Grillowe żniwa ruszają w maju

Kiełbasa zacznie wygrywać z karkówką, a keczup i musztarda będą miały lepszy czas.

Najpiękniejszy czas w roku, przynajmniej dla części branży spożywczej, rozpoczął się niespecjalnie — długi majowy weekend nie sprzyjał grillowaniu. To od maja do sierpnia, według analityków Nielsena, kupujemy 40 proc. kiełbas sprzedawanych w całym roku (wolumenowo). To też dobry czas dla musztardy, keczupu i ziemniaczanych chipsów.

ZIMNY START:
Zobacz więcej

ZIMNY START:

Długi weekend majowy to zazwyczaj początek czteromiesięcznego sezonu grillowego. Tegoroczna temperatura na razie nie rozpieszcza producentów typowych dla niego towarów. Mówią o „powoli rozkręcającym się popycie”. LECH GAWUC-REPORTER

Spodziewany powrót

W maju zeszłego roku kupiliśmy prawie 320 ton kiełbasy za ponad 4,2 mln zł.

— Z roku na rok zmniejsza się jej sprzedaż. Porównując wyniki zeszłorocznego sezonu grillowego (maj-sierpień), mówimy o prawie 35-procentowym spadku wolumenu w porównaniu z takim samym okresem rok wcześniej. Może to świadczyć o poszukiwaniu przez konsumentów alternatywnych produktów na grilla, np. serów, warzyw czy mniej przetworzonych produktów mięsnych — mówi Małgorzata Cichecka, Client Director w Nielsenie, podając przykład jednej z sieci handlowych, gdzie pojawił się ser camembert specjalnie przeznaczony na grilla. Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia, twierdzi, że mniejsza sprzedaż kiełbasy wynika z tego, że grillujący porównują ceny.

— Spadek sprzedaży tego typu produktów notowany był co najmniej dwa lata z rzędu, ale jednocześnie zyskiwała m.in. karkówka. Mięso było tańsze niż produkt przetworzony, co natychmiast zauważyli i wykorzystali klienci. W tym roku ceny się odwróciły, więc spodziewamy się powrotu do kiełbas — twierdzi Krzysztof Woźnica. Jego zdaniem, producenci próbują dodatkowo podbić sprzedaż w tym czasie i rozkręcić również w tej kategorii coraz mocniejszy trend convenience, czyli produktów już przygotowanych do grillowania.

— Pojawiły się szaszłyki i mięsa w marynatach, ale to na razie nisza, która nie zmierzaw stronę masowego rynku. Trzonem sprzedaży pozostają kiełbasa oraz kaszanka — mówi Krzysztof Woźnica. Kawałek tortu próbują sobie wykroić także przetwórcy ryb. — Wieloletnie zachęty do grillowania ryb przyniosły skuteki od kilku lat obserwujemy lekkie poruszenie w okresie grillowym, ale nie jest to boom. Z roku na rok jest już raczej stabilnie. Wybór pada najczęściej na pstrąga i łososia — mówi Bogusław Kowalski, prezes Graala.

Grillowa i francuska

Rybę i mięso trzeba przyprawić. Sprzedaż przypraw stricte do grilla, według Nielsena, potrafiła sięgnąć w najlepszym miesiącu zeszłego roku, którym był maj, 6 mln zł.

— W maju 2016 r. przyprawy do grilla stanowiły prawie jedną czwartą wartości sprzedaży wszystkich mieszanek przypraw, a ich sprzedaż wartościowo była o 11 proc. wyższa niż w maju 2015 r., co może mieć związek z bardziej sprzyjającą pogodą — mówi Małgorzata Cichecka.

W grillowym przyprawianiu też zaszły zmiany — kupujemy coraz mniej gotowych marynat w płynie.

— Być może wraz rozwojem trendu zdrowego odżywiania częściej zastępujemy je własnoręcznie wykonaną marynatą z wykorzystaniem monoprzypraw, których sprzedaż z roku na rok wartościowo rośnie — dodaje Małgorzata Cichecka. Z sezonu na sezon znacząco zwiększa się udział sprzedaży musztardy grillowej. Drugą musztardą pod względem wzrostu sprzedaży jest francuska. Musztardowy szczyt przypadajednak poza miesiącami grillowymi, bo w grudniu.

— Podobny poziom sprzedaży do majowego obserwujemy w kwietniu albo w marcu, zależnie od tego, kiedy wypada Wielkanoc — twierdzi Małgorzata Cichecka. Podobnie jest z keczupem — sprzedaż rośnie w marcu, maju i grudniu. Miesiące różni tylko rodzaj opakowania, które cieszy się większą popularnością — podczas grillowych szczególnie chętnie kupujemy stojące do góry dnem.

— Maj i czerwiec to też początek wzrostu sprzedaży słonych przekąsek. Największy skok wolumenu sprzedaży można zaobserwować w przypadku chipsów ziemniaczanych — dodaje Małgorzata Cichecka. Maj i czerwiec to zaraz po lecie najważniejszy czas dla sprzedaży piwa.

— Lagery i piwa bezalkoholowe rosną dynamiczniej w okresie grillowym niż w innych miesiącach — mówi Agata Dudkiewicz, ekspert rynków alkoholowych w Nielsenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Grillowe żniwa ruszają w maju