Jednak wojna

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 24-02-2022, 10:14

Mimo wcześniejszych zapewnień o braku wrogich zamiarów Rosja dopuściła się inwazji na Ukrainie atakując cele wojskowe w całym kraju.

Agresja spowodowała panikę na rynkach finansowych, której skala w obecnej sytuacji może być trudna do przewidzenia. Samo zachowanie inwestorów może być podobne do tego sprzed dwóch lat i rozpoczęcia pandemii koronawirusa. Trudno przewidzieć, jakie będą kolejne kroki i gdzie zakończy się wyprzedaż ryzykownych aktywów. Jak na razie skala spadów na Starym Kontynencie sięga 5%, ale świat czeka na kolejne sankcje Zachodu, które będą bardziej dotkliwe niż te wprowadzone w poniedziałek. Rosja nie cofa się i będzie dążyć do demilitaryzacji Ukrainy, która z kolei będzie się bronić.

Notowania ropy wystrzeliły i w przypadku odmiany WTI zbliżają się do poziomu 100 USD za baryłkę. Złoto zdecydowanie wybiło ubiegłoroczny szczyt i obecnie znajduje się powyżej 1940 USD za uncję. Surowce mocno drożeją w obawie przed zaburzeniami podaży.

Na rynku walutowym kapitał również przepływa w kierunku bezpiecznych przystani. Drożeje dolar, frank oraz jen. Wojna u naszego wschodniego sąsiada poskutkowała również ucieczką od złotego, a notowania EURPLNa wystrzeliły w kierunku 4.65. Gdy rozpoczynają się działania zbrojne poziomy techniczne tracą na znaczeniu. Niemiecki Dax bez problemu pokonał rejon 14000 pkt. Obecnie kolejnego wsparcia można szukać w okolicy 13300 pkt.

Sytuacja obecnie jest nieprzewidywalna. Niewiadoma jest ani skala konfliktu, ani jego długość. Niemożliwe do oszacowania są w tym momencie negatywne konsekwencje gospodarcze. W takim środowisku aktywa uważane za bardziej ryzykowne będą pozostawały w defensywie, a kapitał może płynąć w kierunku bezpiecznych przystani. Niestabilność nie sprzyja rynkom. Tak jak przed dwoma laty notowania ropy podlegały nieuzasadnionej zmienności, tak i teraz sytuacja może być podobna. Należy jednak pamiętać o tym, że podobnie jak w 2020 roku, tak i teraz zmienność zostanie opanowana, a rynki finansowe wrócą do równowagi. Trudno jednak na obecną chwilę powiedzieć, kiedy to się stanie, ani z jakich poziomów.

W takiej sytuacji kalendarium makroekonomiczne spada na drugi plan, a rynki śledzą tylko doniesienia z rozwoju sytuacji na Ukrainie. Kolejnym kluczowym czynnikiem dla zachowania aktywów będzie odpowiedź Zachodu na agresję Rosji, która zapewne będzie już znaczna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane