Co o barterze myślą ci, którzy tego sposobu handlu już spróbowali?
Ewa Garbacz
Gliwickie Centrum Opieki — wynajem pracowników czasowych, usługi czystościowe
Ten system łączy przedsiębiorców. Operator organizuje spotkania, dzięki czemu wiemy, z kim konkretnie robimy interesy, poznajemy się. Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego układu. Pozyskujemy nowych klientów. Nasza miesięczna sprzedaż w barterze przekracza zawsze 2 tys. zł barterowych. Sprzedajemy usługi, wynajmujemy pracowników budowlanych. W zamian kupujemy akcesoria biurowe — ostatnio drukarkę. A kiedy potrzebujemy ulotek, nie szukamy drukarni spoza sytemu, lecz korzystamy z usług tej, która godzi się na rozliczenia w barterze itd. Pracuje u nas również wiele pań, które w ramach barteru chodzą do fryzjera, na solarium, mężczyźni korzystają z siłowni. Czeki barterowe dajemy im jako premię — jako pozapłacowe bonusy.
Teresa Strancich
Auto Sudoł — części i akcesoria do samochodów
Formalności nie jest dużo, nie trzeba specjalnych szkoleń. Oczywiście na wstępie musimy ponieść pewne koszty. Ale to dobra i perspektywiczna forma pozyskiwania klientów. Choć wydaje mi się, że wciąż za mało firm uczestniczy w systemie. Mamy niewielki wybór np. sprzętu biurowego, który chcielibyśmy otrzymać w zamian za nasze akcesoria. Z kolei restauracje — których jest kilka — nas nie interesują.
Na razie za czek barterowy kupił u nas jeden klient. W systemie jesteśmy jednak obecni dopiero od niedawna.
Krzysztof Letner
Granex A. i L. Letner — usługi budowlane
Odkąd prawie rok temu weszliśmy w system wymiany barterowej, nie udało nam się przeprowadzić jeszcze żadnej transakcji. Bartery to coś innego, niewątpliwie ciekawego, niemniej dotąd z propozycją zgłosiła się do nas zaledwie jedna firma: biuro windykacji. Na szczęście nie mamy takich potrzeb. Pracujemy głównie dla państwowych firm.