Infinity nie był pierwszy?

Karol Jedliński
opublikowano: 2010-07-19 14:35

W internecie głośno o podobieństwie SolarisGate i produktu ze Szwajcarii. Piotr Tymochowicz uspokaja, że jego serwis będzie dużo bardziej zaawansowany. I wciąż chce oferować kapsuły krążące w kosmosie i symulację rozmów z kimś, kto umarł.

Tymczasem wśród internautów od kilku dni krąży link do szwajcarskiego serwisu, oferującego wiele z usług planowanych lub obecnych w SolarisGate. Chodzi o Swiss DNA Bank, założony w 2008 r, a finansowany przez New York Atlantic Investment Fund (NYAIF). To miks portalu społecznościowego, zachowującego wspomnienia i wszelkie dane o użytkowniku, i usług na przechowanie DNA. Dla potomności (po lewej logo szwajcarskiego produktu, po prawej logo polskiej spółki). Czyżby Piotr Tymochowicz nie był pierwszy?

 Infinity nie był pierwszy?Infinity nie był pierwszy?

— W projekt zainwestowaliśmy już około miliona euro. Właśnie negocjujemy kontrakt z dużym amerykańskim partnerem. Mamy tysiące nowych klientów. To wszystko powoduje, że jesteśmy blisko pierwszych zysków z działalności operacyjnej. Przyjrzę się Infinity, czy nie kopiuje naszego know-how — tłumaczy w rozmowie z "PB" Luigi Boschin, prezes NYAIF.

Piotr Tymochowicz, który zrezygnował w piątek z kierowania Infinity, twierdzi, że jego serwis będzie o wiele bardziej zaawansowany. Akcjonariusz spółki z NewConnect ma teraz skupić się na projekcie.

— Wciąż chcemy w przyszłości oferować kapsuły krążące w kosmosie, mające trójwymiarowy skan naszego ciała i mózgu. No i symulację rozmowy z kimś, kto umarł, za pomocą SolarisGate — tłumaczy „Pulsowi Biznesu”.

W poniedziałek kurs Infinity na NewConnect nieznacznie rośnie. W ujęciu tygodniowym traci jednak blisko 30 proc. Zobacz>>