W Europie rośnie świadomość co do słabnącej pozycji europejskiej gospodarki w stosunku do globalnych konkurentów oraz konieczności podjęcia poważnej debaty nad tym, co zrobić, by Europa nie pozostawała w tyle za gospodarką amerykańską czy gospodarkami azjatyckimi.
Przedsiębiorcy troszczący się o długoterminowy rozwój biznesu wskazują na trudności, z jakimi się obecnie zderzają, m.in. wysokie ceny energii, bezpieczeństwo dostaw energii, niedoskonałości jednolitego rynku czy niesprzyjające innowacjom otoczenie administracyjno-prawne.
– Co jest dziś głównym czynnikiem ograniczającym konkurencyjność z punktu widzenia państwa firm? Wysokie ceny energii, brak pracowników czy może tak często przywoływane w debacie publicznej regulacje – pytał na wstępie Ignacy Morawski, moderator debaty „Konkurencyjność gospodarki Europy. Perspektywa polsko-nordycka”, zorganizowanej przez Skandynawsko-Polską Izbę Gospodarczą w redakcji „Pulsu Biznesu”.
Uczestnikami debaty byli przedstawiciele czołowych skandynawskich inwestorów działających na polskim rynku od wielu lat, przedsiębiorstw z sektora przemysłu, technologii, sprzedaży detalicznej i sektora finansowego.
Trzeba być pionierem
Dotychczasowa dynamika rozwoju polskiej gospodarki może przyhamować, jeśli nie zajdą zmiany w obecnym modelu rozwoju – wskazują eksperci ekonomiczni. Jeśli konkurencyjność wyraża się w zdolności do generowania zrównoważonego wzrostu, to jakie przeszkody w polskiej i europejskiej gospodarce go hamują?
– Ważnym negatywnym czynnikiem jest brak przewidywalności, co jest pochodną sytuacji makroekonomicznej i wstrząsów zachodzących w globalnej ekonomii. Wysokie stopy procentowe, wyższe w Polsce niż średnia unijna, utrudniają dostęp do finansowania. Ponadto biznes w Polsce zaczyna odczuwać braki kadrowe, a perspektywa demograficzna każe oczekiwać, że te trudności będą narastać – zauważyła Marina Dubakina, CEO & CSO IKEA Retail Poland.
Rozwiązaniem jest, jej zdaniem, podnoszenie produktywności poprzez wdrażanie automatyzacji.
– Przedsiębiorcom doskwiera brak stabilności legislacyjnej i konieczność ciągłego dostosowywania się do nowych czy zmieniających się regulacji. Problemem są wciąż opóźnienia w płatnościach, które wystawiają na ryzyko utraty płynności finansowej szczególnie małe i średnie firmy – punktował Lech Gniady, wiceprezes Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej, wskazując ponadto defragmentację unijnego rynku jako kolejnym czynnik obniżający konkurencyjność europejskich podmiotów. Konkurencja podmiotów na rynku jest zjawiskiem pożądanym, ale konkurencja między państwami członkowskimi jest szkodliwa, zwłaszcza jeśli państwa wprowadzają wewnętrzne regulacje o charakterze protekcyjnym, jak było w przypadku rynku transportu drogowego towarów.
Niezależnie od aktualnych warunków rynku podstawą powodzenia w biznesie jest kultura nakierowana na innowacje, otwartość na współpracę, zdolność do wdrażania nowych technologii i ambicja podejmowania konkurencji w wymiarze globalnym.
– Przez wiele lat dostęp do młodych i dobrze wykwalifikowanych pracowników dawał Polsce przewagę konkurencyjną. Między innymi ten czynnik zdecydował o wejściu Nordea na polski rynek. Jednak sytuacja stopniowo się zmienia. W obliczu rosnących trudności w pozyskiwaniu pracowników w naszej branży na znaczeniu zyskuje automatyzacja procesów i wdrażanie rozwiązań opartych na AI. Kluczowe przy tym jest umiejętne zarządzanie zmianą i adaptacja do nieustannie zmieniającego się otoczenia biznesowego – podkreśliła Agnieszka Belowska-Gosławska, head of compliance office w Nordea, vice president digital & technology, ABSL.
