Instytucja Finansowa Roku

(Jarosław Dobrowolski)
opublikowano: 2005-09-05 16:13

We wrześniu 2003 roku, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju, nazywanego też „polskim Davos”, czytelnicy „Pulsu Biznesu” wytypowali spółkę Enterprise Investors (EI) na Instytucję Finansową Roku 2002.Kreatywność, wiarygodność i przyjazny stosunek do klientów – to cechy, którymi miało wyróżniać się zwycięskie przedsiębiorstwo. Tym razem o nagrodzie zdecydowali czytelnicy.

We wrześniu 2003 roku, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Zdroju, nazywanego też „polskim Davos”, czytelnicy „Pulsu Biznesu” wytypowali spółkę Enterprise Investors (EI) na Instytucję Finansową Roku 2002.Kreatywność, wiarygodność i przyjazny stosunek do klientów – to cechy, którymi miało wyróżniać się zwycięskie przedsiębiorstwo. Tym razem o nagrodzie zdecydowali czytelnicy.

W lipcu 2003 r. publikowaliśmy na łamach „Pulsu Biznesu” ankietę, w której proponowaliśmy czytelnikom wybór Instytucji Finansowej Roku 2002. Uznaliśmy, bowiem że nie ma lepszych arbitrów niż użytkownicy kont bankowych, klienci biur maklerskich czy firm ubezpieczeniowych. Do redakcji przysłano ponad tysiąc wypełnionych ankiet, z których ostatecznie wyłoniła się piątka firm z największą liczbą oddanych głosów. Oprócz EI (272 głosy), w gronie najlepszych znalazły się odpowiednio: Multibank (158), BPH PBK (146), Nordea (127), CA IB Investment Management (117). Wręczając nagrodę redaktor naczelny „Pulsu Biznesu” zaznaczył, że Enterprise Investors otrzymał nagrodę za przemyślaną politykę inwestycyjną, którą udowadnia, że na warszawskiej giełdzie inwestorzy finansowi mogą grać skutecznie, utrzymując jednocześnie europejskie standardy polityki informacyjnej. Nasi czytelnicy docenili także odwagę EI przy restrukturyzacji przejmowanych spółek.

Nie jesteśmy instytucją, która pojawia się na pierwszych stronach gazet i którą widać, dlatego dziwi nas, a zarazem cieszy taki wynik głosowania czytelników „Pulsu Biznesu” – powiedział Jacek Siwicki, partner zarządzający EI.