BNP Paribas Bank Polska, który obecnie jest bankiem numer sześć pod względem wielkości aktywów w Polsce, w ostatnich latach nadganiał rynek pod względem efektywności i zyskowności, a od dwóch lat wypłacał dywidendę. Jego właściciel - BNP Paribas, największa grupa finansowa w Unii Europejskiej, budował swoją pozycję w Polsce przez fuzje i przejęcia wchłaniając po drodze Fortis Bank Polska, Bank Gospodarki Żywnościowej, czy część podstawową Raiffeisen Banku Polska. W najbliższych pięciu latach bank ma się rozwijać organicznie, korzystając z siły i doświadczenia spółki matki głównie w segmencie korporacyjnym.
Wzrost bez fuzji i przejęć
- Nasza strategia koncentruje się na wzroście organicznym. Nie planujemy nabyć innego banku w najbliższej przyszłości. Oczywiście interesują nas fintechy, startupy i nowe technologie - i tak już zrobiliśmy wcześniej w przypadku kilku startupów, które zaadaptowaliśmy do naszych celów. Ale nie wydaje się, że znów wejdziemy na rynek M&A, by przejąć inne instytucje finansowe - mówi Przemek Gdański, prezes BNP Paribas Bank Polska.
Bank zakłada w strategii, że w 2030 r. wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) spadnie poniżej 38 proc. (obecnie to 42 proc.). Koszt ryzyka, ze względu na oczekiwany silny przyrost portfela kredytów będzie utrzymywał się na poziomie ok. 40 pkt bazowych w każdym roku strategii (obecnie wynosi 16 pkt bazowych), zaś wskaźnik kredytów niepracujących (NPL) nie przekroczy 5 proc.
W strategii założono także, że wskaźnik ROTE (zwrot z kapitału materialnego) wyniesie 22 proc. (bez zmian w porównaniu z III kw. 2025 r.)
Tylko lojalni klienci
Bank planuje wzrost udziału rynkowego w rachunkach bieżących do powyżej 5 proc. z ok. 4 proc. obecnie. Chce zwiększyć bazę klientów detalicznych do 3,6 mln w 2030 r.
- Chcemy pozyskać w ujęciu netto milion nowych klientów. Przygotowujemy i usprawniamy naszą ofertę, biorąc na celownik głównie generację Z, czyli młode osoby [18-30 lat - red.], które mają bardzo konkretne upodobania dotyczące korzystania z usług bankowych. Przygotowujemy również ofertę dla rodzin wielopokoleniowych. Chcemy stworzyć coś, co pozwoli zintegrować rodziny w użytkowaniu usług bankowych - mówi Przemek Gdański.
Jak podkreśla, w celu zwiększania efektywności, bank do końca roku wyczyści bazę z nieaktywnych klientów, którzy nie generują przychodów i nie budują bilansu banku. Zwiększy wydatki na marketing, by marka BNP Paribas stała się bardziej rozpoznawalna.
Szybciej niż rynek
BNP Paribas BP zakłada szybszy w porównaniu z rynkiem przyrost kredytów. Średnioroczny wzrost całego portfela kredytowego ma wynieść 7 proc. w latach 2024-30. Bank zakłada rosnący udział w rynku kredytów konsumpcyjnych - udział w rynku nowej sprzedaży kredytów gotówkowych ma się podwoić do 8 proc. w 2030 r. Bank chce też odbudować pozycję na rynku kredytów hipotecznych.
W planach BNP Paribas jest także wzrost o 2 pkt. proc. do 10 proc. udział w rynku kredytów korporacyjnych. Wzrost sprzedaży ma być widoczny szczególnie w segmencie międzynarodowych i polskich korporacji.
- W segmencie bankowości korporacyjnej chcemy być dalej liderem, jeżeli chodzi o klientów międzynarodowych. Przy takiej skali, jaką ma BNP Paribas w Europie i na świecie to właściwie mamy wszystko, co potrzeba, żeby tę część biznesu odpowiednio rozbudować. Wiemy, jak to robić, już dobrze nam poszło do tej pory. Chcemy też wpompować do kraju 25 mld zł zrównoważonych kredytów, nie tylko dla klientów korporacyjnych, ale też indywidualnych, na cele projektów środowiskowych, korzystania z OZE i innych. To są ambitne cele i jesteśmy przekonani, że na pewno dowieziemy większość z nich - mówi Przemek Gdański.
Minimum połowa zysku dla akcjonariuszy
Dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami jest ważnym elementem nowej strategii BNP Paribas BP. Z zysku za lata 2025-28 bank chce wypłacić min. 50 proc. dywidendy, zaś za 2029 r. do akcjonariuszy ma trafić do 75 proc. zysku, co przy zakładanym wzroście wyniku oznaczałoby podwojenie dywidendy na akcję w porównaniu z 2025 r. (za 2024 r. bank wypłacił 7,86 zł na akcję). Bank, który w 2024 r. zarobił na czysto 2,4 mld zł, oczekuje silnego odbicia zysku netto począwszy od wyniku za 2027 r. W przyszłym roku na zysk silny wpływ będą miały bowiem zarówno niższe stopy procentowe, jak i wyższy podatek CIT dla całego sektora.
