Górnicy chcą kopalni

Maria Trepińska
opublikowano: 19-12-2006, 00:00

Do resortu gospodarki, skarbu i zarządu Kompanii Węglowej wpłynęła wstępna oferta przejęcia kopalni Silesia. Złożyli ją pracownicy. Czy to ma sens?

W kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, należącej do Kompani Węglowej (KW), działa pięć organizacji związkowych, które skupiają prawie całą (1,7 tys. osób) załogę zakładu. 5 grudnia wystosowali oni wstępną ofertę utworzenia spółki pracowniczej i przejęcia kopalni, w której pracują. Trafiła ona do ministrów gospodarki, skarbu oraz zarządu KW.

— Otrzymaliśmy ofertę. Zarząd Kompanii musi się z nią zapoznać i dopiero potem zajmiemy stanowisko — mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW.

Znaki zapytania

Załoga chce przejąć kopalnie, ponieważ liczy na to, że uda się w ten sposób utrzymać wydobycie węgla w następnych latach. Zgodnie z wcześniejszymi decyzjami zarządu KW, Silesia ma być zamknięta w 2008 r., ponieważ przynosi straty. Z drugiej strony, posiada duże zasoby węgla, które znajdują się dość głęboko. To oznacza, że ich eksploatacja wymaga dużych nakładów inwestycyjnych. Związkowcy twierdzą, że mogą pozyskać inwestora, który wyłoży potrzebny kapitał, czyli ponad 300 mln zł. Po uzyskaniu wstępnej zgody resortu gospodarki i zarządu KW zamierzają utworzyć spółkę, która przejmie kopalnię. Na jakich zasadach?

— Prowadzimy analizy prawne. Prezes Kompanii nas zapewnił, że załoga będzie mogła przejąć kopalnię za symboliczną złotówkę, jeśli będzie to uzasadnione ekonomicznie — twierdzi Dariusz Dudek, przewodniczący Solidarności w kopalni Silesia.

Same straty

Silesia nie posiada osobowości prawnej, ale jak każda wchodząca w skład Kompanii Węglowej ma osobny bilans. Dwa lata temu została połączona z pobliską kopalnią Brzeszcze. Zdaniem ekspertów, mogą być problemy natury prawnej z przekształceniem kopalni w spółkę pracowniczą. Ale istotniejsze jest to, czy to rzeczywiście ma sens.

Według prof. Andrzeja Stanisława Barczaka z Akademii Ekonomicznej w Katowicach, rolą związków zawodowych jest zajmowanie się problemami pracowników, a nie biznesem.

W ubiegłym roku kopalnia Silesia miała ponad 30 mln zł strat. Według nieoficjalnych danych notuje najgorsze wyniki w całym koncernie węglowym. Związkowcy uważają, że kiepskie wyniki są efektem braku inwestycji w nowe pokłady.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu