Gwint się rozkręca

Nowy tryb rozgrywki wiedźmińskiej karcianki wprowadza kolejną możliwość monetyzacji i przełoży się na poprawę wyników.

We wtorek wieczorem w trakcie transmisji twórcy serii gier o Wiedźminie przedstawili nowy tryb rozgrywki wiedźmińskiej karcianki „Gwint”.

ZAKASANE RĘKAWY:
Zobacz więcej

ZAKASANE RĘKAWY:

Ten rok dla CD Projektu, kierowanego przez Adama Kicińskiego, może być najbardziej pracowity w historii spółki. Oprócz spodziewanych wielu działań związanych z „Gwintem” możliwe jest rozpoczęcie akcji marketingowej największej dotychczasowej produkcji — „Cyberpunk 2077”. Marek Wiśniewski

— Tryb areny ma zachęcić użytkowników „Gwinta” do częstego, regularnego wracania do gry, co może przełożyć się na poprawienie wyników projektu — mówi Łukasz Kosiarski, analityk Pekao IB. Nowy tryb rozgrywki to kolejny krok przybliżający do pełnej wersji gry. Termin jej wprowadzenia nie został jednak ujawniony.

— Spodziewam się, że może to się stać w ciągu około miesiąca. Będzie to miało pozytywny wpływ na wyniki, ale musi pójść za tym akcja marketingowa. Podobna sytuacja była w maju i czerwcu zeszłego roku, kiedy mocny marketing przyczynił się do solidnych przychodów z „Gwinta” — mówi Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ.

CD Projekt we wrześniu zaskoczył pozytywnie rynek wynikami za drugi kwartał. Źródłem niespodzianki były głównie wysokie przychody z „Gwinta”, który w maju przeszedł do fazy publicznych beta-testów. Łukasz Kosiarski nie ma wątpliwości, że akcja marketingowa gry ruszy niebawem.

— „Gwint” jest cały czas w becie, najpierw spółka musi zbudować dobrą mechanikę gry, a później będzie dodawać nowy kontent. W tym roku będzie prawdopodobnie kilka dużych aktualizacji, w tym kampania dla jednego gracza „Wojna krwi”, więc na pewno pójdą za tym wydatki marketingowe na grę — mówi analityk.

Nowy tryb rozgrywki ma polegać na budowie jednorazowej talii z losowych kart i każdorazowo kosztować 1,99 USD. W listopadowym wywiadzie dla „PB” Adam Kiciński, prezes CD Projektu, informował, że spółka chce przyśpieszyć aktualizacje gry i wypłynąć z „Gwintem” na szersze wody.

Wcześniej skupiała się na poprawieniu jądra gry i jak najlepszym zbalansowaniu rozgrywki, przez co częstotliwość aktualizacji była nieduża. Prezes przyznał, że „Gwint” znajduje się na dość wczesnym etapie, który trwa dość długo. Zapowiedział osiągnięcie w 2018 r. z „Gwintem” etapu, który można będzie nazwać premierą, czyli zakończyć fazę publicznych beta-testów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gwint się rozkręca