GetBack dostał pozew od Trigonu

opublikowano: 14-03-2019, 22:00

Zanosi się na batalię o 49 mln zł. Może to być początek serii. Windykator nie zapomniał bowiem o pozwach, które sam zapowiadał.

W sierpniu 2018 r. Trigon TFI wysłało do wrocławskiego sądu pozew, w którym domaga się stwierdzenia, że umowa na mocy której otrzymało od GetBacku 49,2 mln zł, została ważnie zawarta i rozwiązana z powodów leżących po stronie windykatora. Innymi słowy, że Trigon może sobie zatrzymać pieniądze, choć nie uruchomił funduszy wierzytelności, jakie miał do połowy 2022 r. uruchamiać we współpracy z GetBackiem. Miał przy tym nie podejmować współpracy z innymi podmiotami z branży. GetBack zapłacił za to od razu, ale po tym, jak w spółce skończyły się rządy Konrada K., zaczął kwestionować kontrakt.

To Trigon wysłał jednak do sądu pozew. Ten właśnie trafił do GetBacku. Biorąc pod uwagę standardowe procedury, ten ma teraz czas na odpowiedź. Potem sąd wyznaczy termin pierwszej rozprawy. Będzie to zarazem pierwszy proces cywilny, w jaki wda się GetBack z byłymi kontrahentami. Obecny zarząd windykatora kwestionuje około 40 umów podpisanych przez swoich poprzedników o wartości 0,5 mld zł. Po odjęciu sporu z Trigonem oraz konfliktu z Altus TFI o EGB Investments zostaje około 250 mln zł.

— Mamy zespół, który zajmuje się przygotowaniem roszczeńdo pozwów cywilnych. W jego skład wchodzą osoby ze spółki i prawnicy z zewnątrz. Na razie przygotowujemy dokumentację. Jak będziemy gotowi, to rozpoczniemy procesy — zapewniał Przemysław Dąbrowski, prezes GetBacku, podczas walnego zgromadzenia.

Jednocześnie GetBack nie prowadzi obecnie z Altusem żadnych rozmów dotyczących polubownego zakończenia sporu o EGB. Podczas walnego zgromadzenia GetBacku prezes spółki poinformował, że ostatnia propozycja Altusa sprowadzała się do objęcia emisji akcji windykatora przez TFI za kwotę 70 mln zł, przy wycenie jednej akcji na 5 groszy. GetBack oczekiwał 50 mln zł niezabezpieczonej pożyczki, szacując swoje roszczenia na 120 mln zł.

Pozytywny impuls

Altus to obecnie mało znaczący partner GetBacku jeśli chodzi o TFI. Trzon aktywów windykatora jest w Saturn TFI. Około 37 proc. przypada na easyDebt NS FIZ oraz Open Finance Wierzytelności NS FIZ, które znajdują się w Noble Funds TFI. Ostatniego dnia stycznia 2019 r. szwedzki Hoist Finance podpisał z GetBackiem wstępną umowę kupna tych aktywów za 398 mln zł. Jej częścią było też udzielenie 4,7 mln zł wsparcia na koszty restrukturyzacji.

— Obecnie staramy się zamknąć tę transakcję. Wyjaśni się to w ciągu dwóch tygodni. Potem samo zamknięcie transakcji może potrwać jeszcze 2-3 tygodnie. Wynika to z tego, że Hoist musi dostosować swoją Polską strukturędo przejęcia tych portfeli — poinformował akcjonariuszy Przemysław Dąbrowski.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Tzw. odzyski z dwóch sprzedawanych funduszy wynoszą 7-8 mln zł miesięcznie. Do GetBacku trafia jednak z tego niewielki ułamek, gdyż fundusze stanowią zabezpieczenie pożyczek GetBacku wobec banków. Pieniądze ze sprzedaży funduszy trafią właśnie do nich, ale po transakcji GetBack pozbędzie się czterech z sześciu banków jakie są jego wierzycielami zabezpieczonymi (według stanu pierwotnego pięciu z siedmiu, ale BGŻ BNP Paribas w międzyczasie wchłonął Raiffeisen).

— Zysk z tej transakcji polega na tym, że przestaniemy obsługiwać portfele długów w tych funduszach, a więc przestaniemy na tym tracić. Poza tym pieniądze, które pozyskamy z transakcji pozwolą przebudować firmę tak, by efektywnie obsługiwała fundusze Saturna i Altusa. Obecnie mamy stały deficyt około 5 mln zł miesięcznie. Ta transakcja pozwoli na sfinansowanie tego deficytu do czasu odblokowania aktywów w pozostałych dwóch TFI — mówił akcjonariuszom Przemysław Dąbrowski.

W trakcie wywodów prezesa jeden z akcjonariuszy zapytał wprost, czy to co mówi Przemysław Dąbrowski wskazuje, że po transakcji perspektywy operacyjne będą dobre.

— Jeżeli dokonamy niezbędnych zmian, to tak — odpowiedział prezes GetBacku.

10-20 tys. zł na głowę

Przemysław Dąbrowski powtórzył, że utrzymywanie spółki na giełdzie to zbędne koszty. Podkreślił jednak, ze obecnie nie ma możliwości delistingu, a spółka pracuje nad odbudowaniem raportowania, co jest warunkiem odwieszenia notowań przez KNF. Nowy audytor pracuje nad sprawozdaniem za pierwszą połowę 2018 r. Potem weźmie się za sprawozdanie za cały 2018 r.

Zgodnie z planami walne zgromadzenie przeniosło formalną siedzibę spółki z Wrocławia do Warszawy. Zmieniło też zasady wynagradzania członków rady nadzorczej. Zamiast stawek indywidualnych uchwalono kwotę 10 tys. zł brutto miesięcznie dla każdego z członków rady. Przewodniczący rady i przewodniczący komitetów rady mają te stawki podwojone. Prawnik Abrisu, głównego udziałowca, poinformował, że tak jak dotychczas „wedle jego wiedzy” reprezentanci Abrisu w nadzorze zrzekną się wynagrodzenia. Nie wzbudziło to większej dyskusji. Akcjonariusze mniejszościowi byli jednak wyraźnie zdegustowani tym, że nie doszło do samego głosowania nad składem rady. Walne zostało przerwane do 5 kwietnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy