Iran może być czarnym łabędziem 2020 r.

  • Marek Rogalski
opublikowano: 07-01-2020, 22:00

Widać, że inwestorzy mają pewien problem z oceną ryzyka tego, co stało się w piątkowy ranek. Myślę jednak, że bardziej zaskoczeni byli sami Irańczycy.

Tym samym o ile propagandowa machina kreowania strachu przed odwetem na Stanach Zjednoczoncyh ruszyła dość szybko, o tyle na pewne scenariusze potrzeba nieco czasu. Pytań, jak zawsze, jest wiele, jak chociażby to, na ile generał Sulejmani był rzeczywistym mózgiem większości operacji wywiadowczych, a na ile potrafił cedować pewne działania na innych. Zagadką jest też to, jak Iran może realnie zaszkodzić Ameryce. Fizyczne zamachy są może i nośne medialnie, ale nie mają większego znaczenia dla gospodarki. Co innego „mieszanie” cenami ropy czy też ataki cybernetyczne na kluczową infrastrukturę. Władze w Iranie muszą jednak ważyć też rozkład globalnych sił i relacje ze swoimi „sprzymierzeńcami” — droga ropa nie byłaby więc tym, co ucieszyłoby chociażby Chiny odczuwającenegatywny wpływ wojny handlowej z USA.

Trudno zatem ocenić, jaka będzie rzeczywista reakcja Teheranu i jej wpływ na globalną gospodarkę, zwłaszcza gdyby popchnęła Waszyngton do reakcji „cios za cios”. Większość uczestników rynku stawia sobie też pytanie, po co Donaldowi Trumpowi wojna w okresie kampanii wyborczej, skoro celowo wyciszył na ten czas konflikt handlowy z Chinami. Czas pokaże, ale pewne jest to, że nie powinniśmy ignorować irańskiego wątku — tu ryzyko rozłożone jest asymetrycznie, gdyż oczekiwanie na globalne ożywienie może zniweczyć pewien impuls lub ich seria, które nieoczekiwanie uruchomią fatalny w skutkach efekt kuli śniegowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu