Na europejskich giełdach nadal dominują spadki. Cena ropy odbiła się od trzymiesięcznego dołka i znów zaczęła iść w górę. Wywołało to spadek notowań spółek branży chemicznej. Nastrojów inwestorów nie poprawiła też wiadomość o nieoczekiwanym, największym od ośmiu miesięcy spadku produkcji przemysłowej w kwietniu w USA.
Wzrost notowań ropy osłabił notowania spółek branży chemicznej. Tracił na wartości m.in. Clariant, drugi na świecie producent specjalistycznych chemikaliów. W dół poszedł kurs Air Liquide, lidera globalnego rynku gazów technicznych. Spadały kursy spółek branży motoryzacyjnej, m.in. największego w Europie producenta aut — Volkswagena, i Valeo, trzeciego dostawcy części zamiennych i podzespołów. Wzrost notowań ropy pomógł zahamować spadki kursów spółek branży naftowej. Umiarkowanie zaczęły drożeć akcje BP, drugiego na świecie giełdowego koncernu naftowego. W górę poszedł także kurs Shell Transport & Trading, właściciela 40 proc. Royal Dutch/Shell Group.
Podwyższenie rekomendacji skłoniło inwestorów do kupowania akcji Carrefour, drugiej na świecie sieci handlowej, oraz ING Groep, największej holenderskiej grupy finansowej. Pierwsze notowanie bez prawa do dywidendy spowodowało wyprzedaż papierów sieci hotelowej Accor i potentata rynku przełączników elektrycznych, Schneider Electric.
Giełdy w USA zaczęły sesje spadkami. Poza danymi o produkcji rozczarował większy niż oczekiwano wzrost cen produkcji sprzedanej w kwietniu. Spadł kurs Hewlett-Packarda przed podaniem wyników kwartalnych. Znów rósł Home Depot, w przypadku którego wyniki okazały się lepsze niż oczekiwano.