Kolejny mały cud w wykonaniu WIG20

Jakub Ozdowski
11-12-2008, 00:00

Przed sesją wielu inwestorów wierzyło, że WIG20 zdoła dotrzeć do 1,9 tys. pkt. Nie udało się. Znów emocjonująca była końcówka sesji. WIG20 "cudownie" odrobił 1 proc.

Już śladowy wzrost WIG20 na początku handlu sugerował, że z dotarciem do wyczekiwanego od wielu dni poziomu mogą być problemy. Niezdecydowanie kupujących wykorzystała druga strona. Stery na GPW przejęli sprzedający. Gdyby nie cudowne wzmocnienie kupujących w końcówce sesji, WIG20 byłby w europejskim ogonie. A tak, spadł "zaledwie" o 0,6 proc. Na uwagę zasługują wysokie obroty (1,1 mld zł).

Inwestorzy dobrze pamiętają "fixing cudów" z 12 listopada. Wtedy kursy kilkunastu blue chipów niespodziewanie wystrzeliły w górę. Podobny scenariusz miał miejsce wczoraj. Na dogrywce dużą część strat odrobiły kursy m.in. PKN Orlen, Polimeksu, Pekao, Lotosu czy BRE. Natomiast na plus wyszły lub powiększyły dorobek notowania: KGHM, BZ WBK, Agora, PGNiG, TPSA oraz państwowy PKO.

Optymistyczna końcówka cieszy z pewnością inwestorów z rynku kasowego. Powodów do radości nie mają jednak ci, którzy lokują kapitał na rynku terminowym. Po środowej sesji różnica między WIG20 a grudniową serią kontraktów na ten indeks wzrosła do blisko 50 pkt! Inwestorzy, którzy zdecydowali się na inwestycję na rynku terminowym tuż przed końcem wczorajszych notowań i obstawili spadek rynku w czwartek rano, mogą liczyć spore straty (jeśli WIG20 nie odda rano sztucznej zwyżki). Dziwne ruchy na fixingu można kojarzyć ze zbliżającym się wygasaniem grudniowej serii kontraktów na WIG20. Nie można wykluczyć, że rynkiem znów zabawił się jeden z brokerów.

Na szerokim rynku mocno potaniały akcje Optimusa. Prawdopodobnie doszło do realizacji zysków przez tych inwestorów, którzy załapali się na wtorkowy rajd kursu producenta sprzętu IT (wtedy inwestorzy fetowali pomyślną decyzję sądu, który przyznał spółce prawo do odszkodowania od skarbu państwa). Mimo spadkowej sesji na parkiecie nie brakowało perełek. Wręcz wyborną kondycją wyróżniły się akcje Boryszewa. Trudno znaleźć przyczynę ponad 15-procentowego wzrostu kursu producenta m.in. płynów samochodowych. Jednak największe powody do dumy mają akcjonariusze Barlinka. Rynkowa wartość producenta paneli podłogowych wzrosła wczoraj o kolejne 7 proc. Od poniedziałku papiery Barlinka dały zarobić już ponad 65 proc. Wkrótce inwestorzy będą mogli zapisać się na akcje z nowej emisji, emitowane w ramach prawa poboru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kolejny mały cud w wykonaniu WIG20