Globalna moda na bycie „gołębiem”

  • Marek Rogalski
opublikowano: 25-04-2019, 11:38

Kluczowe informacje z rynków:

KANADA / BOC (WCZORAJ): Na zakończonym posiedzeniu bank centralny nie zmienił parametrów polityki monetarnej (główna stopa pozostała na poziomie 1,75 proc., jak oczekiwano), ale z komunikatu wypadły stwierdzenia dotyczące możliwości podwyżki stóp procentowych. Obniżone zostały prognozy wzrostu gospodarczego na ten rok do 1,2 proc. z 1,7 proc. szacowanych trzy miesiące wcześniej, co uzasadniono rosnącą niepewnością w globalnej gospodarce i wojnami handlowymi. Stephen Poloz dał jednak do zrozumienia, że bank centralny nie jest skłonny szukać możliwości cięcia stóp.

JAPONIA / BANK JAPONII: Na zakończonym dzisiaj nad ranem posiedzeniu bank centralny nie zmienił parametrów polityki monetarnej (główna stopa pozostała na poziomie -0,1 proc., podobnie jak skala programu QQE, oraz zobowiązanie do utrzymywania rentowności 10-letnich obligacji w okolicach zera). W komunikacie pojawiła się jednak pewna zmiana – do tej pory BOJ nie podawał terminu, do kiedy zamierza utrzymywać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a teraz zapisano, że „BOJ zamierza utrzymać obecne poziomy stóp procentowych przez dłuższy czas, co najmniej przez okres wiosny 2020 r.”).

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

KOREA POŁUDNIOWA / DANE: Dynamika wzrostu gospodarczego w I kwartale nieoczekiwanie spadła o 0,3 proc. k/k (to najgorszy wynik od IV kwartału 2008 r.), podczas, gdy szacowano jej wzrost o 0,3 proc. k/k. W ujęciu r/r wzrost wyhamował do 1,8 proc. (oczekiwano 2,5 proc.). Minister finansów Hong zapewnił jednak, że spodziewa się odbicia w II kwartale i nadal podtrzymuje prognozę wzrostu PKB w tym roku na poziomie 2,5 proc., dodając, że zauważalny powinien być wpływ stymulacji fiskalnej.

SZWECJA / RIKSBANK: Na zakończonym dzisiaj posiedzeniu bank centralny nie zmienił parametrów polityki monetarnej (główna stopa repo pozostała na poziomie -0,25 proc.). Obniżona została jednak projekcja przyszłej ścieżki stóp procentowych – za 12 miesięcy stopa repo ma kształtować się w okolicach 0,04 proc. (2-miesiace temu zakładano 0,23 proc.), tym samym do kolejnej podwyżki może dojść dopiero na przełomie 2019/2020 r. Jednocześnie Riksbank zapowiedział wznowienie programu QE  - od lipca 2019 r. do grudnia 2020 r. planuje kupić obligacje rządowe za 45 mld SEK.

WIELKA BRYTANIA / BREXIT: Władze Partii Konserwatywnej przegłosowały wczoraj zmiany, które pozwalałyby wcześniej usunąć Theresę May ze stanowiska szefowej torysów (do tej pory nie było to możliwe przez 12 miesięcy od wygranego głosowania nad wotum zaufania). Tymczasem premier Szkocji, Nicola Sturgeon zapowiedziała wczoraj, że będzie dążyć do przeprowadzenia kolejnego referendum niepodległościowego w 2021 r.

Opinia:  Dolar pozostaje w grupie najmocniejszych walut, ustępując tylko minimalnie japońskiemu jenowi. Dlaczego? Bo większość walut jest zbyt słaba, aby móc stanąć z nim w szranki. Mamy, zatem wciąż ten sam znany schemat – FED teoretycznie ma „gołębie” nastawienie, ale dane z USA nie wypadają źle, a pozostałe banki centralne (wczoraj Bank Kanady, a dzisiaj Bank Szwecji i w pewnym sensie też Bank Japonii) dołączają do grupy „gołębi”, ale ich lokalne problemy wydają się być większe. Innymi słowy, mamy rywalizację o to, kto jest i może być bardziej „gołębi” niż inni, oraz zacząć przekuwać zapowiedzi w czyny. Najbliższe temu po ostatnich słabych danych nt. inflacji CPI są Bank Australii i Bank Nowej Zelandii (majowe posiedzenia będą uważnie obserwowane), ale pośrednio też niemały problem ma Europejski Bank Centralny (tutaj jednak pojawia się pytanie w postaci tego, co możemy zrobić nie psując tego co jest).

W nocy negatywnie zaskoczyły dane z Korei Południowej, co tylko pokazuje, że Azja jest najbardziej narażona na skutki wojny handlowej, a nie każdy ma takie „możliwości” jak chińskie władze, którym udało się na razie ograniczyć potencjalne problemy wprowadzając szeroki pakiet stymulacyjny. Teraz nadzieja w tym, że USA i Chiny znajdą wspólny język i podpiszą (w czerwcu?) umowę handlową, która zdejmie ryzyka, ale i też może obnażyć słabość globalnej gospodarki (bo nie będzie już czym tłumaczyć jej gorszego stanu). Na razie w przyszłym tygodniu rozpoczynają się negocjacje w Pekinie, a po 6 maja będą kontynuowane w Waszyngtonie – ewentualnych, nowych informacji można by teoretycznie spodziewać się dopiero w końcu pierwszej dekady maja. Do tego czasu rynki muszą radzić sobie same, a dodatkowo dla Azji elementem ryzyka może być długa przerwa świąteczna w Japonii – od 27 kwietnia do 6 maja (zwyczajowy „złoty tydzień” zostanie wydłużony przez zaplanowane uroczystości koronacji nowego cesarza. Niska płynność podczas sesji w Azji w tych dniach może prowokować „dziwne ruchy”, zwłaszcza w tzw. „godzinie wiedźm”, czyli po tym jak handel w USA jest przejmowany przez Singapur i Nową Zelandię. Fakt zbliżającego się długiego weekendu może tłumaczyć to, dlaczego JPY nie zareagował na „gołębie” sygnały z Banku Japonii.
Na wykresie USDJPY widoczna jest konsolidacja przy szczytach, ale popyt nie wykorzystuje swojej szansy. W efekcie zaczyna się to mścić na dziennych wskaźnikach. Ciekawym case’m może okazać się reakcja rynku na jutrzejszą mocną figurę, czyli szacunki PKB z USA o godz. 14:30.

Na wykresie USDCAD widać połamanie oporów do czego przysłużył się wczoraj Bank Kanady, który zdaje się, że poszedł za globalną modą bez oglądania się na lokalne uwarunkowania (od ostatniego posiedzenia dane makro wypadły lepiej). To tylko dowód na to, że opłacalna staje się gra na tzw. złamanie outsidera, czyli w naszym wypadku „jastrzębiego” banku centralnego. Kto następny? Dzisiejszy ruch szwedzkiego Riksbanku pokazuje, że pod presją może znaleźć się Bank Norwegii, którego posiedzenie zaplanowane jest na 9 maja. Zresztą na układzie USDNOK od kilku dni widać słabość korony, której nie można wytłumaczyć chociażby zachowaniem się notowań ropy (jest dokładnie odwrotnie).

Na zakończenie krótkie spojrzenie na koszyk dolara FUSD. Wybicie na nowe tegoroczne szczyty stało się faktem i ruch ten jest też potwierdzany przez wskaźniki – chociażby tygodniowy RSI9, który wybił się przez ważne opory. Co dalej? Teoretycznie znaczenie zyskuje dawna linia trendu wzrostowego rysowana od kwietnia ub.r., która teraz staje się wewnętrzną linią trendu – opór na jej bazie to okolice 99 pkt.
 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy