Klarna zapuszcza w Polsce korzenie

opublikowano: 13-07-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Fintech miliardera z polskimi korzeniami umocnił pozycję nad Wisłą, wchodząc w alians z LPP, największym detalistą modowym w kraju. Z czasem stworzy tu centrum na region.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego LPP wybrało kolejnego dostawcę usług płatności odroczonych
  • co zawarcie umowy z LPP oznacza dla rozwoju Klarny w Polsce
  • jakie efekty ze współpracy uzyskują polscy sprzedawcy
  • jak szybko Klarna rozwija się w Polsce w porównaniu z innymi rynkami
  • czy problemy, których efektem jest m.in. redukcja zatrudnienia, wpłynie na tempo jej ekspansji w naszym kraju
  • jak duże jest zainteresowanie Polaków płatnościami odroczonymi

Szwedzka Klarna — okrzyknięta najwyżej wycenianym start-upem w Europie, założona przez mającego polskie korzenie Sebastiana Siemiątkowskiegozaoferowała płatności nad Wisłą w sierpniu 2021 r. Właśnie poszerzyła grono klientów o LPP, właściciela m.in. marek Reserved i Sinsay. To największy w kraju detalista modowy, który w tym roku obrotowym spodziewa się 16 mld zł przychodów. Na koniec kwietnia działał w 38 państwach. Ma 1760 sklepów i e-commerce (na niektórych rynkach w jednym kanale).

Więcej dużych klientów nad Wisłą

Klarna przekonuje, że jej celem jest oferowanie sprawiedliwszej i bardziej zrównoważonej alternatywy dla drogich kart kredytowych, dlatego wchodzi do różnych branż. W Polsce jej pierwszym klientem był H&M, potentat modowy ze Szwecji. W tym roku dołączyły m.in. firma Moliera2, czołowy sprzedawca dóbr luksusowych, i znana z klapków Kubota.

— W Polsce widzimy bardzo duży potencjał branży modowej. Konsekwentnie pozyskujemy zarówno lokalne marki, jak też międzynarodowych detalistów — mówi Łukasz Dwulit, dyrektor ds. rozwoju biznesu Klarny w Polsce.

Nowy partner może jej pomóc w zdobyciu kolejnych. Łukasz Dwulit podkreśla, że umowa z LPP to kamień milowy dla działalności spółki w Polsce, zwłaszcza że wielu sprzedawców obserwuje ruchy branżowego lidera i próbuje go naśladować.

— Rozmawiamy z wieloma bardzo dobrze znanymi polskiemu konsumentowi markami, bo zainteresowanie naszymi usługami jest naprawdę bardzo duże. Do końca roku ogłosimy jeszcze kilka partnerstw z dużymi graczami. U części finalizujemy umowy, część już się z nami integruje, co w zależności od wielkości biznesu trwa do kilkunastu tygodni — informuje Łukasz Dwulit.

Stacjonarne zakupy na kreskę:
Stacjonarne zakupy na kreskę:
Klarna, której rozwojem w Polsce kieruje Łukasz Dwulit, oferuje nad Wisłą płatności odroczone także w sklepach stacjonarnych — jej pierwszy partner w tym przypadku to H&M. Klient musi pokazać sprzedawcy kod QR w aplikacji sklepu. Firma pracuje nad wdrożeniem tej opcji również w sklepach stacjonarnych marek LPP.
Marek Wiśniewski

Nie tylko odroczone płatności

Klarna wprowadziła w polskich e-sklepach LPP nieoprocentowaną usługę „zapłać za 30 dni”. Właściciel m.in. sieci Reserved oferuje płatności odroczone (z ang. buy now pay later — BNPL) już od lipca 2020 r. dzięki PayPo.

— Po dwóch latach widzimy, że ta funkcjonalność przypadła do gustu klientom, więc postanowiliśmy rozszerzyć ofertę o Klarnę. Zapewniamy klientom możliwość wyboru, z czyjej usługi chcą skorzystać, zbliżając się do jak najwyższej jakości obsługi sprzedaży w internecie. Współpraca z Klarną ma też związek z rozszerzeniem opcji odroczonych płatności na zagranicznych rynkach, których udział w naszej sprzedaży wciąż rośnie: stanowi już ponad 50 proc. mówi Jacek Kujawa, wiceprezes LPP.

Więcej znaczy lepiej:
Więcej znaczy lepiej:
LPP, którego wiceprezesem jest Jacek Kujawa, należy do czołówki polskich firm modowych w zakresie wykorzystywania nowych technologii. Menedżer podkreśla, że zaoferowanie płatności odroczonych od kolejnego partnera wpisuje się w strategię spółki dotyczącą ciągłego podnoszenia jakości doświadczeń zakupowych.
materiały prasowe

W zależności od rynku Klarna oferuje też m.in. nieoprocentowaną płatność w trzech ratach, usługę „zapłać teraz” (odpowiadającą za 40 proc. wszystkich jej transakcji) oraz nisko oprocentowane płatności ratalne.

— Jesteśmy alternatywą dla klasycznych banków oraz ich wysokich opłat i prowizji — bez względu na to, czy klienci chcą zapłacić od razu, później czy w ratach. Nasze opcje odroczonych płatności są zawsze darmowe dla klientów, nie przekształcamy ich w wysokooprocentowany kredyt konsumencki z niekiedy trzycyfrowym oprocentowaniem. Tego typu praktyka, o której często nie są informowani klienci, jest bardzo popularna wśród naszej konkurencji, a finalnie negatywnie wpływa na wizerunek całej branży — twierdzi szef Klarny w Polsce.

Według niego kluczową przewagą konkurencyjną Klarny jest zasięg i wsparcie sprzedaży na poziomie nieosiągalnym dla konkurentów i partnerów. Ci ostatni dzięki Klarnie mogą wejść z produktami niemal od ręki na 20 rynków.

— Wspieramy partnerów wspólnymi działaniami marketingowymi w Polsce i za granicą. Często przeznaczamy na to budżety będące poza zasięgiem danego sprzedawcy, budujące rozpoznawalność obu marek jednocześnie i poprawiające wyniki sprzedaży. W Polsce w sklepach, które wprowadzają nasze płatności, średnia wartość zamówienia wzrasta o około 58 proc., a częstotliwość zakupów w branży modowej zwiększa się prawie o 45 proc. — twierdzi Łukasz Dwulit.

Razem łatwiej:
Razem łatwiej:
Sebastian Siemiątkowski, prezes i założyciel Klarny, mówił rok temu „PB”, że wprowadził firmę do Polski z myślą o pomocy lokalnym sklepom w zagranicznej ekspansji. Realizacji tego celu sprzyja doświadczenie spółki z 20 rynków.
Marek Wiśniewski

Polska kluczowa dla Klarny

Klarna chce być docelowo dostępna w sklepach na wszystkich rynkach LPP. Od kilku lat pomaga firmie budować biznes w Niemczech i zapewnia, że jest tam dla niej istotną metodą płatności.

— Polska to rynek kluczowy nie tylko dla LPP, ale też dla nas. Polskie korzenie Sebastiana Siemiątkowskiego to jedno, jednak z biznesowego punktu widzenia w perspektywie kilku lat nasz kraj ma stać się centrum dowodzenia rozwojem Klarny na innych rynkach Europy Środkowej i Wschodniej — twierdzi Łukasz Dwulit.

Dostrzega w Polsce duży potencjał dla branży BNPL, ponieważ jest ona jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju, a perspektywy są obiecujące. Według firmy badawczej Research and Markets wartość transakcji z udziałem płatności odroczonych będzie rosnąć w Polsce w latach 2022-28 średnio o 47,6 proc. — do prawie 8 mld USD.

— Z satysfakcją mogę stwierdzić, że rozwój w Polsce jest bardziej dynamiczny niż w innych krajach, gdzie wprowadziliśmy usługi mniej więcej w tym samym czasie, czyli w Portugalii, Hiszpanii i we Włoszech. Nie mogę ujawnić szczegółów, ale wkrótce podsumujemy pierwszy rok obecności w Polsce — mówi Łukasz Dwulit.

Wady i zalety znanej opcji

53 proc. polskich internautów, a 71 proc. kupujących w sieci wie o istnieniu płatności odroczonych — wynika z raportu Izby Gospodarki Elektronicznej „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2022”. Skorzystało z nich już 22 proc. osób z pierwszej grupy i 38 proc. z drugiej. Niezdecydowanych internautów mógłby skłonić do pierwszego użycia tej opcji przede wszystkim niespodziewany wydatek (17 proc.), duży wydatek jak np. remont mieszkania (10 proc.) lub okazja zakupowa (10 proc.). Najwięcej osób, które skorzystały już z BNPL, słyszało o takiej możliwości na Allegro (31 proc.). W przypadku Klarny odsetek wynosi 20 proc.

Wśród zalet płatności odroczonych internauci wymieniają najczęściej: możliwość zrobienia zakupów bez posiadania gotówki (25 proc.), zwrotu produktu bez konsekwencji (21 proc.) i rozłożenie na raty (20 proc.). Wśród wad wymieniają: możliwość wpadnięcia w długi (37 proc.), dodatkową weryfikację tożsamości (27 proc.) czy potencjalne obniżenie zdolności kredytowej (16 proc.). Jeśli jednak już ktoś skorzystał z tej opcji w internecie, to chciałby (w przypadku 77 proc. ankietowanych) to zrobić także stacjonarnie.

Zmienne warunki, stała strategia

Klarna przechodzi przez trudny okres. Jej wartość w przygotowywanej rundzie inwestycyjnej na 650 mln USD spadła do 6,5 mld USD w porównaniu z 45,6 mld USD rok temu — poinformował „The Wall Street Journal”. Powodem tego jest m.in. kilkakrotne zwiększenie straty operacyjnej w 2021 r. — do około 750 mln USD. Spółka tłumaczyła to ekspansją na nowych rynkach i masowym napływem nowych klientów, których ubezpieczenie jest droższe niż w przypadku obecnych.

W maju fintech zapowiedział, że zwolni 700 pracowników, czyli 10 proc. zespołu. Jako powód wskazał pogorszenie warunków do prowadzenia biznesu. Nie zwolni jednak działań nad Wisłą.

— Sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecie sprawia, że musimy być przygotowani na szybko zmieniające się realia rynkowe. Utrzymujemy jednak cele biznesowe. Rozwój w regionie Europy Środkowej i Wschodniej będzie przebiegał zgodnie z modelem sprawdzonym na innych rynkach — deklaruje szef Klarny w Polsce.

W kolejnych miesiącach firma będzie dążyć do efektywności operacyjnej na kluczowych dla siebie rynkach w Europie i USA. Podkreśla, że była rentowna przez 14 z 17 lat działalności, a ostatnie 36 miesięcy było dla niej czasem intensywnej ekspansji. Wiążą się z nią koszty, ale jednocześnie szybko rośnie skala biznesu.

— Przez trzy lata liczba współpracujących z nami sprzedawców wzrosła do 400 tys. Dokonaliśmy kilku ciekawych akwizycji, dzięki czemu zwiększyliśmy wartość i unikatowość oferty. Nie jesteśmy jednak oderwani od procesów w krajowych gospodarkach —wiemy, że nie zawsze wszystko musi iść idealnie. Wierzę jednak, że perturbacje, przez które przechodzimy, pozwolą nam umocnić pozycję — podsumowuje Łukasz Dwulit.

Mocna konkurencja

Klarna nie ma w Polsce łatwego zadania, przynajmniej w obszarze płatności odroczonych. Liderem rynku jest działające od 2016 r. rodzime PayPo, z którego usług w ponad 25 tys. sklepach skorzystało ponad 750 tys. klientów. 2021 r. był dla spółki przełomowy — po raz pierwszy odnotowała zysk netto, i to 8,6 mln zł. W latach 2018-20 notowała po 0,5-1,6 mln zł straty. Przychody natomiast wzrosły z 20,1 do 54 mln zł. W 2019 r. wyniosły… 3,3 mln zł. Konkurencja na polskim rynku BNPL będzie coraz większa, ponieważ Blik uznał odroczone płatności za jeden ze swoich strategicznych projektów. Systematycznie rozwija się nad Wisłą także m.in. Twisto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane