Gorącej głowie potrzebne kodeksy

11-05-2017, 22:00

Entuzjazm, kreatywność, spontaniczność — w takiej atmosferze często rodzi się pomysł na biznes. Ale też trzeba go na chłodno skalkulować, jeśli ma przynieść owoce

Bez strategii prawno-podatkowej start-upowcy mogą zaprzepaścić szanse powodzenia nawet bardzo dobrego planu na biznes. To nie jest odkrywcza myśl, jednak w praktyce często niedoceniana.

DYLEMATY JUŻ NA STARCIE:
Zobacz więcej

DYLEMATY JUŻ NA STARCIE:

Tomasz Kurpisz, adwokat i partner w kancelarii Kurpisz i Ziobrowski, zwraca uwagę, że bardzo istotny jest już wybór formy prowadzenia działalności — przede wszystkim ma wpływ na zakres odpowiedzialności, ponoszone koszty oraz możliwość uzyskania dofinansowania i pozyskania wspólnika lub inwestora. Marek Wiśniewski

— Niewiele osób decydujących się na podjęcie działalności gospodarczej wykonuje proste czynności, które w znacznym stopniu mogą ułatwić jej prowadzenie, a także ograniczyć czynniki ryzyka, które mogą napotkać na swojej drodze — mówi adwokat Tomasz Kurpisz, partner w kancelarii Kurpisz i Ziobrowski.

Rozpoznać możliwości

Zdaniem adwokata, zanim ktoś zabierze się do realizacji swojej koncepcji na biznes, najpierw powinien przyjrzeć się rynkowi, na którym będzie działać. Trzeba przede wszystkim zidentyfikować możliwości wykorzystania stworzonej technologii w działalności komercyjnej, rozpoznać uwarunkowania prawne, poznać strukturę konkurencji w wybranej branży, stworzyć prototypy, jednocześnie zwracając uwagę na prawa autorskie, patenty i znaki towarowe. W praktyce często przy wdrażaniu założeń biznesowych przedsiębiorcy korzystają z utworów, do których praw nie posiadają lub mają je w wąskim zakresie. Wreszcie, doprecyzowując pomysł, powinni zbadać dostępność produktów oraz specjalistów, którzy umożliwią jego realizację.

Po takiej analizie przychodzi pora na sporządzenie biznesplanu, możliwie najbardziej dokładnego, z wyliczeniem wydatków koniecznych we wczesnej fazie działania firmy. Jeżeli fundusze na jej rozwój wydają się niewystarczające, a tak jest nierzadko, do rozważenia pozostaje połączenie sił z inwestorem. Może to oznaczać konieczność wyboru określonej formy prawnej przygotowywanego biznesu — i to od razu. Okazuje się, że przy przechodzeniu z fazy pomysłu do etapu start-upu w tej sytuacji popełniany jest jeden z najczęstszych błędów jego twórców. — Wybór formy prowadzenia działalności jest bardzo istotny z kilku powodów. Przede wszystkim ma wpływ na zakres odpowiedzialności, ponoszone koszty oraz możliwość uzyskania dofinansowania i pozyskania wspólnika lub inwestora — wyjaśnia adwokat.

Ktoś, kto chce działać w pojedynkę, ocenia swoje możliwości finansowe za wystarczające, aby rozkręcić biznes. Często według niego firma nie zapowiada dużego ryzyka, a zatem i ogromnej odpowiedzialności, może po prostu prowadzić ją w formie jednoosobowej działalności gospodarczej.

— Gdy działalność ma być prowadzona na zasadach partnerskich przez dwie lub więcej osób, konieczne będzie zawiązanie spółki — dodaje Tomasz Kurpisz.

Reguły w spółce

Mając do wyboru spółki osobowe i kapitałowe, przewidziane w Kodeksie spółek handlowych, Polacy najczęściej decydują się na kapitałowe, czyli spółkę z o.o. lub akcyjną. Tam, w odróżnieniu od osobowych, łatwo można określić strukturę własnościową. W obu jest kapitał zakładowy, na który składają się odpowiednio udziały lub akcje. Nie bez znaczenia dla ich właścicieli jest zasada, że dopóki nie są oni członkami organów spółki, dopóty nie odpowiadają oni za jej zobowiązania. Ryzykują wyłącznie majątkiem wniesionym do spółki w związku z pokryciem jednostek udziałowych.

Założycieli spółki kapitałowej czeka jednak sporo obowiązków, więcej niż mikroprzedsiębiorców działających na swoje nazwisko czy w spółkach partnerskich. Pełna rachunkowość czy sporządzanie raportów to tylko część z nich. Ten wysiłek przyda się, jeśli start-upowiec rozważa współpracę z aniołem biznesu czy funduszem inwestycyjnym. Inwestorzy dużo chętniej angażują pieniądze w podmioty z jasno określoną strukturą organizacyjną i klarownym podziałem struktury właścicielskiej.

— Jeżeli start-up ma działać jako spółka, wspólnicy powinni ustalić, jak struktura jej kapitału powinna wyglądać nie tylko obecnie, ale też w przyszłości. Warto opisać zasady zmiany jej kapitału, przewidzieć sytuację, w której projektem zainteresuje się inwestor, i ustalić, na jakich zasadach będzie dopuszczony do spółki. Wbrew pozorom, można to przewidzieć. Konieczna jest jednak dogłębna analiza projektu — podkreśla Tomasz Mihułka, radca prawny i partner w Kancelarii Chałas i Wspólnicy. Dla powodzenia przedsięwzięcia nie wystarczy jednak tylko precyzyjnie opisać jego wizję, formę i strukturę kapitałową.

— Dobrze jest też ustalić, jakie reguły będą obowiązywać podczas zgromadzeń wspólników, a jakie w pracy zarządu spółki — czy wszyscy wspólnicy będą angażować się jako jego członkowie, czy tylko niektórzy z nich, a może w ogóle podjąć decyzję o zatrudnieniu zewnętrznego menedżera. Wspólnicy powinni również opisać swoje obszary działania i odpowiedzialność za realizację umowy dotyczącej wspólnego projektu. Warto omówić zasady nienaruszania zasad konkurencji, a na pewno bardzo czytelnie opisać kwestie poufności dotyczące projektu — wylicza radca.

Nie tylko poszukiwanie wspólników, ale też podmiotów zainteresowanych inwestycją w czyjś pomysł czy chociażby wykonawców oznacza w wielu przypadkach konieczność ujawnienia jego sekretów. Tomasz Kurpisz mówi, że to może prowadzić do utraty przewagi, jaką daje pionierskie rozwiązanie. Dla ochrony swoich interesów przedsiębiorcy powinni zawierać umowy o zachowaniu poufności ze wszystkimi, którym odsłaniają ważne informacje. Należy w nich określić dane uznane za poufne, okres zachowania ich w tajemnicy, dopuszczalny zakres ich wykorzystywania przez stronę z nimi zapoznaną oraz sankcje grożące za naruszenie postanowień umowy.

Pieniądze, zobowiązania

Nie bez znaczenia jest oczywiście kwestia finansów. — Trzeba ustalić, skąd będą się one brały i jak będą dzielone, gdy pomysł zacznie przynosić zyski. To ważne, bo od nieustalonych zasad podziału finansów często zaczynają się rozstania wspólników, którzy znali się wcześniej nawet wiele lat — zwraca uwagę partner w Kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Tomasz Kurpisz zauważa, że twórcy start-upów nierzadko też zaciągają zbędne zobowiązania i podpisują długoterminowe umowy, nie mając jeszcze odpowiednich zysków. Dlatego powinni przeanalizować szczegółowo skutki każdej, która pociąga za sobą wysokie koszty, i przemyśleć możliwości chroniące ich interesy.

— Na przykład umowa najmu na biuro, magazyn czy halę produkcyjną powinna przewidywać wypowiedzenie na zasadach ogólnych albo w określonych przez przedsiębiorcę sytuacjach w przypadku zawarcia jej na czas określony. Optymalnym rozwiązaniem jest uprawnienie tylko przedsiębiorcy do złożenia wypowiedzenia, zwłaszcza, gdy z wynajętą nieruchomością wiążą się nakłady inwestycyjne — mówi adwokat.

Inny przykład to współpraca ze specjalistami. Zatrudnienie na umowę o pracę w początkowej fazie działalności często jest działaniem na wyrost z uwagi na wiążące się z tym obowiązki i koszty. Aby zadbać o utrzymanie specjalisty lub kluczowego współpracownika, przedsiębiorca może mu zaoferować np. program motywacyjny albo objęcie części udziałów czy akcji, gdy zostaną osiągnięte założone wyniki ekonomiczne.

— Niestety, bardzo często spotkać można się z sytuacją, w której młodzi przedsiębiorcy mają świetne pomysły, ale brak wiedzy co do prawnych, podatkowych wymagań i nietrafione decyzje podjęte na początku przygody z biznesem powodują, że szanse na jego powodzenie są ograniczone, a niekiedy nawet stracone — mówi Tomasz Kurpisz. Jego zdaniem, potencjalny przedsiębiorca musi mieć świadomość, że już na pierwszym etapie buduje przyszłość biznesu.

— Projekty startupowe kojarzą się zasadniczo z entuzjazmem osób w nim uczestniczących, popartym zarówno kreatywnością pomysłodawców, jak i często spontanicznością. To bardzo dobrze, ale w tym wszystkim muszą oni znaleźć czas także na kwestie prawne — przyznaje Tomasz Mihułka. Najpierw jednak przedsiębiorcy powinni zacząć od szczegółowego opisania, co i jak chcą zrobić, bo wtedy konkretyzują swoją wizję.

Umowa między wspólnikami

Podstawowym dokumentem w spółce z o.o. jest jej umowa, a w akcyjnej — statut. W nich zazwyczaj określa się strukturę własnościową, kluczowe postanowienia dotyczące organów spółki czy uprawnienia udziałowców. Dokumenty te należy złożyć do akt rejestrowych spółki w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) i są one ogólnodostępne. Wszelkie zmiany ich treści muszą być sporządzane w formie aktu notarialnego. Jeżeli wspólnicy chcą dookreślić panujące między nimi relacje oraz wzajemne prawa i obowiązki, mogą zawrzeć dodatkową umowę. Można w niej ustalić np. strategię rozwoju przedsiębiorstwa, założenia finansowe, mechanizmy wyjścia z inwestycji oraz inne kwestie stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa. Takiej umowy nie trzeba zgłaszać do sądu rejestrowego, jej treść nie jest ogólnodostępna.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gorącej głowie potrzebne kodeksy