Największe cięcia dotkną fabrykę w rejonie Detroit – znaną jako Factory Zero – gdzie pracę straci ok. 1,2 tys. osób. Zakład przejdzie na jedną zmianę, aby dostosować produkcję do kurczącego się rynku pojazdów elektrycznych w USA.
Fala zwolnień w fabrykach baterii General Motors
Redukcje obejmą także zakłady Ultium Cells, czyli spółki joint venture produkującej akumulatory. W Ohio pracę straci 550 osób, kolejne 850 zostanie czasowo zwolnionych, natomiast w Tennessee tymczasowo pracę straci ok. 700 osób. Około 120 kolejnych pracowników w innych zakładach związanych z produkcją komponentów do aut elektrycznych również może zostać czasowo zwolnionych.
Decyzje General Motors to efekt gwałtownego wyhamowania inwestycji w elektromobilność, po tym jak administracja Donalda Trumpa wycofała kluczowe zachęty podatkowe oraz regulacje wymuszające szybszy rozwój rynku pojazdów elektrycznych. Kupujący nie mogą już liczyć na federalną ulgę w wysokości 7,5 tys. USD, a producenci spodziewają się również zniesienia wysokich kar za emisje, które dotychczas wspierały rozwój pojazdów elektrycznych.
Analitycy: zwolnienia dotkną także innych producentów
– W obecnych warunkach regulacyjnych spodziewamy się dużo wolniejszego wzrostu popytu na pojazdy elektryczne, niż wcześniej zakładaliśmy. Musimy dostosować moce produkcyjne, by uniknąć nadmiernych kosztów stałych – powiedział dyrektor finansowy General Motors Paul Jacobson.
Analitycy prognozują dalsze cięcia w branży. – Już widzieliśmy redukcje w Rivianie, teraz w General Motors, a wkrótce zobaczymy je również w Fordzie i innych firmach – ocenił Sam Fiorani, analityk rynku motoryzacyjnego z AutoForecast Solutions.
To kolejny krok General Motors ograniczający inwestycje w elektryki. W ostatnich tygodniach koncern m.in. zrezygnował z projektu elektrycznych samochodów dostawczych BrightDrop i zdecydował, że w fabryce w Lansing zamiast elektryków powstanie nowa generacja spalinowego Cadillaca CT5. Firma uznała też, że nie będzie produkować napędów do pojazdów elektrycznych w zakładzie w Toledo. General Motors ogłosiło również odpis w wysokości 1,6 mld USD związany z nierentownymi projektami pojazdów elektrycznych.
Mimo cięć General Motors podniosło prognozę zysków
Mimo tego koncern podniósł prognozę rocznego zysku netto do 12–13 mld USD, co inwestorzy przyjęli z entuzjazmem, wywołując wzrost notowań General Motors o prawie 15 proc.
Popyt na samochody elektryczne w USA gwałtownie spadł po zakończeniu rządowych dopłat. Z danych Cloud Theory wynika, że w pierwszym pełnym tygodniu października sprzedaż aut na prąd była o 74 proc. niższa niż w ostatnim tygodniu września. General Motors wciąż ma około 39 tys. niesprzedanych samochodów elektrycznych w swojej sieci sprzedaży.
To kolejne zwolnienia w General Motors
To nie pierwsze cięcia kadrowe w General Motors w ostatnich tygodniach – firma redukowała także zatrudnienie w działach niezwiązanych z elektromobilnością, m.in. zamykając centrum IT w Georgii i zwalniając pracowników biurowych.
Pod presją rynku i zmian w polityce przemysłowej również inne koncerny, w tym Ford i Stellantis, ograniczają plany rozwoju produkcji baterii i aut elektrycznych. Wiele projektów zostało zamrożonych, opóźnionych lub porzuconych. Producenci coraz częściej stawiają na hybrydy i modele spalinowe z większymi silnikami.
