Jak chronić firmę przed zatorami płatniczymi

  • Justyna Klupa
opublikowano: 11-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Bolączką przedsiębiorców są niepłacący na czas kontrahenci. Jakie działania można podjąć, aby zapobiec opóźnieniom w regulowaniu należności?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Ile polskich firm ma problem z niepłacącymi kontrahentami
  • Jakie mogą być skutki długiego oczekiwania na płatność
  • Jakie działania podejmują firmy, aby chronić się przez opóźnionymi płatnościami

W ciągu ostatniego roku aż 81 proc. polskich przedsiębiorstw doświadczyło sytuacji, w której klienci prosili ich o przełożenie terminu zapłaty. Natomiast 77 proc. firm przyznaje, że ma problem z niepłacącymi kontrahentami – wynika z raportu ”European Payment Report 2022” przygotowanego przez Intrum. Opóźnione płatności nie tylko uniemożliwiają rozwój, ekspansję na zagraniczne rynki czy zatrudnianie specjalistów, ale w przypadku wielu firm oznaczają brak pieniędzy na bieżącą działalności i groźbę utraty płynności finansowej. Co przedsiębiorcy mogą zrobić, aby zapobiec przeterminowanym płatnościom i tworzącym się zatorom?

Luka płatnicza

Brak zapłaty na czas to jeden z największych problemów naszej gospodarki, a pandemia koronawirusa dodatkowo go spotęgowała. Mimo że obostrzenia wynikające z COVID-19 są już za nami, to luka płatnicza – rozumiana jako różnica pomiędzy terminem uregulowania zobowiązania oferowanym przez firmy a czasem dokonania płatności przez dłużników – wciąż jest powszechnym zjawiskiem. W sektorze przedsiębiorstw luka płatnicza wynosi 17 dni, a w publicznym 21.

– Te dane w pierwszym momencie mogą nie robić zbyt dużego wrażenia. Jednak, jak można wyczytać z analiz, firmy docelowo oferują wcale niekrótkie terminy płatności swoim klientom, a ci i tak dokonują zapłaty po 61 dniach w przypadku sektora B2B. Warto dodać, że są to wartości uśrednione. Nietrudno znaleźć klientów, którzy każą swoim wierzycielom czekać jeszcze dłużej – komentuje Agnieszka Kunkel, ekspert Intrum.

Wydłużony o dwa czy trzy tygodnie termin oczekiwania na płatność dla firm z sektora MŚP może być zabójczy – zwłaszcza w przypadku przedsiębiorstw, u których nierzetelni kontrahenci stanowią większą grupę. Mimo wszystko firmy godzą się na przełożenie terminu zapłaty. Z czego to wynika? Najczęstsza przyczyna: nie chcą popsuć sobie relacji z klientami – tak odpowiedziało 50 proc. respondentów badania Intrum.

– Podobny odsetek - 49 proc., deklaruje, że ich firmy musiały zaakceptować dłuższe terminy płatności, by uniknąć ryzyka bankructwa, wychodząc z założenia, że wolą poczekać na zapłatę, niż zerwać dobre relacje z klientami i nie otrzymać w ogóle swoich pieniędzy, przynajmniej w polubowny sposób. W pewnym sensie rzeczywistość makroekonomiczna zmusza polskie biznesy do tolerowania opóźnionych płatności. Nie oznacza to, że nie są świadome impasu, w którym się znalazły. Klienci płacący po terminie mają ogromny, negatywny wpływ na kondycję finansową firm w naszym kraju – wyjaśnia Agnieszka Kunkel.

Zablokowane inwestycje

Skumulowanie opóźnień w otrzymywaniu płatności od klientów wpływa na funkcjonowanie firmy, a z czasem może doprowadzić nawet do jej upadłości. Przedsiębiorstwa, które nie otrzymują pieniędzy w terminie, a jednocześnie nie mają wystarczająco dużo oszczędności na spłatę bieżących zobowiązań, mogą same stać się dłużnikiem. Warto dodać, że terminowe regulowanie płatności przez klientów umożliwiałoby firmom nie tylko przetrwanie na rynku, ale również realizację planów i priorytetowych inwestycji. Dobrym przykładem są przedsiębiorstwa z sektora transportowego i spedycyjnego.

– Branża TSL jest jednym z tych sektorów gospodarki, który musi nieustannie inwestować w rozwój, aby móc prowadzić rentowne działania biznesowe. Nie chodzi tylko o utrzymywanie nowoczesnej floty pojazdów, ale również o technologie i wszelkie narzędzia, oprogramowania, które pozwalają na obsługę biznesu i odpowiadanie na potrzeby stawianie dziś przez klientów i partnerów biznesowych. Firmy, które wyszły z koronakryzysu, wiedzą, że muszą ruszyć z miejsca i zadbać o swój rozwój, bo wegetacja nie pomoże im zachować konkurencyjności rynkowej. Aby realizować ten plan, muszą oczywiście zadbać o swoją płynność finansową i efektywnie walczyć z opóźnionymi płatnościami – mówi Szymon Hyrnik, kierownik działu windykacji z Grupy Inelo, dostarczającej kompleksowe rozwiązania dla branży TSL.

Dodaje, że klienci płacący po terminie są dużym problemem branży transportowej.

– Według danych zawartych w Branżometrze Inelo sektor TSL na tle wszystkich branż borykał się z najdłuższymi terminami płatności – podkreśla Szymon Hyrnik.

Potwierdzają to dane Intrum - klienci sektora logistyki i transportu regulują zobowiązania finansowe średnio po 70 dniach. To jedna z pięciu branż, w których kontrahenci płacą najpóźniej.

Wymaganie przedpłaty

Jak wynika z raportu, 32 proc. firm podczas rozmowy z klientem proszącym o wydłużenie terminu płatności godzi się na niekorzystną propozycję, a 22 proc. proponuje zniżkę jako alternatywną opcję. Natomiast 15 proc. firm przystaje na zmianę terminu spłaty płatności, ale za dodatkową opłatą, a 12 proc. bezwarunkowo zgadza się na dłuższy termin. Z kolei 8 proc. przedsiębiorców weryfikuje wiarygodność finansową klienta przed podjęciem decyzji.

Jakie działania podejmują firmy, aby ochronić się przez opóźnionymi płatnościami? Najczęściej wybieranym sposobem na uniknięcie problemu jest wymaganie od kontrahentów przedpłaty.

Poznaj porgram “XV Forum Dyrektorów Działów Prawnych”, 22-23 września, Warszawa >>

– Narzędzia z obszaru prewindykacji, np. monitoring płatności, pozwalają ograniczyć ryzyko związane z klientami i kontrahentami, którzy nie płacą na czas, ale warto również sięgać po rozwiązanie, które jest w zasięgu każdego przedsiębiorcy. Mowa o wymaganiu przedpłaty. Firma minimalizuje w ten sposób ryzyko narażenia się na pogorszenie płynności finansowej. W razie rozwoju czarnego scenariusza lepiej bowiem uzyskać nawet tylko część należnych pieniędzy od razu, niż potem czekać tygodniami na zapłatę całości albo dochodzić swoich praw przed sądem – podkreśla Agnieszka Kunkel.

Kolejnymi często praktykowanymi przez przedsiębiorców sposobami są sprawdzenie wiarygodności kredytowej i ubezpieczenie kredytu. Niektóre firmy stawiają na odzyskiwanie należności, gwarancję bankową lub faktoring.

A na jakie kroki decydują się przedsiębiorcy, którzy chcą rozwiązać problem opóźnionych płatności lub ich braku? Najczęściej deklarują sięganie po działania prawne (63 proc.). Na kolejnych miejscach znalazło się korzystanie z zewnętrznych istniejących w firmie procesów odzyskiwania pieniędzy (37 proc.) oraz faktoring (20 proc.). Natomiast 17 proc. stawia na współpracę z firmą windykacyjną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane