Jakubiak: Dymisja Borowskiego efektem wojen o wpływy w PO

PAP
06-08-2008, 15:30

Była minister sportu Elżbieta Jakubiak (PiS) oceniła w środowej rozmowie z PAP, że dymisja szefa Narodowego Centrum Sportu Michała Borowskiego jest efektem "wewnętrznych wojen" w PO o wpływy w  spółkach. Dymisja - według niej - jest dowodem słabości ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.

W środę minister sportu przyjął dymisję prezesa NCS, spółki budującej w Warszawie stadion narodowy; Borowskiego zastąpi Rafał Kapler, obecny wiceszef spółki PL 2012. Drzewiecki poinformował, że w najbliższym czasie nastąpi restrukturyzacja NCS. Spółka, która dotąd miała jednoosobowy zarząd w postaci prezesa, w nowej strukturze będzie miała prezes i dwóch zastępców.

W ocenie Jakubiak, dymisja Borowskiego to dowód słabości ministra sportu, "który przez kilka tygodni starał się bronić całej sytuacji, w tej chwili widać, że przegrał". O dymisji Borowskiego media spekulowały od kilku tygodni.

Według b. minister, "wszystko świadczy o tym, że PO chce poszerzyć skład zarządu (NCS - PAP), a grupy, które biją się o budowę stadionu dostaną swój kawałek tortu". W jej ocenie, na przeszkodzie temu stał - jako jednoosobowy zarząd - Michał Borowski.

Zdaniem Jakubiak, dymisja Borowskiego świadczy o tym, że minister Drzewiecki "ma słabą pozycję w PO", a "wygrał układ silniejszy, który obsadzi spółkę". Jak powiedziała, PO "psuje" projekt EURO2012 "wewnętrznymi wojnami o jakieś tam wpływy w spółkach"

Była minister oceniał, że Rafał Kapler, który ma zastąpić Borowskiego, będzie "technicznym prezesem", a "później będą zmiany już o charakterze politycznym".

"Gdyby dzisiaj nie został powołany prezes spółki, minister od nowa musiałby rejestrować spółkę, co zabrałoby wiele miesięcy" - podkreśliła Jakubiak.

Według niej, Kapler to nie jest człowiek, "który może samodzielnie budować stadion i tak naprawdę wziąć odpowiedzialność za współpracę z firmą architektoniczną, nadzór budowlany, za wszystko, co wiąże się z przygotowaniem terenu, jak również całego projektu zagospodarowania Narodowego Centrum Sportu, bo NCS to nie tylko stadion".

Jakubiak powiedziała, że obecnie w NCS nie działa Rada Nadzorcza. "Przypomnę, że do Rady Nadzorczej nikogo nie zgłoszono, nie dlatego, że to nie jest atrakcyjna praca, tylko ona jest bezpłatna. Do zarządu, tam gdzie są pieniądze, na pewno znajdą się jacyś ważni politycy" - oceniła.

B. minister podkreśliła, że istnienie Rady jest o tyle istotne, że to Rada Nadzorcza musi wyrazić zgodę na wydatki powyżej 500 tys. zł. Skompletowanie tego ciała - dodała Jakubiak - to obowiązek ministra.

O dymisji Borowskiego media spekulowały od kilku tygodni; on sam jeszcze w środę rano deklarował, że nic nie wie na temat swojej dymisji.

Na początku lipca "Dziennik" napisał, że Borowski "kłamał" w kilku oświadczeniach, które składał jako warszawski urzędnik, między 2003 a 2007 r. Miał zataić, że zasiadał we władzach szwedzkich spółek.

Z kolei "Rzeczpospolita" ustaliła, że nazwisko Borowskiego pojawia się w zeznaniach Tadeusza M., współpracownika byłego ministra sportu Tomasza Lipca. Z jego wyjaśnień wynika, że były dwie grupy, które chciały wyprowadzać pieniądze z NCS dla osób związanych z PiS. Według M., na czele jednej z tych dwóch grup miał stać właśnie Borowski.

Borowski zapewnia, że stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe i zapowiada pozwy wobec gazet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jakubiak: Dymisja Borowskiego efektem wojen o wpływy w PO