Komentarz Adama Sofuła: Minister sportu rozpoczyna wojnę

Adam Sofuł
30-09-2008, 07:12

Minister sportu uderzył niespodziewanie. Wprowadził do Polskiego Związku Piłki Nożnej kuratora, zyskując sobie wdzięczność kibiców, którzy o piłkarskich działaczach mają wyrobione i nie najlepsze, delikatnie mówiąc, zdanie. Mirosław Drzewiecki ma więc u kibiców plus — i o to mniej więcej chodziło. Niezależnie od ostatecznych efektów, jakie przyniesie ta akcja. A nie jest ona skazana na sukces.

Nie jest to pierwsze podejście do wprowadzenia kuratora w PZPN. Podobnym zdecydowaniem błysnął już w zeszłym roku ówczesny minister sportu Tomasz Lipiec. Pod naciskiem FIFA (alergicznie reagującej na ingerencje rządów w autonomię krajowych związków), kurator szybko spakował swoje rzeczy, a na fotel prezesa wrócił Michał Listkiewicz. Wówczas jeszcze mogło się to skończyć odebraniem Polsce prawa organizacji mistrzostw Euro 2012. Po ostatniej naradzie UEFA w Bordeaux niebezpieczeństwo znacznie zmalało i być może to ośmieliło Mirosława Drzewieckiego do bardziej zdecydowanych posunięć.

Kibice, a zapewne nie tylko oni, docenią zdecydowanie ministra i być może jemu i jego formacji przybędzie parę punktów w sondażach popularności. Droga do uzdrowienia związku pozostaje jednak daleka, nic nie wskazuje bowiem na to, by PZPN chciał się zreformować. Przy wszystkich swoich zaniechaniach prezes PZPN realizuje jedynie politykę związkowych dołów. A one najwyraźniej zmian sobie nie życzą.

Mirosław Drzewiecki rozpoczął rewolucję. Powinien jednak pamiętać, że często po rewolucji przychodzi restauracja. I zamiast gruntownych zmian w PZPN wprowadzenie kuratora może konserwować obecny układ, bo działacze związku już mówią, że październikowych wyborów, a więc i dymisji Listkiewicza, nie będzie. Minister sportu rozpoczął wojnę od niespodziewanego ataku. Nie ma co jednak liczyć na blitzkrieg. To będzie długa kampania, bez gwarancji zwycięstwa. Ale może był już najwyższy czas, by ją rozpocząć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komentarz Adama Sofuła: Minister sportu rozpoczyna wojnę