Europejski bank ma ochotę zainwestować w nowy obiekt. Oficjalna propozycja ma nadejść za dwa tygodnie.
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) zainteresował się planowaną budową narodowego stadionu na miejscu obecnego Stadionu Dziesięciolecia.
Potrzebne duże pieniądze
— Spotkaliśmy się z przedstawicielami EBOR w ubiegłym tygodniu i zaprezentowaliśmy projekt stadionu. Oczekujemy oficjalnego pisma w tej sprawie w ciągu dwóch następnych tygodni — mówi Alex Kloszewski, dyrektor departamentu hoteli w Colliers International, międzynarodowej agencji nieruchomości zaangażowanej w projekt obiektu.
Wtedy będzie wiadomo, na co dokładnie będziemy mogli liczyć.
— Propozycja obejmuje włączenie się w finansowanie całego przedsięwzięcia — wyjaśnia Alex Kloszewski.
Nie chce jednak ujawnić, o jakiej kwocie zaangażowania myśli bank. Potrzeby są ogromne, bo według wstępnych projektów cały kompleks ma kosztować nawet 820 mln EUR — sam stadion 400 mln EUR, a część konferencyjna — 420 ml EUR.
Niezależnie od mistrzostw
— Przetarg na wykonanie obiektu powinien być rozpisany za kilka tygodni. I wtedy EBOR będzie mógł oficjalnie złożyć ofertę — mówi Paweł Wiśniewski, rzecznik Ministerstwa Sportu.
Resort twierdzi, że stadion powstanie niezależnie od tego, czy UEFA wybierze Polskę na organizatora Euro 2012. Colliers twierdzi, że jest możliwe, by prace ruszyły w końcu 2006 r. Mają potrwać 45 miesięcy. Warszawski stadion to jeden z sześciu typowanych na mistrzowskie rozgrywki. Modernizację lub rozbudowę mają także przejść stadiony w Chorzowie, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu. Gdańsk wzbogaci się o zupełnie nowy obiekt. Z tej puli organizatorzy mają wybrać cztery stadiony, jednak Polska stara się, by dołączyć do mistrzowskich rozgrywek piąty obiekt. O tym, czy nowy warszawski stadion ujrzy inaugurujący mecz mistrzostw Europy, dowiemy się 8 grudnia.