GIEŁDA OPARŁA SIĘ KRYZYSOM
Byki i Niedźwiedzie, nagrody dla najlepszych spółek giełdowych, rozdano na warszawskim parkiecie już po raz czwarty. Liderzy rynku podstawowego, równoległego, pozagiełdowego oraz najlepszy fundusz powierniczy dowiedli uzyskanymi wynikami, że polska giełda nie poddała się wpływom światowych kryzysów. Tym razem w szeregu z nimi stanęli ci, którzy położyli największe zasługi dla rozwoju rynku giełdowego, laureaci specjalnych wyróżnień „Parkietu”: Leszek Balcerowicz, Wiesław Kaczmarek, Janusz Lewandowski, Lesław Paga, Wiesław Rozłucki i Jacek Socha.
BEZ CUDÓW: Nasza giełda okazała się normalna. To ważne, bo jesteśmy skrupulatnie oceniani przez otoczenie. Dla nas jest najważniejsze, byśmy w kategorii alokacji kapitału nie byli na dole tabeli, ale na górze. A to nie wymaga żadnych cudów, tylko ciężkiej pracy — ocenia Lesław Paga, pierwszy przewodniczący KPWiG, dziś szef Deloitte & Touche.
DOBRY ROK: Mimo globalnego kryzysu, polska giełda, bardzo wrażliwa na ruchy rynków kapitałowych, szybko się ustabilizowała. Udało się zwiększyć o 100 proc. jej kapitalizację. Przypadek TP SA dowodzi, że jesteśmy rynkiem rozwiniętym. Od momentu debiutu wartość jej walorów systematycznie powoli rośnie. Powinniśmy cenić firmy za stabilność, nie za skoki. Te ostatnie sprzyjają bowiem traktowaniu rynku giełdowego jako obszaru działania dla spekulantów, a nie inwestorów — mówi Alicja Kornasiewicz, wiceminister skarbu Państwa (na zdjęciu w środku z Pawłem Rzepką, prezesem TP SA i Marią Pasło-Wiśniewską, szefem Pekao).
CO ZA RADOŚĆ: Dla prezesa GPW, Wiesława Rozłuckiego, dla którego rok ubiegły był szczególnie trudny, symboliczna statuetka jest naprawdę zasłużonym trofeum.
NIE TYLKO DYNAMIKA: Nasza giełda jest już na tyle dojrzala, że podstawowym kryterium ocenyspółek giełdowych powinna być ich stabilność. Nagradzać moglibyśmy wówczas za systematyczny wzrost wartości akcji, a nie za dynamiczne „skoki” — sygnalizuje Witold Zaraska, prezes Exbudu.
CHŁONNY RYNEK: Myślę, że nasze powodzenie i tak spektakularny debiut zawdzięczamy temu, że inwestorzy postrzegają akcje spółek informatycznych jako najbardziej atrakcyjne. Polski rynek jest bowiem bardzo chłonny, jeśli chodzi o usługi informatyczne w ogóle — nie tylko w sektorze bankowym — zapewnia Aleksander Lesz, prezes Softbanku.
INWESTOR NASZ PAN: Budowanie wartości spółki jest często uzależnione od parametrów, na które mamy niewielki wpływ. O efektach końcowych decyduje opinia inwestorów. To dzięki nim udało nam się osiągnąć 71,8-procentową stopę zwrotu — mówi Agenor Gawrzyał, prezes Warty.
EKSPRESOWE TEMPO: Emil Wąsacz, minister skarbu państwa, wszystkim nagrodzonym życzył, by w tym roku kursy ich akcji rosły w błyskawicznym tempie.
WART ZAUFANIA: Za najefektywniejsze zarządzanie powierzonym kapitałem nagrodzono zarząd DWS Polska TFI. Ten bowiem fundusz powierniczy osiągnął najlepsze wyniki we wszystkich ocenianych kategoriach. Statuetkę odebrał Bogdan Czypionka, reprezentujący trzyosobowy zarząd firmy. Dyplomy za osiągnięcia w poszczególnych kategoriach odebrali zarządzający funduszami: Robert Nejman oraz Paweł Bogusz (na zdjęciu kolejno od lewej ).
OJCOWIE SUKCESU: Wyróżnieni nagrodą, przyznaną przez „Parkiet”, mieli swój udział w sukcesie polskiej giełdy. Leszek Balcerowicz zaliczył ich do swojej drużyny (na zdjęciu od lewej Jan Bazyl Lipszyc, red. naczelny „Parkietu”, Jacek Socha, szef KPWiG, Lesław Paga, szef Deloitte & Touche, wicepremier Leszek Balcerowicz, Wiesław Rozłucki, prezes GPW, Janusz Lewandowski, były minister przekształceń własnościowych oraz Łukasz Żuk, prezes wydawnictwa Parkiet).
DOBRE ŻYCZENIA: Na Zachodzie inwestowanie na giełdzie ma charakter długofalowy. Liczy się je na 3, 5, 10, a nawet 20 lat. Takiej perspektywy mogę życzyć także Orbisowi po jego dobrym roku — mówi Alicja Kornasiewicz (na zdjęciu z Maciejem Grelowskim, prezesem Orbisu).
Renata Zawadzka
fot. Borys Skrzyński