Modernizacje i adaptacje historycznych budynków na potrzeby branży hotelarskiej są coraz powszechniejsze w Polsce.
— Zainteresowaniem prywatnych inwestorów cieszą się nie tylko zamki i pałace. W centrach dużych miast jest wiele nieużywanych zabytkowych budynków: starych kamienic i dawnych obiektów industrialnych. W zależności od możliwości adaptacyjnych, potrzeb rynku i kreatywności inwestora stare mury mogą pełnić różne funkcje — twierdzi Maria Zielińska, starszy analityk ds. nieruchomości hotelowych Cushman & Wakefield.
Stare plus nowe
W czternastowiecznej krakowskiej kamienicy, w której niegdyś mieściły się m.in. szpital, urząd celny i siedziba dowództwa wojskowego, Angel Poland Group urządzi pięciogwiazdkowy hotel z 125 pokojami i spa. Obiekt dołączy do Autograph Collection Hotels, lifestylowej marki należącej do Mariott International. Będzie mógł się pochwalić m.in. jedną z najlepszych restauracji w mieście i wysokim na dziewięć metrów barem. Oblicze zmieni także słynny krakowski Szkieletor, w miejscu którego powstanie kompleks Unity Center z dziesięciokondygnacyjnym hotelem Radisson RED.
— Obiekt zajmie około 11,7 tys. mkw. i zostanie oddany do użytku jesienią 2019 r. Goście hotelu będą mogli zarządzać rezerwacją przez urządzenie mobilne, komunikować się z obsługą hotelową przez aplikację Radisson RED, podłączać urządzenia przenośne do inteligentnego telewizora w pokoju, a nawet otworzyć drzwi za pomocą telefonu — opowiada Valerie Schuermans, dyrektor z The Rezidor Hotel Group.
Krok w przeszłość
Inny klimat oferuje Best Western Plus Hotel Podklasztorze w Sulejowie w woj. łódzkim, który mieści się w XII-wiecznym opactwie cystersów, jednym z najlepiej zachowanych w Europie.
— Opactwo odwiedzali królowie, książęta, artyści i politycy. W XV w. zatrzymał się tu wraz z amią król Władysław Jagiełło w drodze na Grunwald. Dowodem na kulturową wartość i dziedzictwo obiektu jest przyznany mu w 2012 r. status pomnika historii — opowiada Saija Kekkonen, dyrektor zarządzająca Best Western na Finlandię, kraje bałtyckie, Polskę i Rosję. Modernizacja budynku trwała kilka lat i kosztowała kilkanaście milionów złotych.
— Jej celem było znalezienie równowagi między autentycznym średniowiecznym charakterem miejsca a nowoczesnymi udogodnieniami. Nowy wystrój części mieszkalnej odzwierciedla historyczny klimat. Nazwy 53 pokoi nawiązują do codziennych zajęć średniowiecznych mnichów, np. Cela Skryby, Cela Zielarza czy Cela Bartnika. Metamorfozę przeszły również recepcyjne lobby, które zyskało średniowieczną aranżację, i restauracja hotelowa, w której można skosztować piwa warzonego według średniowiecznej receptury, konfitur, wypiekanego na miejscu chleba i wędlin z hotelowej wędzarni — zachwala Saija Kekkonen.
Zmienia się także zabytkowa fabryka fortepianów i pianin Calisia w Kaliszu, w której inwestor FB Antczak zbuduje kompleks hotelowo-biznesowo-kulturalny. Prace budowlane rozpoczęły się jesienią 2015 r., a zakończenie zaplanowano na trzeci kwartał 2018 r.
Z mozołem
Modernizacja jest nie tylko kosztowna, ale też praco- i czasochłonna.
— Prace muszą być prowadzone pod nadzorem konserwatora zabytków, co nakłada na inwestora wiele ograniczeń, zaczynając od koncepcji architektonicznej, po wykorzystanie materiałów oddających ducha epoki — tłumaczy Maria Zielińska. Zakończenie budowy to tylko część sukcesu. Trzeba jeszcze przeznaczyć spory budżet na marketing. Zdaniem Marty Abratowskiej-Janiec, eksperta ds. sektora hotelowego w CBRE, hotele historyczne mają tę przewagę, że często stoi za nimi ciekawa opowieść, tzw. story.
— Wypromowanie jej i znalezienie sposobu na zainteresowanie gościa to ważny zabieg — zapewnia Marta Abratowska-Janiec. Dodaje, że doświadczony dyrektor generalny nada dobry kierunek działaniom i wyszkoli personel.
— Ważna jest również doświadczona osoba od marketingu i sprzedaży. Ciekawą formą zwrócenia uwagi na obiekt jest też zgłoszenie go do międzynarodowego zrzeszenia hoteli historycznych lub butikowych: Historic Hotels Europe, Luxury Hotels of the World, Design Hotels itd. — uważa Marta Abratowska-Janiec.




