Jesteśmy w tym gronie

Wśród firm ze skandynawskim rodowodem w Polsce są też wydawnictwa, m.in.: Orkla, DD Media, Warsaw Voice czy Egmont. Ale najbliższa memu sercu jest oczywiście Bonnier Business — spółka wydająca „Puls Biznesu”.

Jesteśmy w tym gronie

Waldemar Tevnell
opublikowano: 29-05-2006, 00:00

Wśród firm ze skandynawskim rodowodem w Polsce są też wydawnictwa, m.in.: Orkla, DD Media, Warsaw Voice czy Egmont. Ale najbliższa memu sercu jest oczywiście Bonnier Business — spółka wydająca „Puls Biznesu”.

Korporacja Bonnierów posiada największy dziennik ekonomiczny w Skandynawii „Dagens Industri”. „Puls Biznesu” powstał na wzór tej gazety, a przez pierwsze lata korzystaliśmy z know-how Skandynawów i ich zaplecza finansowego. Poza Półwyspem Skandynawskim i Danią, bliźniacze dzienniki wychodzą w krajach bałtyckich — na Litwie, Łotwie, w Estonii. Także w Rosji, a tygodnik w Chorwacji. Dzisiaj kolejne kraje (m.in. Słowacja, Bułgaria) zaczynają tak jak my przed dekadą.

Przez te dziesięć lat zaszły spore zmiany. Z jednej strony rosło zaufanie szwedzkiego wydawcy do polskiego. Z drugiej, zacieśniały się kontakty między nami. Skandynawowie pracujący w spółce matce poznawali nasz kraj, sposób prowadzenia biznesu, zarządzania, planowania, podejmowania decyzji. Polacy zaskakiwali ich na każdym kroku. Nie mogli się nadziwić naszym wielogodzinnym nasiadówkom w zadymionych pomieszczeniach, piciu herbaty czy kawy w szklankach i czystej wódki bez lodu. Nasza praca zrywami nie mieściła im się w głowach. My nie mogliśmy uwierzyć, że można na jeden dzień skoczyć na drugi koniec Europy, tylko po to, żeby z kimś porozmawiać bezpośrednio — takie marnotrawstwo pieniędzy. Męczyły nas ich rzeczowość i dystans. Ale czas robi swoje. Nasi skandynawscy partnerzy pokazali nam swoje kraje i obyczaje, nauczyli swoich toastów, sposobu prowadzenia spotkań i rytmu pracy. Dziś inne wydawnictwa bonnierowskie korzystają z naszego know-how, nasi specjaliści pomagają im. Polskie projekty wydawnicze są wykorzystywane w innych krajach, nasze pomysły biznesowe sprawdzają się poza Polską. Kawę i herbatę dziś pijemy w podobnych kubkach, a drinki... No, mniejsza z tym.

Waldemar Tevnell, prezes Bonnier Business Polska od dziesięciu lat

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Tevnell

Polecane