Google pozwane w związku z rzekomym nadużyciem pozycji dominującej

opublikowano: 30-11-2022, 14:52
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Google i jego spółka dominująca Alphabet zostali pozwani do sądu w Wielkiej Brytanii w związku z domniemanym nadużyciem pozycji dominującej w pozwie zbiorowym złożonym przez 130 tys. firm, które skarżą się na podejście giganta technologicznego do reklamy. Mogło ono kosztować firmy miliardy funtów w utraconych dochodach – podaje agencja Bloomberga.

Pozew, złożony w środę w brytyjskim Trybunale Apelacyjnym ds. Konkurencji w Londynie, oskarża Google i jego spółkę dominującą o nadużywanie dominującej pozycji w reklamie internetowej i „osiąganie dużych zysków kosztem dziesiątek tysięcy wydawców stron internetowych i aplikacji mobilnych w Wielkiej Brytanii."

Sprawa jest następstwem krytyki, że kary regulacyjne – takie jak francuska grzywna w wysokości 150 mln EUR (155,5 mln USD) za złe traktowanie firm korzystających z internetowej platformy reklamowej – nie wystarczą, aby powstrzymać antykonkurencyjne zachowanie amerykańskiego giganta technologicznego, powiedział Toby Starr, partner w firmie prawniczej Humphries Kerstetter, która reprezentuje niektórych powodów. Pozew w Wielkiej Brytanii jest prowadzony równolegle z roszczeniem Unii Europejskiej spodziewanym w przyszłym roku w Holandii.

Rzecznik Google powiedział, że pozew ma charakter „spekulacyjny i oportunistyczny” oraz że firma konstruktywnie współpracuje z wydawcami w całej Europie.

Brytyjski system pozwów zbiorowych w końcu zaczął działać w zeszłym roku po tym, jak nowe przepisy zezwoliły na roszczenia w stylu amerykańskim w ramach prawa konkurencji. Zdaniem powodów potencjalne szkody w Wielkiej Brytanii, które są oparte na szacunkach na podstawie możliwych strat, mogą sięgać dziesiątek miliardów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Oskar Nawalany, Bloomberg

Polecane