Grecy: Włosi i Niemcy są od nas gorsi

ŁO, "Reuters"
opublikowano: 24-02-2010, 13:35

Popadająca w coraz większe kłopoty Grecja zaczęła się ostro bronić przed krytyką europejską. Przypominają czasy nazizmu i  włoską „kreatywną księgowość”.


A wszystko głosem wicepremiera Theodorosa Pangalosa, który odpowiada za koordynację polityki zagranicznej, ale także kwestie gospodarcze. Polityk przypomina Niemcom haniebną przeszłość i twierdzi, że Włochy ukrywają deficyt jeszcze bardziej niż Grecja.


- To jest po prostu przekładanie pewnych sum pieniędzy na następny rok, tak robił każdy, a Grecja robiła to nie w większym stopniu niż na przykład Włochy – powiedział Pangalos w BBC.


Chodzi o tzw. kreatywną księgowość, czyli wyjmowanie z budżetu państwa pewnych wydatków w celu obniżenia deficytu budżetowego. Jednym razem były to wydatki militarne innym koszty obsługi szpitali.
Za tuszowanie realnego deficytu Grecja znajduje się nieustannie pod ostrzałem krytyki międzynarodowej. UE musi udzielić Grekom pomocy, żeby nie ucierpiała renoma wspólnej waluty.


Wicepremier odniósł się też do niemieckiej reakcji wobec kryzysu w Grecji. Rząd Angeli Merkel niechętnie patrzy na unijną pomoc okazywaną Grekom. Pangalos przypomniał, że Niemcy nie zwrócili jeszcze majątków zagarniętych w jego kraju podczas drugiej wojny światowej.


- Oni zabrali greckie złoto, które było w Banku Grecji, zabrali greckie pieniądze i nigdy tego nie oddali. To jest problem, z którym będzie się jeszcze trzeba zmierzyć – przypomniał w ostrych słowach wicepremier.
- Nie mówię, że mają zwrócić pieniądze z powrotem, ale powinni chociaż powiedzieć „dzięki” – dodał.


Grecy uciekają z banków


Grecy uciekają ze swoimi oszczędnościami za granicę w obawie przed szturmem na banki - pisze "Wall Street Journal". Dziś Fitch obniżył rekomendację dla czterech greckich banków.


Bloomberg podaje, że agencja ratingowa Fitch obniżyła rekomendacje dla czterech greckich banków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, "Reuters"

Polecane