Klient wśród znajomych

31-05-2016, 22:00

Dzięki mediom społecznościowym nawet najmniejsze firmy mogą dziś mocno zaistnieć w internecie. Jednak drobny biznes wciąż nie wykorzystuje ich potencjału

Powiedzenie „Nie ma cię w internecie — nie istniejesz” dla małych i średnich przedsiębiorstw zaczyna nabierać coraz większego znaczenia. Zakupy w sieci stają się coraz bardziej popularne, jednak to wyszukiwanie produktów ma nadal największe znaczenie dla marek. Rośnie też rola mediów społecznościowych. Jak wynika z raportu firmy Gemius, aż 80 proc. polskich internautów korzysta z Facebooka.

ZNAJOMI KLIENCI:
Zobacz więcej

ZNAJOMI KLIENCI:

Robert Bednarski, szef Facebooka n i demografii jest jedną z najważniejszych powodów, dla kt region Europy Środkowo-Wschodniej, uważa, że wiedza o zachowaniach ludzi, ich zainteresowaniach órych marketerzy wybierają Facebooka. ARC

Zdecydowana większość użytkowników portalu śledzi fanpage co najmniej jednej firmy. To właśnie Facebook jest najbardziej lubianym portalem społecznościowym w Polsce. Codziennie korzysta z niego 10 mln osób. To ogromna szansa dla przedsiębiorców, którzy chcą zaistnieć w świadomości potencjalnych klientów. Ponadto platforma jest coraz bardziej przydatnym narzędziem dla marketerów.

— Facebook oferuje możliwość docierania do szerokich, ale też bardzo precyzyjnie dobieranych i zróżnicowanych grup odbiorców oraz bezpośredniego kontaktu z nimi. Pozwala tym samym na realizowanie założonych celów biznesowych, zarówno małym, lokalnym przedsiębiorcom — takim jak kawiarnia czy fryzjer, ale także dużym markom operującym w szerokiej skali, również poza granicami naszego kraju. To swojego rodzaju demokratyzacja marketingu, która jest z mojej perspektywy fascynującym zjawiskiem — mówi Robert Bednarski, szef Facebooka na region Europy Środkowo-Wschodniej. Jego zdaniem, właściciel małej firmy nie potrzebuje na początek dużej kwoty, aby zacząć działać na Facebooku. Często wystarczy nawet 10-20 zł. Mimo dużego potencjału, zaledwie 17 proc. polskich MSP korzysta z mediów społecznościowych — podaje DELab UW.

Najrzadziej posługują się nimi firmy zajmujące się działalnością naukową i techniczną, administrowaniem, obsługą rynku nieruchomości, handlem i naprawą samochodów czy — paradoksalnie — informacją i komunikacją. Te firmy, które mają swój facebookowy fanpage, są silnie połączone z indywidualnymi użytkownikami. 84 proc. małych i średnich przedsiębiorstw obecnych na platformie zauważa, że internauci korzystają z ich treści, docierają do ich profili, są zainteresowani tym, co robią małe i średnie przedsiębiorstwa.

Szansa dla MSP

Małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce stanowią aż 99 proc. wszystkich firm i zatrudniają 68 proc. wszystkich polskich pracowników. Odpowiadają za 50 proc. polskiego PKB — podaje PARP w swoim raporcie o stanie sektora MŚP. Na świecie ponad 50 mln średnich i małych przedsiębiorstwwykorzystuje Facebooka, by kontaktować się ze swoimi klientami, co więcej, platforma przyczyniła się do stworzenia 4,5 mln miejsc pracy — czytamy w raporcie Deloitte „Facebook’s global economic impact Report”.

— Na całym świecie 50 mln małych i średnich przedsiębiorstw jest obecnych na Facebooku za pośrednictwem stron, tzw. Facebook Pages. Aktywnie wykorzystuje platformę do celów biznesowych ponad 3 mln z nich. Oczywiście, to bardzo duża liczba, jednak porównując 3 miliony z 50, widzimy, że jesteśmy wciąż na początku drogi. Cieszymy się, że możemy pomóc tak wielu firmom w budowaniu biznesu. Nasz region z jednej strony jest bardzo dynamiczny i widzimy dużą popularność wykorzystania platformy — 84 proc. Polaków obecnych na Facebooku jest połączonych z przynajmniej jedną firmą.

Z drugiej strony, cytując Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce opracowany przez PARP, Polska jest dopiero na 25. miejscu w Europie pod względem wykorzystania potencjału, jaki dają nowe formy komunikacji z klientami — średnia w Europie wynosi 14 proc., natomiast w Polsce 8 proc. małych i średnich przedsiębiorstw wykorzystuje te nowe możliwości — mówi Robert Bednarski.

Komunikat dla wybranych

Szczególnie ważna dla firm posiadających konto na Facebooku jest możliwość selekcji konsumentów. Zarówno mały przedsiębiorca, jak i duża firma mają dostęp do danych, które umożliwiają zaawansowane targetowanie demograficzne.

— W świecie komputerów stacjonarnych przez ostatnie kilkanaście lat podstawową miarą używaną w reklamie były i wciąż są cookies. Dzisiaj każdego dnia dla milionów ludzi w Polsce to smartfon od rana do wieczora jest najważniejszym i najbardziej osobistym urządzeniem, z którym spędzamy najwięcej czasu, za pośrednictwem którego komunikujemy się z rodziną i znajomymi, dowiadujemy się o istotnych wydarzeniach, wybieramy produkty, dokonujemy zakupów, rozwijamy nasze pasje. W tym świecie cookies jako miara stały się w bardzo krótkim czasie archaiczne i mało efektywne. Każdego dnia korzystam z kilku urządzeń — smartfona, tabletu, laptopa oraz zwykle 3 różnych przeglądarek. Z tej perspektywy cookies są bardzo niedoskonałym miernikiem, bo z ich punktu widzenia mogę być nawet „kilkudziesięcioma osobami” każdego dnia — wyjaśnia Robert Bednarski.

Jego zdaniem, przełożenie tego efektu na komunikację marketingową jest nieefektywne, jeśli chodzi o identyfikowanie konkretnych osób, koszt dotarcia i brak możliwości dobrego zrozumienia ścieżki, którą przechodzi klient pomiędzy urządzeniem mobilnym a desktopem.

— W Facebooku wierzymy, że to reklama skierowana do prawdziwych ludzi, za pośrednictwem jednego ID przynosi najlepsze rezultaty biznesowe. Miliony marketerów korzystających z naszej platformy, niezależnie od liczby urządzeń, liczby sesji czy przeglądarek i ich ustawień widzi danego użytkownika tylko jeden raz, jako tego samego człowieka — podkreśla szef Facebooka na nasz region.

Wiadomość od marki

W kwietniu Facebook ogłosił, że komunikator Messenger będzie aplikacją otwartą na marki. Obecnie dla użytkowników są już dostępne brandy, których usługi można zasubskrybować. Nie są one wówczas odbierane jako intruz, ale jako pożądany gość. To odpowiedź platformy na rewolucję mobilną. — Budując nowe rozwiązania, zaczynamy od stworzenia wyjątkowego doświadczenia. Ma ono być istotne dla ludzi każdego dnia kontaktujących się za pośrednictwem Facebooka z tymi, którzy są dla nich ważni. Przez cały czas staramy się wyciągać wnioski z tego, w jaki sposób ludzie korzystają z naszej platformy. W kolejnym kroku dajemy firmom i markom możliwość organicznego, bezpośredniego kontaktu z nimi. Sprawdzamy, które rozwiązania działają, a które nie, zbieramy opinie od ludzi korzystających z platfor-

 

 

 

my oraz naszych partnerów. Najważniejsze jest dla nas, by proponowane rozwiązania miały możliwie naturalny charakter i pozwalały na efektywny kontakt marek i ludzi. Po osiągnięciu odpowiedniej skali (w przypadku Messengera — 900 mln osób korzysta z aplikacji na całym świecie) wprowadzamy nowe rozwiązanie reklamowe — opowiada Robert Bednarski.

Warto być online

Jednym z przykładów wykorzystania możliwości mediów społecznościowych jest historia hotelu Mikołajki Resort & SPA. Zarząd hotelu musiał zmierzyć się z czasem i w ciągu zaledwie trzech miesięcy przyciągnąć gości na sezon letni, tworząc przy tym cały wizerunek i rozpoznawalność marki.

— Otworzyliśmy hotel w marcu, więc musieliśmy bardzo szybko rozpocząć wszelkie działania promocyjne, aby zdążyć przed rozpoczęciem sezonu. Jeśli przegapilibyśmy ten moment, cały rok byłby stracony, ponieważ w Mikołajkach zarabia się wyłącznie latem. Uznaliśmy, że chcemy zainwestować w online, oczywiście wiele obiektów wypoczynkowych tak robi, ale rzadko wybiera ten kanał jako jedyny. Zdecydowaliśmy się na to również dlatego, że nie mieliśmy niezbędnego know-how oraz zespołu, który byłby w stanie zrobić to w inny sposób. Zaczęliśmy współpracę z agencją interaktywną — to rozwiązanie było najszybsze i dawało natychmiastowe efekty. Po roku przeanalizowaliśmy rezultaty naszych działań. Skalowalność tego biznesu zadecydowała, że prowadzimy komunikację z rynkiem wyłącznie online — opowiada Artur Marciniak, dyrektor generalny Mikołajki Resort & SPA.

Szczególnie pomocne okazały się m.in. narzędzia, które oferuje Facebook. Dla hotelu niezwykle istotne były funkcje targetowania i geolokalizacja. — Do działań online wykorzystujemy przede wszystkim Facebooka i AdWords (usługa Google’a). Dzięki Facebookowi łatwiej nam się komunikować z ludźmi, a targeting jest dla nas najtańszym kanałem pozyskiwania klientów.

Z jego pomocą szukaliśmy również ludzi do pracy. Dzięki temu ograniczonemu zasięgowi komunikatów, który wyznaczyliśmy jako promień 40 km od hotelu, mieliśmy możliwość sprawnej rekrutacji. Korzystamy również z geograficznych wytycznych, lokalizując komunikat reklamowy przede wszystkim w Warszawie, Trójmieście i północno- -zachodniej części kraju, ponieważ stąd mamy największą liczbę urlopowiczów — komentuje Artur Marciniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Klient wśród znajomych