Hiszpański PMI pokazuje kluczową rolę wysokiej dostępności energii

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2025-01-02 20:00

Nastroje w europejskim i polskim przetwórstwie mierzone indeksami PMI na koniec 2024 r. były na bardzo niskich poziomach. Ale jeden duży kraj wyróżnia się bardzo na plus: Hiszpania. Analitycy tworzący indeks PMI twierdzą, że to kwestia taniej energii. Czy to sygnał, że energia jest kluczem do rozwoju?

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Początek miesiąca to zawsze moment publikacji danych z badań PMI, które są najszybszym sygnałem dotyczącym koniunktury przemysłowej w 32 krajach na świecie. Z najnowszych danych wyłania się obraz marazmu, a w niektórych krajach europejskich wręcz recesji. W skali całego świata PMI obniżył się w grudniu do 49,6 pkt, a w strefie euro do 45,1.

W Polsce indeks PMI spadł w grudniu do 48,2 pkt wobec 48,9 w listopadzie. Tym samym utrzymał się poniżej neutralnej granicy 50 pkt – oddzielającej ekspansję od recesji – 22. miesiąc z rzędu, co jest rekordową serią. Największy wpływ na spadek wskaźnika miało obniżenie się zapasów wyrobów gotowych. Jest to o tyle zaskakujące, że zapasy spadają już niemal od dwóch lat i wydawało się, że w końcu nadejdzie moment ich odbudowy. Ten moment się oddala, aczkolwiek w badaniu widać też pozytywne sygnały. Przede wszystkim rośnie ważny wskaźnik, jakim jest relacja nowych zamówień do zapasów, co oznacza, że firmy będą musiały wkrótce zwiększyć same zapasy. Ponadto oczekiwania menedżerów zamówień są generalnie pozytywne.

W raporcie z badania napisano: „Firmy spodziewają się ożywienia gospodarczego, wzrostu eksportu, wykorzystania środków z KPO oraz pozyskania nowych klientów. Lepsze prognozy odzwierciedla dalszy wzrost zatrudnienia w polskim przemyśle w grudniu. Liczba nowych miejsc pracy wzrosła trzeci miesiąc z rzędu, choć w wolniejszym tempie niż w listopadzie”.

Takich pozytywnych sygnałów jest znacznie mniej w badaniu niemieckim. PMI w Niemczech spadł w grudniu do 42,5 pkt wobec 43 w listopadzie. Firmy z tego kraju raportują spadek produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia oraz oczekują tylko minimalnego ożywienia w najbliższym roku. Analitycy napisali w raporcie: „Po dwóch i pół latach pogarszających się warunków prowadzenia działalności w sektorze produkcyjnym ten trend może się zakończyć w drugiej połowie 2025 r. Do tego czasu Niemcy powinny mieć nowy rząd, a obecne wyczekujące podejście do inwestycji i konsumpcji może ulec zmianie. Jednak znalezienie potwierdzenia tej tezy w liczbach jest trudne”.

Natomiast zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Hiszpanii. Tam indeks PMI wzrósł w grudniu do 53,3 pkt wobec 53,1 w listopadzie, i znajduje się już 11. miesiąc z rzędu powyżej granicy 50 pkt. Hiszpania wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle innych dużych gospodarek UE. Firmy raportują wzrost zamówień, produkcji, eksportu, zatrudnienia. Rośnie zarówno sprzedaż eksportowa na rynki europejskie, jak też amerykańskie.

Analitycy robiący badanie twierdzą, że jednym z głównych powodów dobrych nastrojów w hiszpańskich fabrykach jest wysoka podaż energii. Hiszpania ma bardzo zdywersyfikowane źródła produkcji energii elektrycznej – wysokie udziały mają fotowoltaika, wiatraki, elektrownie wodne, a także elektrownie jądrowe. Ponadto Hiszpania ma dobre połączenia przesyłowe gazu z Algierią.

I rzeczywiście dane pokazują, że pod względem cen energii Hiszpania jest stopniowo coraz bardziej konkurencyjna na tle innych krajów UE. Dziesięć lat temu przeciętna cena energii elektrycznej dla firm w Hiszpanii była taka jak w innych krajach UE, pięć lat temu była o 5 proc. niższa, a teraz jest o 30 proc. niższa. Dla porównania — w Polsce trend jest dokładnie odwrotny. Dziesięć lat temu mieliśmy energię tańszą o 30 proc. od średniej UE, pięć lat temu o 15 proc., a teraz jest o 15 proc. droższa.

Dziś dostępność energii jest rzeczywiście dużym wyzwaniem w wielu krajach UE - nawet nie cena, ale sama dostępność i stabilność. Cena jest tu tylko pochodną. Niewykluczone, że dziś dostępność energii jest największym wyzwaniem gospodarczym dla Unii. Brak własnych surowców, słaby rozwój wspólnego rynku, brak wspólnych zamówień i luki w infrastrukturze sprawiają, że Europie brakuje łatwo dostępnej energii. To utrudnia firmom przemysłowym planowanie inwestycji i sprawia, że popyt generalnie maleje.

Możesz zainteresować się również: