacania do kontraktów jako swoistej rekompensaty za błędy w zarządzaniu przez generalnych wykonawców. Byłoby to po prostu nie fair. Nie możemy godzić się na zmianę zasad w trakcie gry także dlatego, że wiązałoby się to z utratą unijnych refundacji.Dyrekcja szybko i rzetelnie rozstrzyga roszczenia, upraszcza procedurę ich oceny i rozpatrywania. Zasadne i dobrze udokumentowane roszczenia wykonawców są zawsze rozpatrywane na ich korzyść. Jako solidny płatnik nie opóźniamy płatności, przeciwnie — płacimy wcześniej, niż jest to zapisane w warunkach umów — twierdzi Urszula Nelken. Ambasadorzy uważają też, że dyrekcja i polskie przepisy faworyzują podwykonawców kosztem generalnych wykonawców.

— Wiele firm, także zagranicznych, mimo że dostały pieniądze od GDDKiA, nie rozliczyło się ze swoimi podwykonawcami. Skutkiem takiej sytuacji jest m.in. załamanie zaufania między firmami na rynku budowlanym, co utrudnia realizację kontraktów — twierdzi rzecznik dyrekcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu