KNF woli zapobiegać, niż karać

Prewencja — tak, sankcje — w ostateczności. Taką wizję nadzoru finansowego widzi jego szef.

To była rzadka okazja, by wysłuchać co o nadzorze finansowym myśli człowiek, który od pięciu lat nim kieruje, a wcześniej długo pracował w NBP. Andrzej Jakubiak, szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), szczerze przyznaje, że gdy koalicja z PiS na czele zaczęła w 2006 r. forsować ujednolicenie nadzoru na wzór brytyjski, zwalczał tę koncepcję jak tylko mógł.

LISTA Z PROBLEMAMI:
Zobacz więcej

LISTA Z PROBLEMAMI:

Andrzej Jakubiak, szef KNF, przyznaje, że lista ostrzeżeń publicznych nie działa bez zarzutu i często stygmatyzuje firmę na całe życie. Tłumaczy jednak, że dopóki nadzór nie będzie mógł prowadzić postępowań wyjaśniających, będzie sprawy kierował do prokuratury, a spółki — na listę. [FOT. WM]

— Nie do pomyślenia było dla mnie, że nadzór może być gdziekolwiek indziej niż w NBP. Byłem też przeciwny dodawaniu kompetencji związanych z ochroną klienta, gdyż uważałem, że jego interesy najlepiej zabezpieczone są przez zapewnienie stabilności całego systemu — powiedział szef KNF podczas spotkania zorganizowanego przez Pracodawców RP. Zapytany, czy obecnie uważa, że miał rację, odpowiada: „raczej tak sobie”.

— Może się pomylę, jeśli powiem, że obecny model jest optymalny — mówi Andrzej Jakubiak.

Listy pasterskie

Szef KNF deklaruje, że jest zwolennikiem nadzoru prewencyjnego, który stara się zapobiegać negatywnym zjawiskom, a nie represyjnego, sięgającego po sankcje, gdy ktoś łamie reguły gry.

— Nadzór powinien zawczasu zapobiegać negatywnym zjawiskom. Proszę się nie dziwić, że tak dużą wagę przykładam do rekomendacji i wytycznych — swoistych „listów pasterskich”. Używam ich, żeby mieć lepszą komunikację z rynkiem. Chcę, by wiedział, czego może się po nadzorze spodziewać. Nie jest moją ideą wyręczać ustawodawcę, celem jest właściwy dialog — wyjaśnia Andrzej Jakubiak. Za główne zagrożenie uważa presję na obejmowanie nadzorem coraz nowych segmentów rynku oraz rosnącą rolę centralnych instytucji nadzorczych w UE kosztem lokalnych.

— Około 2020 r. koncentracja nadzoru w UE będzie znacząco większa. To jest coś, z czym nie mogę się zgodzić — mówi Andrzej Jakubiak.

Nawołuje do większej aktywności organizacji branżowych w unijnych strukturach, forach i lobbowania na rzecz rozwiązań korzystnych dla naszego rynku. Pytany, czy powinniśmy przystąpić do unii bankowej, Andrzej Jakubiak odpowiada, że jeśli nie ma kryteriów wejścia do strefy euro, trudno wyobrazić sobie akces do nowej nadzorczej instytucji.

Obligacje dla Kowalskiego

Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę, że o ile sektor bankowy w Polsce ma się dobrze i jest właściwie wyregulowany, rynek kapitałowy przędzie ostatnio nader cienko. Andrzej Jakubiak uważa, że sposobem na zwiększenie jego płynności może być rozwój rynku papierów dłużnych. Wylicza, że w Polsce ma on wartość 500 mln EUR, a w Szwecji 5,5 mld EUR. — Gdyby nam się udało stworzyć płynny rynek papierów dłużnych, w dobie niskich stóp procentowych Kowalski mógłby się nim zainteresować — mówi szef KNF. Zastrzegając, że w tym celu powinna powstać agencja ratingowa, oceniająca papiery.

— Myślę o niezależnej, być może prywatnej instytucji — mówi Andrzej Jakubiak. Zakłada, że upłynnienie rynku papierów dłużnych powinno przełożyć się na większą aktywność na rynku akcji. Na giełdzie KNF chce też dodatkowo dopuścić banki do inwestowania na własne e konto w ramach jednolitej licencji.

— To jest niebezpieczna ścieżka, której unikaliśmy. Dopuszczenie inwestycji na poziomie 5-7,5 proc. aktywów mieści się w granicach dopuszczalnego ryzyka — uważa Andrzej Jakubiak.

Szef KNF kiedyś oponował przeciwko dodawaniu zadań z zakresu ochrony klienta. Obecnie docenia rolę nadzoru na tym polu.

— Nie chciałbym zbiorowych procesów. Wolałbym, żeby instytucje szukały polubownych sposobów, które są tańsze, szybsze i sprzyjają budowaniu relacji. W ostatnich dziewięciu miesiącach mamy więcej zgód na mediacje niż przez ostatnie cztery lata. Mediacje powinny złożyć się na reformę systemu sprawiedliwości. To odciążyłoby system sądowniczy — mówi Andrzej Jakubiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / KNF woli zapobiegać, niż karać