Infrastruktura za chińskie juany

Polski biznes przebija chiński mur. BGK liczy, że współpraca z ICBC, największym bankiem świata, podziała na inwestycje jak katalizator

Kryzys finansowy wyleczył Europę z lęku przed inwestorami z Państwa Środka i coraz więcej krajów próbuje skusić chińskiego smoka do regularnych wizyt na Starym Kontynencie. Tamtejsza gospodarka rozgościła się na dobre w pierwszej trójce największych na świecie, a za kilkanaście lat jej oddech na plecach mocno poczuje dotychczasowy hegemon — USA. Dlatego coraz liczniejsza rzesza polityków kłania się nisko azjatyckim biznesmenom. Dla polskiej dyplomacji gospodarczej orient od dawna jest priorytetem i wielkim wyzwaniem, bo nasz deficyt w handlu z Chinami sięga aż 15,7 mld EUR.

Dariusz Kacprzyk, prezes BGK, próbuje ściągnąć do Polski kapitał z różnych kierunków. Kilka miesięcy temu bank dostał 100 mln EUR pożyczki od swojego niemieckiego bliźniaka KfW. Teraz będzie współpracował z globalnym gigantem – chińskim bankiem ICBC. Szczegółów porozumienia nie ujawniono, ale ma dotyczyć inwestycji w infrastrukturę, a tam małe kwoty nie wchodzą w grę.
Zobacz więcej

NA WIELU FRONTACH:

Dariusz Kacprzyk, prezes BGK, próbuje ściągnąć do Polski kapitał z różnych kierunków. Kilka miesięcy temu bank dostał 100 mln EUR pożyczki od swojego niemieckiego bliźniaka KfW. Teraz będzie współpracował z globalnym gigantem – chińskim bankiem ICBC. Szczegółów porozumienia nie ujawniono, ale ma dotyczyć inwestycji w infrastrukturę, a tam małe kwoty nie wchodzą w grę. Marek Wiśniewski

Zbudować most…

W ubiegłym tygodniu śladami Marca Pola podążyła delegacja rządowa pod wodzą Grzegorza Schetyny. Minister spraw zagranicznych zabrał na pokład samolotu 70 przedstawicieli krajowego biznesu. Przyszłość pokaże, czy uda im się zaistnieć w Chinach. Inwestorzy stamtąd tymczasem wybierają się nad Wisłę. W Pekinie państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) podpisał z największym bankiem świata, chińskim ICBC, list intencyjny w sprawie współpracy.

— Porozumienie, które podpisaliśmy w ubiegłym tygodniu, dotyczy m.in. współpracy w ramach chińskiej strategii Nowego Jedwabnego Szlaku i planów grupy 16 + 1 [Europa Środkowa i Wschodnia — red.] — wyjaśnia Dariusz Kacprzyk, prezes BGK, podkreślając, że taka współpraca idealnie wpisuje się w misję BGK jako państwowego banku rozwoju.

— Chodzi o identyfikację możliwości finansowania projektów infrastrukturalnych między innymi na rynku polskim, ale także na terenie Europy Środkowej i Wschodniej — podkreśla szef BGK.

Dla Chińczyków biznes bankowy nad Wisłą to nie pierwszyzna — działają tu już filie ICBC i Bank of China. Chińskie przedsięwzięcia w Polsce kojarzyły się jednak do tej pory z fiaskiem budowy autostrady, przez co zaufanie do partnerów z Dalekiego Wschodu zostało nadszarpnięte. Nikogo na świecie nie stać jednak na to, żeby gardzić chińskimi juanami.

…na wielu filarach

Tamtejszy kapitał też się nie zniechęca i płynie do całej Europy coraz szerszym strumieniem. Chiny wykorzystały kryzys jako okazję do zwiększenia poziomu inwestycji na Starym Kontynencie. Łączna wartość zaangażowania inwestorów z Chin w krajach UE wynosiła w 2010 r. nieco ponad 6 mld EUR, a przez dwa-trzy lata zwiększyła się ponadczterokrotnie. Od 2012 r. na celowniku znalazły się kraje najmocniej poobijane przez kryzys — Grecja, Portugalia, Hiszpania czy Włochy. U nas widać na razie tylko ułamek możliwości finansowych Chińczyków, ale współpraca BGK z ICBC może to zmienić.

— Chiny będą nowym centrum generowania wzrostu. Powstawanie nowych instytucji finansowych potwierdza, że będą miały istotny wpływ na kształtowanie kierunków światowej wymiany handlowej — mówił Grzegorz Schetyna na otwarciu Forum Gospodarczego w Pekinie.

Dlatego kokietować wschodni kapitał chcemy też od innej strony — poprzez Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB). Jesteśmy w grupie 57 krajów, które negocjują kształt nowego wehikułu finansowego. Decyzje zapadną pod koniec roku, a na razie wszyscy żyją marzeniami. Resort finansów uważa, że możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu — zapewnić preferencyjne finansowanie dla naszego biznesu w Azji i przyciągnąć stamtąd kapitał nad Wisłę. Warunek — trzeba znaleźć pieniądze na opłacenie biletu wstępu do AIIB — według nieoficjalnych informacji „The Wall Street Journal” może to być w naszym przypadku ok. 800 mln USD.

OKIEM EKSPERTA
Kropla drąży skałę

SŁAWOMIR MAJMAN, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych

Polska na różnych płaszczyznach prowadzi bardzo ożywione rozmowy z chińskimi partnerami zarówno biznesowymi, jak i z administracji rządowej. Ostatnia wizyta naszej delegacji rządowej to jedna z tych kropel drążących skałę w relacjach z Chinami. Nie licząc tej wizyty, tylko w ciągu ostatnich trzech tygodni 110 firm polskich brało udział w targach żywności w Chengdou, a kolejne 30 było na spotkaniach w Ningbo i Yivu. Chińskie władze widzą, że jesteśmy jednym z europejskich liderów, jeśli chodzi o zainteresowanie koncepcją budowy Nowego Jedwabnego Szlaku. To dla nas ogromna szansa na rozwój współpracy w dziedzinie infrastruktury i transportu.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy