Interferie skusiły inwestora

Ewa Szczecińska
opublikowano: 2008-06-18 10:09

Znany przedsiębiorca kupił sporo akcji spółki. Niewykluczone, że to wstęp do większych zmian właścicielskich.

Należące do KGHM Ecoren giełdowe Interferie mogą zmienić właściciela. Turystyczno-hotelarską firmę wziął na celownik dolnośląski przedsiębiorca Marian Urbaniak, właściciel m.in. ZUW Urbex. Od dawna wiążą go z KGHM duże umowy, odkąd spółkę remontową Remy odłączono od koncernu i włączono do grupy firm dolnośląskiego przedsiębiorcy. Okazuje się, że Urbaniaka interesuje nie tylko branża budowlana, ale też… turystyczna. Od kilku dni biznesmen posiada ponadpięcioprocentowy pakiet akcji Interferii (5,3 proc.). Zainteresowanie spółką nie jest przypadkowe.

Choć nikt nie chce mówić o tym oficjalnie, w KGHM istnieje tzw. problem Interferii. Chodzi o to, że dla KGHM Ecoren, który realizuje swoją strategię i chce się zająć wyłącznie produkcją rzadkich metali, zarządzanie Interferiami to zbędny balast. Poprzedni zarząd Polskiej Miedzi niechętnie widział tę spółkę bezpośrednio pod swoimi skrzydłami. Dlatego mówi się, że jedynym dobrym rozwiązaniem byłoby wyjście z interesu, tak jak w przypadku Walcowni Metali Łabędy czy warszawskiej Hefry. Dziś jednak trudno o jakiekolwiek deklaracje w sprawie Interferii. Ecoren zapewnia, że nie ma jeszcze żadnej konkretnej decyzji w sprawie sprzedaży turystycznej firmy.

— Nie prowadziliśmy rozmów na temat sprzedaży akcji Interferii. Ich ewentualna sprzedaż będzie uzależniona od globalnej strategii grupy kapitałowej KGHM — mówi Joanna Szczepaniak, dyrektor departamentu promocji i komunikacji w KGHM Ecoren.

Nie znaczy to, że nie ma chętnych do kupna. Nieoficjalnie wiadomo, że do firmy co jakiś czas wpływają zapytania o zbycie akcji. Jedna oferta pochodziła od właściciela Urbeksu.

Ewentualna sprzedaż Interferii może nie spodobać się związkowcom, którzy reprezentując interesy pracowników, podkreślają ich sentyment do obiektów wypoczynkowych tej spółki.

— Ponadto każda wyprzedaż majątku spółki jest błędem — mówi krótko Józef Czyczerski, szef miedziowej Solidarności i członek rady nadzorczej KGHM.

Od dłuższego czasu akcje Interferii notowane są poniżej ceny emisyjnej, która wynosiła 6 zł (handlowane były nawet po do 4,41 zł). Komunikat spółki po poniedziałkowej sesji o zakupie akcji przez Mariana Urbaniaka ożywił inwestorów. Nie tylko znacznie wzrósł obrót akcjami, ale w ciągu dnia cena skoczyła prawie o 4 proc. Za jeden walor płacono nawet 5 zł. Z Marianem Urbaniakiem nie udało się nam porozmawiać.