Czytasz dzięki

Kawałek Hamburga we Wrocławiu

opublikowano: 29-10-2020, 18:32

Na jednej z wrocławskich wysp zobaczymy wkrótce inspirację śmiałymi rozwiązaniami znanymi z hamburskiej dzielnicy HafenCity – zabytkowe mury dawnych obiektów wojskowych zostaną otoczone nowoczesną tkanką. Deweloper w obu powierzchniach, rewitalizowanej i nowej, planuje mieszkania.

Kępa Mieszczańska – otulona odnogami Odry wyspa w pobliżu Starego Miasta – to atrakcyjne miejsce dla projektów deweloperskich. Na początku tego roku działka, na której niszczeje zabytek, trafiła do spółki ATC Development. Budynek powstał pod koniec XIX w. Dziś, jak przekonuje deweloper, jest optycznie przygnieciony nowymi obiektami, a jego bryła to niewpasowany w otoczenie, karykaturalny świadek historycznej zabudowy. Ma to się jednak zmienić.– Naszym celem, poza rewitalizacją, jest ujednolicenie wysokości i rozmiarów oraz spójne ukształtowanie zabudowy tej części Kępy Mieszczańskiej. Przez nadbudowę chcemy wizualnie scalić dawne koszary ze współczesnym budynkiem mieszkalnym, który przylega do nich ścianą szczytową – w projekcie tego bloku nie uwzględniono sąsiedztwa zabytku – wyjaśnia Paweł Kleszcz, dyrektor ATC Development.

Od młynów po militaria

Patrząc na wizualizacje projektu, nietrudno odnieść wrażenie, że to śmiałe, wręcz karkołomne przedsięwzięcie. Rezultat będzie zależał od wrażliwości estetycznej dewelopera. Miejsce daje duże pole dla wyobraźni. Kępa Mieszczańska to wyspa z długą tradycją – jej zabudowa ewoluowała od przemysłowej w stronę wojskowej.Rozwój wyspy zaczyna się mocnym akcentem krakowskim – w 1334 r. kupiec i bankier Mikołaj Wierzynek podpisał z radą miejską Wrocławia umowę finansowania budowy młynów na wyspie. Do XV w. powstawały więc młyny oraz inne urządzenia przemysłowe poruszane siłą wody. Z czasem jednak wyspa zmieniła się w teren wojskowy – podczas wojny trzydziestoletniej w XVII w. objęto ją systemem miejskich fortyfikacji. Urządzono wówczas koszary artylerii i wojskowe place ćwiczeń. W 1768 r. Prusacy rozpoczęli rozbudowę fortyfikacji. Wtedy, mniej więcej w miejscu starych umocnień, powstało tzw. dzieło rogowe, czyli budowla obronna i magazyn prochowy otoczony osobnym szańcem. Po zdobyciu Wrocławia przez wojska napoleońskie przystąpiono jednak do likwidacji pruskich umocnień. Po fortyfikacjach pozostały jedynie fosy i stary magazyn, w którym nadal składowano proch. Część terenu zaczęto wykorzystywać jako plac ćwiczeń i jednocześnie dalej rozwijano koszary. W kolejnych latach pojawiły się warsztaty i magazyny. Od połowy XIX w. znaczenie przemysłowe i militarne wyspy zaczęło jednak słabnąć. W dwudziestoleciu międzywojennym zlikwidowano magazyn prochowy, a plac ćwiczeń zamienił się w boisko sportowe, które funkcjonowało do początków nowego milenium. Zabudowa Kępy Mieszczańskiej została poważnie zniszczona w 1945 r. Po zakończeniu II wojny światowej zachowało się niewiele: kilka kamienic i część zabudowań administracyjnych i koszarowych. Ponury krajobraz i ruiny okazały się świetnym plenerem dla wojennych obrazów. To tam w 1964 r. powstały ujęcia do filmu „Giuseppe w Warszawie” w reżyserii Stanisława Lenartowicza.Do dziś przetrwało jeszcze mniej: zaledwie kilka dawnych budynków, w tym ponad 140-letni obiekt magazynowo-warsztatowy, który przeszedł w ręce ATC Development. Historia kilkakrotnie zmieniała funkcje budynku. – W 1928 r. przebudowano go na szpital dla koni, a po II wojnie światowej pomieszczenia chirurgiczne zamieniono na warsztat drobnych napraw i biura. Wybudowano wówczas sześć bram wjazdowych do warsztatu. Wyburzono także stare sklepienia, w ich miejsce pojawiły się nowe stropy żelbetowe – wymienia Paweł Kleszcz.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Czekając na decyzje urzędnicze

Dziś nieruchomość znajduje się w kiepskim stanie technicznym i bardzo kontrastuje z sąsiednim 9-kondygnacyjnym blokiem. – Te dwa przylegające do siebie obiekty z różnych okresów – zabytkowy i współczesny – wizualnie tworzą rażąco nieudane połączenie. Oba leżą na granicy dwóch miejscowych planów, które w tym miejscu nie są spójne w zakresie linii zabudowy i jej wysokości. Stąd brak harmonii – tłumaczą przedstawiciele dewelopera, który zdecydował się na rewitalizację budynku artylerii, mimo że rzeczoznawca rekomendował jego wyburzenie.Koncepcja rewitalizacji powstawała przez wiele miesięcy. Ostatecznie urząd konserwatorski zaopiniował ją pozytywnie. Projekt zakłada renowację ścian zewnętrznych z zachowaniem istniejącego detalu i historycznej bryły zabytku. Jednocześnie pojawi się nad nim nowoczesna zabudowa, mająca na celu – jak tłumaczy deweloper – wprowadzenie porządku w otaczający układ urbanistyczny.– Współczesna architektura prezentuje wiele pozytywnych przykładów śmiałych rewitalizacji zabudowań zabytkowych i spektakularne efekty współpracy władz miejskich i konserwatorskich z inwestorami. Jako przykład warto wymienić HafenCity – nową dzielnicę w hamburskim porcie – i krakowską Cricotecę – uważa Paweł Kleszcz.W planowanej inwestycji Kępa Park mają powstać głównie mieszkania. Jak wylicza deweloper, w nadbudowie pojawi się około 40 lokali. Również pierwsze piętro i poddasze zabytku wypełnią mieszkania, a parter prawdopodobnie zagospodarują usługi lub gastronomia, aczkolwiek deweloper nie wyklucza luksusowych apartamentów z ogródkami. W całym odnawianym obiekcie można urządzić 20 mieszkań.Na jakim etapie jest projekt? – W styczniu został złożony wniosek o zmianę planu zagospodarowania terenu i właśnie czekamy na jego akceptację – wyjaśnia Paweł Kleszcz. Szacuje, że inwestycja zajmie co najmniej trzy lata.– Obecnie pracujemy nad koncepcją nadbudowy, która byłaby zgodna z miejscowym planem. Jeżeli uda się nam pójść w tym kierunku, możemy ją zrealizować w dwa lata – zapowiada Paweł Kleszcz. Największe wyzwania przy realizacji tego projektu to czas, uzyskanie akceptacji dla idei nadbudowy, a także to, czy będzie realizowana w ramach obecnego planu, czy po jego zmianie. – Do wszystkiego są potrzebne decyzje administracyjne. Czas jest ważny, ponieważ w tym miejscu powstaje nasz budynek mieszkalny Kępa Park, a chcielibyśmy zakończyć inwestycję kompleksowo i nie zostawiać obok niezrewitalizowanego obiektu koszarowego na lata, choć oczywiście taka opcja też jest brana pod uwagę – sumuje Paweł Kleszcz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane