KNF ukarała Altusa

opublikowano: 25-06-2019, 22:00

Nadzór nałożył dwie kary po 600 tys. zł na towarzystwo w związku z naruszeniem rozporządzenia w sprawie zasad rachunkowości funduszy inwestycyjnych

Chodzi o wycenę akcji jednej ze spółek z NewConnect w okresie od 28 grudnia 2017 do 20 kwietnia 2018 r. oraz od 21 kwietnia 2018 do 21 września 2018 r. W komunikacie KNF nie podano nazwy firmy, ale chodzi prawdopodobnie o Centrum Finansowe, którego Altus TFI był znaczącym akcjonariuszem od końca 2017 r.

Wówczas fundusze towarzystwa przejęły pakiet akcji windykacyjnej spółki za 6,9 mln zł od Banku Polskiej Spółdzielczości. Za jedną akcję płacono 1,33 zł. Po tym jak trafiły do portfeli, natychmiast wyceniono je po 5,9 zł za walor. Podstawą do tego był kurs zamknięcia sesji na NewConnect. Wolumen obrotu tego dnia (a także przez wiele wcześniejszych) był symboliczny — z rąk do rąk przeszła jedna akcja. Podobnie było w innych dniach wyceny.

Według KNF wycena akcji tej spółki bazująca na notowaniach giełdowych była dokonywana nieprawidłowo, gdyż nie uwzględniała znacząco niskiego wolumenu obrotu akcjami spółki na NewConnect (a tym samym braku popytu na akcje tej spółki). Nadzorca uznał, że naruszono przepisy rozporządzenia w sprawie rachunkowości funduszy — paragraf 23 w ustępie drugim mówi o tym, że aktywa funduszu wycenia się według wiarygodnie oszacowanej wartości godziwej.

„Za wartość godziwą przyjmuje się kwotę, za jaką dany składnik aktywów mógłby zostać wymieniony, a zobowiązanie uregulowane na warunkach transakcji rynkowej, pomiędzy zainteresowanymi i dobrze poinformowanymi, niepowiązanymi ze sobą stronami” — podkreśla komisja, która stoi na stanowisku, że tak ustalony kurs z NewConnect nie mógł stanowić wiarygodnej podstawy do wyceny.

Powinna ona być natomiast równa cenie, po jakiej fundusze kupiły akcje (a więc 1,33 zł za walor). Komisja nie ma wątpliwości, że doszło do zawyżenia wartości składnika portfela inwestycyjnego i niedwuznacznie sugeruje intencje zarządzających funduszem: wzrost wartości aktywów funduszu przekłada się na wysokość wynagrodzenia za zarządzanie. W przypadku funduszy ze zmiennym wynagrodzeniem, zależnym od wyniku, „może również warunkować możliwość naliczenia i wypłacenia dodatkowegowynagrodzenia na rzecz towarzystwa”, zaznacza komisja. Postępowanie, którego finałem jest 1,2 mln zł kary, wszczęto w grudniu ubiegłego roku i wówczas informowano, że dotyczy ono kilkunastu funduszy z oferty towarzystwa (większość przeniesiono do zależnego Rockbridg TFI). Jacek Barszczewski z UKNF odmówił odpowiedzi na pytanie, czy w podobnych sprawach prowadzone są postępowania wobec innych TFI.

— Z uwagi na ustawową tajemnicę zawodową Urząd KNF nie informuje o postępowaniach administracyjnych ani tym bardziej nie antycypuje przyszłych ewentualnych decyzji — mówi dyrektor departamentu komunikacji społecznej UKNF.

Pewne jest natomiast, że nadzorca prowadzi drugie postępowanie wobec Altusa dotyczące współpracy z GetBackiem w związku z zamkniętymi funduszami inwestycyjnymi. TFI grozi odebranie zgody na zarządzanie FIZ-ami. W prokuraturze jest natomiast sprawa zakupu akcji EGB Investments przez GetBack od Altusa. Śledczy podejrzewają, że upadły indykator przepłacił 160 mln zł. Za jedną akcję w 2017 r. zapłacono 16 zł, pod koniec 2015 r. Altus kupował natomiast papiery po 4 zł. Prokuratura uważa, że transakcja była „ustawką” między kilkoma biznesmenami, m.in. Konradem K., byłym prezesem GetBacku, i Piotrem Osieckim, twórcą Altusa. Ten ostatni (obecnie znów jest osadzony w areszcie) utrzymuje, że transakcja była transparentna i zawarta na warunkach rynkowych, bo wycena była zgodna z kursem na NewConnect.

ALTERNATYWNE

Opcje binarne jak hazard

Komisja Nadzoru Finansowego zabroniła oferowania klientom detalicznym inwestycji w opcje binarne. Decyzja dotyczy wszystkich podmiotów prowadzących w Polsce działalność maklerską. Opcje binarne są pochodnymi instrumentami finansowymi, w przypadku których wypłata zysku dla inwestora uzależniona jest od wystąpienia — w chwili wygaśnięcia opcji — zdarzenia dotyczącego np. ceny lub wartości określonego instrumentu bazowego. Wielkość wypłaty jest ustalona z góry i pozostaje bez związku ze zmianami ceny lub wartości instrumentu bazowego. Charakterystyczny dla opcji binarnych jest również bardzo krótki czas trwania takiej inwestycji (nawet kilka minut lub sekund od jej rozpoczęcia). Nabywca takiego instrumentu formułuje zatem swoje oczekiwaniaco do zmiany ceny lub wartości instrumentu bazowego, a jeżeli zakładane zdarzenie nie nastąpi, to inwestor traci pieniądze.

„Istotne jest również, że zawieranie tego rodzaju opcji w praktyce nie stanowi instrumentu zabezpieczającego przed jakimkolwiek ryzykiem" — uważa Komisja, która uznała, że to instrument o cechach zbliżonych do zakładów oraz gier hazardowych.

„Oznacza to, że inwestowanie w nie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem poniesienia przez klientów detalicznych straty. KNF zdecydowała zatem, że z uwagi na zdiagnozowane na polskim rynku finansowym nadmierne ryzyko poniesienia straty z tytułu inwestycji w opcje binarne oraz w celu zapewnienia klientom detalicznym kontynuacji ochrony konieczne jest wprowadzenie wspomnianego powyżej zakazu” — dodano.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu