Kiedy kupić franki?

Cezary Koprowicz
opublikowano: 2011-11-22 12:50

Po trzech tygodniach względnego spokoju szwajcarska waluta znów zaczęła drożeć.

Kiedy kupować franki? KLIKNIJ W GALERIĘ>>

Jeden warunek tańszych rat kredytów walutowych został spełniony. Czas na drugi — poprawę nastrojów na rynkach światowych

Notowania euro we frankach wzrosły — stabilizują się blisko 1,24. Kurs tej pary zachowuje się tak, jak życzy sobie Narodowy Bank Szwajcarii (NBS), który stara się osłabić swoją walutę, by pomóc słabnącej gospodarce i uniknąć deflacji.

Notowania EUR/ CHF oddaliły się już od minimalnego kursu wymiany franka na euro, określonego we wrześniu przez SNB na 1,20. To sprawia, że bank centralny nie musi na razie oficjalnie przesuwać tej bariery wyżej. Szwajcarzy się cieszą, Polacy zadłużeni we frankach nie mają takich powodów do radości.

— Szwajcarskiej gospodarce może grozić dłuższa deflacja. Dlatego notowania EUR/ CHF ostatnio utrzymywały się w okolicach 1,23-1,24 — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Czekając na ulgę

Kredytobiorcy w Polsce nie odczuwają spadku notowań szwajcarskiej waluty do euro, bo euro do złotego się wzmacnia. Dlatego kurs franka w złotych w ubiegłym tygodniu wzrósł z 3,54 do 3,56 zł. W poniedziałek podskoczył jeszcze do 3,58 zł.

To efekt pogorszenia nastrojów na rynkach. Gdy euro tanieje do dolara, jak wczoraj, złoty słabnie do wszystkich najważniejszych walut, także do franka. Koniec miesiąca się zbliża, czas kupić walutę na spłatę raty. Czy kredytobiorcy mają jakiekolwiek szanse na ulgę w najbliższych dwóch tygodniach?

— Kluczowy dla ceny franka szwajcarskiego będzie spadek kursu EUR/PLN. To natomiast zależy od sytuacji w Europie. Zmiany polityczne w Grecji i we Włoszech przyniosły odrobinę optymizmu. Exposé polskiego premiera sprzyjało naszej walucie. Jeżeli rząd szybko przejdzie od słów do czynów, umocnienie złotego będzie realne — mówi Karolina Kamińska, analityk City Index.

Marek Wołos, członek zarządu DM TMS Brokers, też uważa, że program nowego rządu wesprze złotego, ale w dłuższej perspektywie. Zapowiedzi reform to za mało. Inwestorzy docenią je, gdy zobaczą, że są wdrażane. — Nastrój na rynku złotego psuje głównie wyprzedaż eurodolara oraz spadek forinta. To efekt obaw o obniżenie ratingu Francji, co odzwierciedla również indeks francuskiej giełdy — mówi Marek Wołos.

— Kredytobiorcy odczują ulgę w przypadku kontynuacji tendencji na EUR/CHF (wzrost) przy spadku notowań EUR/PLN. Wtedy kwotowania CHF/PLN również poddadzą się korekcie — mówi Andrzej Tomczyk, analityk Admiral Markets.

Czynnik lokalny

Złoty traci również przez czynnik lokalny, jakim jest wyprzedaż akcji KGHM, związana z zapowiedzią wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi i srebra.

— Inwestorzy zagraniczni byli mocno zaangażowani w akcje miedziowego giganta. Teraz je sprzedają, domykając jednocześnie pozycje na rynku walutowym. Dlatego kurs EUR/ PLN szybko i niebezpiecznie zbliża się go granicy 4,45. Jeśli przy tej barierze nie będzie interwencji BGK lub NBP, złoty zostanie mocno przeceniony — tłumaczy Marek Wołos.

Jeśli kurs euro zbliży się do 4,5 zł, frank zdrożeje do 3,70 zł. Kredytobiorcom pozostaje liczyć na to, że notowania KGHM w najbliższych dniach się uspokoją, podobnie jak nastroje inwestorów na głównych rynkach. Zadłużeni we frankach powinni też trzymać kciuki za SNB, by przesunął minimalny kurs wymiany franka na euro.

— Oficjalne przesunięcie minimalnego limitu na EUR/CHF do 1,25 spowodowałoby,że na rynku natychmiast przesunęlibyśmy się do 1,26-1,27. Miałoby to wpływ na notowania CHF/PLN — dodaje Marek Rogalski.

Grudzień ruszy rynkiem

Z komunikatów SNB wynika, że bank nie spieszy się z podniesieniem pułapu EUR/ CHF z 1,20 do 1,25. Rynek jednak liczy, że do tego prędzej czy później dojdzie.

— Myślę, że tak będzie w najbliższych tygodniach. Na pewno jeszcze w tym roku. Sprzyjać temu będzie uspokojenie nastrojów w strefie euro. Rynki już zaczęły realizować scenariusz, w którym ECB przekazuje pieniądze do MFW, a ten udziela pożyczek zagrożonym krajom Eurolandu. Inwestorzy będą chcieli też dać kredyt zaufania nowym rządom w Grecji, we Włoszech i w Hiszpanii — mówi Marek Rogalski.

Marcin Kiepas z X-Trade Brokers DM nie oczekuje istotnych zmian na rynku EUR/CHF do początku grudnia.

— Na początku przyszłego miesiąca zostaną opublikowane dane o wynikach szwajcarskiej gospodarki w III kw., a później listopadowe dane o inflacji CPI. Te informacje powinny zwiększyć oczekiwania na ruch SNB. Kurs EUR/CHF może się zbliżyć do 1,25 — mówi Marcin Kiepas.