InPost pracował znacznie więcej, ale marże spadły

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-03-18 08:42

Notowany w Amsterdamie operator paczkomatów w najważniejszym dla branży czwartym kwartale zwiększył przychody prawie o jedną trzecią, szybko rosnąc w Wielkiej Brytanii. Tamtejsze koszty obciążyły jednak zysk.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak InPost poradził sobie w najważniejszym kwartale roku i gdzie odnotował największy wzrost

- co spowodowało spadek marż spółki mimo rekordowych przychodów

- jakie są długoterminowe plany prezesa Rafała Brzoski

- czy wyniki finansowe wpłyną na cenę w zapowiadanym wezwaniu na akcje

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

InPost w tym roku ma zostać ściągnięty z giełdy w Amsterdamie, ale na razie wciąż na niej jest i regularnie dzieli się szczegółowymi wynikami finansowymi. W środę opublikował dane za cały 2025 r. i czwarty kwartał, który w branży kurierskiej jest najważniejszy ze względu na świąteczny szczyt zakupowy. Jak mu poszło? W skrócie - mocno zwiększył przychody i umocnił pozycję w Polsce oraz na rynkach zagranicznych. Marże w końcówce roku jednak spadły przede wszystkim z powodu kosztów integracji z brytyjską firmą kurierską Yodel.

W czwartym kwartale spółka dostarczyła 417,6 mln przesyłek, czyli o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Przełożyło się to na 4,5 mld zł przychodów, co oznacza wzrost o 32,6 proc. W Polsce, która jest zdecydowanie największym rynkiem, wolumen przesyłek wzrósł o 5 proc., a przychody skoczyły mocniej, bo o 12,1 proc. Najszybciej wzrosła Wielka Brytania, gdzie InPost dokonał w ostatnich latach dwóch przejęć i mocno rozbudowuje sieć paczkomatów. Tam w czwartym kwartale przesyłek było o 240 proc. więcej niż rok wcześniej, a przychody wzrosły o 132 proc.

- Rynki zagraniczne mają już większy udział w przychodach niż nasz rynek macierzysty. Utrzymujemy też stosunkowo mocny wynik EBITDA. Przekroczył 4 mld zł, co jest absolutnym rekordem. Rekordowe są też nakłady inwestycyjne - mówi Rafał Brzoska, prezes i znaczący akcjonariusz InPostu.

Rentowność pod presją

Jak większa skala przełożyła się na rentowność? Spółka podaje, że w czwartym kwartale jej skorygowana EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację bez uwzględnienia zdarzeń jednorazowych) wyniosła 1,1 mld zł. To o 3,9 proc. mniej niż rok wcześniej. Marża na tym poziomie spadła o 9,4 pkt proc., do 24,8 proc. Spółka tłumaczy to tymczasową presją spowodowaną kosztami integracji z brytyjską firmą Yodel. W związku z nimi InPost w czwartym kwartale zanotował w Wielkiej Brytanii straty.

Na poziomie EBITDA w czwartym kwartale InPost w Wielkiej Brytanii i Irlandii stracił prawie 100 mln zł. W krajach strefy euro zarobił ponad 200 mln zł, a w Polsce - ponad 1 mld zł. W całym roku skorygowana EBITDA grupy na wszystkich rynkach wzrosła o ponad 12 proc., do 4,1 mld zł.

- Przejęcie firmy Yodel było akwizycją udziałów rynkowych. Dzięki niemu sięgają 8 proc. i jesteśmy w Wielkiej Brytanii rynkowym numerem cztery, rosnącym znacznie szybciej niż konkurenci. Jednocześnie, jak wiadomo, Yodel miał fatalny jakościowo czwarty kwartał 2024 r. i dlatego mocno inwestowaliśmy w poprawę. W Wielkiej Brytanii jakość była ważniejsza dla nas od zyskowności. Transformacja w Wielkiej Brytanii zakończy się w tym roku, idzie zgodnie z planem. To nie tylko naprawienie tego, co nie działało. Mamy tam duże plany inwestycyjne związane z automatyzacją oddziałów czy uruchomieniem nowej sortowni. To są nakłady, które w długim terminie poprawią jakość, napędzając również biznes. Z każdym miesiącem będzie widoczna poprawa na poziomie marży. Powrót do dodatniego wyniku EBITDA musi nastąpić w tym roku - mówi Rafał Brzoska.

Na czysto w czwartym kwartale InPost zarobił (po korekcie o zdarzenia jednorazowe) 198,6 mln zł, a w całym roku 1,13 mld zł.

AI pomoże w przyszłości

Dwa dni przed publikacją wyników InPost zaprezentował nową wersję aplikacji mobilnej z funkcją zakupów wspieranych przez AI. Wbudowany asystent ma odpowiadać na pytania użytkowników, wskazywać produkty i pomagać w podejmowaniu decyzji zakupowych. Zakupy będzie można finalizować w aplikacji dzięki usłudze InPost Pay bez ponownego wprowadzania danych. Do programu dołączyło ponad 4 tys. polskich e-sklepów, które nie będą płacić prowizji za realizację zakupów przez agenta. W reakcji na te pomysły we wtorek spadał kurs Allegro.

- Plany InPostu dotyczące platformy AI są ambitne. To jest strategiczny pomysł na rozwój biznesu w obliczu tego, że dynamika wzrostu w Polsce spadła do jednocyfrowej. InPost podkreślał głębokość kontroli nad całym procesem zakupowym od wyszukiwania i ceny po dostawę, co odróżnia go od graczy branżowych w rodzaju OpenAI, którzy napotykali trudności rozwijając funkcje e-commerce'owe. Nie było niestety większych szczegółów dotyczących skali planowanych inwestycji w tym obszarze. Wydaje się jednak, że w dłuższej perspektywie będzie to bardzo ciekawy temat. Na minus zaskoczyły wyniki na rynku brytyjskim w czwartym kwartale i słabsze od oczekiwań rynkowych prognozy na cały rok. Kurs jest jednak przywiązany do ceny w zapowiadanym wezwaniu, więc znaczącej reakcji nie ma - mówi Dominik Niszcz, analityk Trigona.

Rok 2026 ma być lepszy

W tym roku spółka spodziewa się, że zwiększy udział w rynku, a liczba obsługiwanych przesyłek wzrośnie na poziomie średnich lub wysokich kilkunastu procent. EBITDA ma być stabilna - w Polsce marże powinny nieco spaść, średnio do poziomu czterdziestu kilku procent. W krajach strefy euro InPost oczekuje lekkiej poprawy, natomiast w Wielkiej Brytanii po zakończeniu integracji liczy na wyraźną poprawę i powrót do dodatniej marży.

- Chcemy budować przewagi na przyszłość, a nie patrzeć na marże kwartał po kwartale. Chcę, żeby menedżerowie w InPoście koncentrowali się na realizacji długoterminowej strategii, a nie na wynikach kwartalnych. Nie chcemy być Nokią czy Ericssonem, które zapomniały o innowacjach, bo wyciskały cytrynę. Budujemy markę na lata, która ma być marką globalną. Tego nie da się zrobić bez poświęcenia w krótkim terminie zyskowności - mówi Rafał Brzoska.

Na wszystkich rynkach zamierza postawić w tym roku ponad 20 tys. paczkomatów.

- W ubiegłym roku postawiliśmy ponad 14 tys. paczkomatów, teraz będzie to znacznie więcej. Nakłady inwestycyjne pójdą więc w górę - mówi Rafał Brzoska.

W Amsterdamie kurs InPostu utrzymuje się na poziomie poniżej 15,1 EUR na walor. Tymczasem w zapowiedzianym już wezwaniu, które zamierza przeprowadzić konsorcjum funduszu Advent, amerykańskiego FedExu, Rafała Brzoski i czeskiego PPF, akcjonariusze mają otrzymywać za jedną akcję spółki 15,6 EUR. Formalnie wezwanie ma ruszyć w drugim kwartale, konkretnej daty jeszcze nie ma.

- Zarząd InPostu podczas spotkania z analitykami po publikacji wyników wskazywał, że jest gotów poświęcić krótkoterminową rentowność, żeby zapewnić sobie długoterminowy wzrost, i mocno stawia na inwestycje w AI, które postrzega jako coś, co rewolucjonizuje rynek. Biorąc pod uwagę komentarze o rentowności, sądzę, że szansa na jakiekolwiek podniesienie zaproponowanej ceny istotnie maleje, ale nie jest zerowa - mówi Marcin Nowak, analityk Ipopemy.

Podczas środowej telekonferencji InPostu Rafał Brzoska - występujący w roli prezesa spółki, a nie jej akcjonariusza i wzywającego - nie chciał komentować tego procesu.

Możesz zainteresować się również: