Gdy PIP znajdzie uchybienia

opublikowano: 02-07-2019, 22:00

Nawet gdy pracodawca odmówi podpisania dokumentu pokontrolnego, inspektor może nałożyć grzywnę. Ostatnią instancją w sporze jest NSA

Zdecydowana większość pracodawców stosuje się do nakazów pokontrolnych inspekcji pracy. Jak poinformowała „Puls Biznesu” Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy (GIP), według wstępnych danych za ubiegły rok zrealizowali oni 95 proc. decyzji spośród 75,5 tys. wydanych w wyniku kontroli i objętych sprawdzeniem. Wniosków pokontrolnych, których realizację poddano sprawdzeniu w 2018 r., było więcej niż decyzji, bo aż 119,5 tys. Pracodawcy dostosowali się do 89 proc. z nich.

Pracodawca, który odwoła się od decyzji pokontrolnej do okręgowego
inspektoratu pracy po niekorzystnym dla niego rozstrzygnięciu, może kontynuować
spór na drodze sądowej. Agnieszka Bagieńska-Petryka, radca prawny, zwraca
uwagę, że gdy sąd uchyli zaskarżoną decyzję, sprawa — wraz z uzasadnieniem
takiego wyroku — trafi do ponownego rozpoznania przez PIP.
Zobacz więcej

WYTYCZNE SĄDU:

Pracodawca, który odwoła się od decyzji pokontrolnej do okręgowego inspektoratu pracy po niekorzystnym dla niego rozstrzygnięciu, może kontynuować spór na drodze sądowej. Agnieszka Bagieńska-Petryka, radca prawny, zwraca uwagę, że gdy sąd uchyli zaskarżoną decyzję, sprawa — wraz z uzasadnieniem takiego wyroku — trafi do ponownego rozpoznania przez PIP. Fot. Szymon Łaszewski

— W ubiegłym roku inspektorzy pracy na terenie województwa świętokrzyskiego wydali tylko 46 upomnień. Oznacza to, że pracodawcy starają się realizować decyzje inspektorów pracy w ustalonym terminie. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania o wykonaniu pokontrolnych środków prawnych. W razie braku takiej informacji inspektor musi przeprowadzić rekontrolę — mówi Barbara Kaszycka, nadinspektor pracy w Okręgowym Inspektoracie Pracy (OIP) w Kielcach.

Jednocześnie przypomina, że podczas pierwszych kontroli w zakładach działających nie dłużej niż pięć lat prowadzony jest tzw. audyt bez sankcji karnych. Jego celem jest kompleksowa identyfikacja nieprawidłowości w przestrzeganiu prawa pracy, w tym przepisów bhp, a także dotyczących legalności zatrudnienia, a następnie podjęcie działań instruktażowo-doradczych służących wyeliminowaniu przez pracodawców lub przedsiębiorców stwierdzonych uchybień i zapewnieniu przestrzegania ww. przepisów prawa w przyszłości.

— Później sprawdzamy realizację decyzji i wniosków inspektora pracy. Chcę podkreślić, że taka filozofia kontroli okazała się bardzo skuteczna w poprawie warunków pracy — ocenia przedstawicielka kieleckiego inspektoratu.

Jak już pisaliśmy, wiele kontroli przeprowadzanych przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) jest reakcją na kierowane do niej skargi. Problemy zgłaszane kieleckiemu OIP najczęściej dotyczą pracy bez żadnej umowy i później niewypłacania wynagrodzenia.

Skargi pracowników

— Inspektorzy ostrzegają przed zatrudnianiem bez zawarcia umowy na piśmie. Inną ważną sprawą jest wykonywanie pracy przez sześć, siedem dni w tygodniu. W takiej sytuacji łamane są zasady prawa do wypoczynku i przeciętny pięciodniowytydzień pracy. Poza tym urlopy często nie są udzielane w terminie, tj. do 30 września następnego roku, a w razie ich niewykorzystania po rozwiązaniu umowy ekwiwalenty są niewypłacane. Wreszcie problemem jest zawieranie umów cywilnoprawnych w warunkach wskazujących na istnienie stosunku pracy. Natomiast pozytywnie należy ocenić wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej dla zleceniobiorców — mówi Barbara Kaszycka.

Dotychczasowe decyzje pokontrolne w regionie świętokrzyskim dotyczyły głównie obiektów i pomieszczeń pracy, maszyn i urządzeń technicznych, stanowisk i procesów pracy, urządzeń i instalacji energetycznych, przygotowania do pracy oraz zaplecza higieniczno-sanitarnego. Najwięcej wykroczeń stwierdzano w zakładach branży budowlanej, handlu i napraw, w przetwórstwie przemysłowym i w transporcie. Przyczynami stwierdzonych nieprawidłowości były przede wszystkim: minimalizowanie nakładów ponoszonych przez pracodawców na sprawy związane z bezpieczeństwem pracy, nieznajomość i niezrozumienie przepisów prawa pracy u pracodawców — przede wszystkim prowadzących małe zakłady, brak dostatecznych kwalifikacji pracowników służby kadrowo-płacowej i bhp, a także brak samokontroli pracodawców.

— W zakresie bhp inspektorzy pracy negatywnie oceniali przedstawianą ocenę ryzyka zawodowego na poszczególnych stanowiskach pracy w danym zakładzie. Tymczasem jest ona niezbędna do zastosowania skutecznych działań profilaktycznych i do przeciwdziałania negatywnym czynnikom wpływających na bezpieczeństwo i zdrowie pracowników. Niestety, ten obowiązek ciągle jest wykonywany szablonowo bez uwzględnienia warunków pracy i występowania czynników szkodliwych i niebezpiecznych. Czasami oceny ryzyka są po prostu drukowane z internetu bez żadnej analizy — mówi nadinspektor.

Dokumentacja z kontroli

Kontrole PIP trwają od dwóch do kilkunastu dni, w zależności od badanych zagadnień. Z danych GIP wynika, że w 2018 r. prowadzono je średnio przez 2,6 dnia.

— Pamiętajmy, że zgodnie z prawem pracownicy PIP powinni poinformować pracodawcę o jego prawach i obowiązkach w trakcie kontroli oraz uprawnieniach inspektora pracy — przypomina Agnieszka Bagieńska-Petryka, radca prawny z kancelarii prawnej Petryka.

Z doświadczeń i obserwacji nadinspektora z kieleckiego OIP wynika, że na ogół pracodawcy znają kompetencje inspektorów pracy. Niektórzy mają jednak zastrzeżenia do sposobu przeprowadzania kontroli.

— W województwie świętokrzyskim takich skarg na inspektorów pracy jest niewiele, bo ok. kilkunastu w ciągu roku na niemal 3 tys. kontroli prowadzonych rocznie. Zwykle są one nieuzasadnione. Należy pamiętać, że inspektor pracy opiera się na przedstawionych dokumentach, przesłuchaniach pracowników, zdjęciach i dowodach zebranych w czasie kontroli. Inspektor pracy nie jest organem do rozstrzygania sporów pracowniczych i nie zastępuje sądu pracy. Skarżący w wielu przypadkach, pracując bez umowy, po ustaniu zatrudnienia domagają się od inspektora potwierdzenia takiej pracy i wypłaty wynagrodzenia — zwraca uwagę Barbara Kaszycka.

Podkreśla, że nie jest również możliwe potwierdzenie przez inspekcję zarzutów wobec przedsiębiorców, którzy wyrejestrowali działalność lub np. zamknęli zakład.

— Wszystkie ustalenia dokonane podczas kontroli PIP muszą być udokumentowane i utrwalone. Oczywiście najlepsza dla pracodawcy jest sytuacja, gdy w jej wyniku inspektor nie stwierdzi jakichkolwiek naruszeń prawa. W takim przypadku sporządzi on i podpisze notatkę urzędową, która powinna zawierać opis stanu faktycznego stwierdzonego w czasie kontroli, a jego kopię przekaże pracodawcy — mówi Agnieszka Bagieńska-Petryka.

Uchybienia i zastrzeżenia

Jeżeli kontrolujący stwierdzą jakieś uchybienia, przygotowują tzw. protokół pokontrolny. Muszą w nim opisać m.in. stwierdzone naruszenia prawa i inne informacje mające istotne znaczenie dla wyników kontroli, podać informację o pobraniu próbek surowców i materiałów używanych, wytwarzanych lub powstających w toku produkcji, przedstawić treść decyzji ustnych i poleceń oraz terminy ich realizacji, a także zamieścić informację o liczbie i rodzaju udzielonych porad z zakresu prawa pracy.

Pracodawca ma prawo zapoznać się z treścią protokołu przed jego podpisaniem.

— Nigdy nie podpisujmy protokołu bez dokładnego przeczytania. Sprawdźmy, czy jego treść odpowiada faktom. Poza tym pracodawcy przed złożeniem podpisu przysługuje prawo zgłoszenia umotywowanych zastrzeżeń do ustaleń w nim zawartych. Może to zrobić na piśmie w ciągu siedmiu dni od przedstawienia tego dokumentu — zwraca uwagę radca.

Inspektor przeprowadzający kontrolę musi zbadać zgłoszone zastrzeżenia. Gdy okażą się zasadne, ma obowiązek je zmienić lub uzupełnić odpowiednią część protokołu. Jeśli tego nie zrobi, pracodawca może kwestionować dokument z nieuzupełnioną treścią przy odwoływaniu się od decyzji inspektora PIP — wykazując, że daną decyzję wydano wskutek błędnego nieuwzględnienia zastrzeżeń kontrolowanego podmiotu.

— Pamiętajmy, że protokołu nie można poprawiać, skreślać ani uzupełniać bez omówienia takich zmian na końcu dokumentu, z wyjątkiem sprostowania oczywistych omyłek pisarskich i rachunkowych, które parafuje inspektor pracy — podkreśla Agnieszka Bagieńska-Petryka.

Zwraca uwagę, że nawet w razie odmowy podpisania protokołu przez przedstawiciela pracodawcy czy samego pracodawcy inspektor pracy może zastosować wobec kontrolowanego określone środki prawne, np. nałożyć grzywnę. Kopię tego dokumentu musi przekazać kontrolowanemu. Odwołanie od decyzji pracownika PIP pracodawca powinien złożyć do okręgowego inspektora pracy. Jeżeli w pierwszej instancji wyda ją okręgowy inspektor, należy odwołać się do GIP. Kontrolowany ma na to tylko siedem dni od otrzymania decyzji. Organ odwoławczy może ją utrzymać w mocy, uchylić, zmienić lub umorzyć postępowanie. Ma też prawo przekazać sprawę do ponownego rozpoznania inspektorowi, który wydał decyzję. W razie niekorzystnego dla pracodawcy rozstrzygnięcia przysługuje mu prawo wniesienia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego — w terminie 30 dni od doręczenia decyzji drugiej instancji.

— Orzeczenie wydane przez sąd nie będzie rozstrzygać sprawy merytorycznie. Jeżeli zgodzi się on z zarzutami, będzie mógł wyłącznie uchylić zaskarżoną decyzję i następnie przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Istotne jednak jest to, że w uzasadnieniu wyroku muszą być podane powody, dla których orzeczono o uchyleniu decyzji. Są to wytyczne wiążące dla PIP — mówi Agnieszka Bagieńska-Petryka.

Sąd oddali skargę, jeśli uzna ją za nieuzasadnioną. Pracodawcy zostaje wówczas wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) w Warszawie.

Mandaty za naruszenia

Grzywny nakładane przez inspektorów wynoszą od 1 tys. zł do 2 tys. zł. W przypadku co najmniej dwukrotnego ukarania za wykroczenie określone w Kodeksie pracy i popełnienia kolejnego takiego w ciągu dwóch lat od ostatniego ukarania, maksymalna kwota mandatu karnego może sięgnąć 5 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy