Hausner usłyszy nie

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2004-09-17 00:00

Przedstawicielom biznesu nie podobają się znowelizowane propozycje podwyżki ZUS. Dziś sprzeciwią się ich wprowadzaniu.

Najważniejszym tematem dzisiejszego spotkania Rady Przedsiębiorczości, grupującej największe organizacje pracodawców, z wicepremierem Jerzym Hausnerem, będą znowelizowane propozycje podwyższenia składek na ZUS. Krzysztof Pater, minister polityki społecznej, proponuje złagodzenie podwyżki, zwłaszcza dla bogatszych przedsiębiorców. Mimo to nowe propozycje nadal nie podobają się organizacjom biznesowym. Rozczarowane są zwłaszcza te, które zrzeszają najmniejsze firmy. One zyskały niewiele.

— Najmniejsze firmy najbardziej dostają po głowie. Sprawa jest dla nas przykra i zrobimy wszystko, by do tego nie dopuścić. Nie wiem, czy minister Pater zdaje sobie sprawę, do czego doprowadzi podwyżka ZUS. Nie można posyłać ludzi na bruk. Na spotkaniu z wicepremierem Hausnerem będziemy się też chcieli dowiedzieć, co on sam o tym sądzi — twierdzi Wiesław Sinkiewicz, dyrektor generalny Związku Rzemiosła Polskiego.

Większe firmy też nie są usatysfakcjonowane.

— Cesarz Trajan kazał swoim legionom maszerować przez 50 mil. Gdy po 35 milach wojsko padało z nóg, zarządzał rozbicie obozu i wszyscy całowali go po rękach. Mamy podobną sytuację. Choć obecnie proponowane rozwiązanie jest nieco lepsze od pierwotnych zamiarów, nadal będziemy się sprzeciwiać rządowej propozycji. Nie przedstawiono nam bowiem dotychczas żadnych wyliczeń, zgodnie z którymi obecna stawka nie gwarantuje minimalnej emerytury — twierdzi Zbigniew Żurek, wiceprezes Business Centre Club.

— My też będziemy się sprzeciwiać podwyżce ZUS — dodaje Małgorzata Krzysztoszek, szefowa ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.