– System edukacyjny musi zostać gruntownie przebudowany, ponieważ nie nadąża za rzeczywistością. Warto dbać o poszerzanie swoich umiejętności, by odnajdywać sobie miejsce w dynamicznie zmieniającej się gospodarce. Kończy się czas, w którym wystarczało trzymać się trendów i płynąć w głównym nurcie. Teraz trzeba stawać się pionierem. Nie wystarczy zdobyć solidne wykształcenie, które wczoraj zapewniało satysfakcjonującą pozycję na rynku pracy, dziś to za mało, bo coraz ważniejsza staje się zdolność adaptacji do zmian i ciągłego uczenia się – stwierdziła ekspertka z Nordea.
Biznes w Polsce zaczyna odczuwać brak potrzebnych mu pracowników. Z perspektywy demograficznej wyłania się ryzyko narastania tych trudności, ale inwestorzy cenią u polskich pracowników ambicje i duże zaangażowanie.
Innowacje i współpraca
Czy innowacje są w Polsce doceniane i wspierane? W wielu dyskusjach skupionych wokół tego pytania powraca jak refren postulat, by stworzyć w Polsce regulacyjne i finansowe mechanizmy wspierania przedsiębiorczości.
– Firmy są głównym – i często jedynym – motorem napędowym innowacji. Można sobie tylko wyobrazić, jak przyspieszyłoby tempo ich wdrażania, gdyby towarzyszyło temu efektywniejsze wsparcie publiczne – ocenił Michał Kuklewski, country manager Essity Polska i wiceprezydent Essity CEE. W sektorze medycznym oznaczałoby to np. preferencyjne warunki refundacji bardziej innowacyjnych produktów. To realna zachęta dla firm do inwestowania w badania i rozwój.
Kończy się czas, w którym wystarczało trzymać się trendów i płynąć w nurcie. Solidne wykształcenie to dziś za mało, choć wczoraj zapewniało satysfakcjonującą pozycję na rynku pracy. Coraz ważniejsza staje się zdolność adaptacji do zmian i ciągłego uczenia się.
Oczywistym nadrzędnym celem polityki zdrowotnej Ministerstwa Zdrowia i państwa powinno być, zdaniem Michała Kuklewskiego, dążenie do tego, by społeczeństwo było zdrowsze, bo m.in. dzięki temu gospodarka będzie mocniejsza i odporniejsza na wstrząsy. W realizowaniu takiej polityki sojusznikiem administracji publicznej są takie firmy, jak Essity, których produkcja jest ściśle związana z systemem opieki zdrowotnej.
– Innowacje, różnorodność i gotowość do natychmiastowej konkurencji na rynkach międzynarodowych są fundamentem gospodarki współczesnej Szwecji, a także innych krajów skandynawskich – przekonywała Lilia Bońka, dyrektorka bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej SEB AB Polska.
Ericsson, ABB, IKEA, Spotify to kilka przykładów skandynawskich przedsiębiorstw, które rozwinęły się dzięki innowacjom, ale też świadomości, że wielkoskalowy rozwój możliwy jest tylko na globalnej scenie. Dzięki otwartości na handel i konkurencję w wymiarze globalnym firmy te są dziś międzynarodowymi graczami. Niezależnie od warunków rynkowych podstawą powodzenia w biznesie jest kultura nakierowana na innowacje, równość i różnorodność pracowników i talentów, otwartość na międzynarodową współpracę i wyścig oraz zdolność i chęć do reinwestowania części zysków w badania i wdrażania nowych technologii. Ogromnie ważne jest, zdaniem Lilii Bońki, przyjazne nastawienie państwa do przedsiębiorczości i wspieranie gospodarki opartej na badaniach, rozwoju technologicznym i innowacjach, z myślą o przyszłych pokoleniach.
Choć od dekad powraca jak refren postulat, by stworzyć w Polsce system wspierania innowacji, to wciąż nie udało się zbudować takiego mechanizmu. Brak regulacyjnego i finansowego wspierania innowacyjnych rozwiązań hamuje rozwój gospodarki.
Ale w takim kraju jak Szwecja nie tylko państwo myśli długofalowo. Wallenbergowie, szwedzka rodzina potentatów biznesu, poprzez swoje fundacje od lat reinwestują zyski w naukę i technologię. To model, który warto rozważyć także u nas!
Biznesowi zawsze i niezmiennie jest potrzebny dostęp do kapitału. Podmioty sektora finansowego powinny mieć długoterminowe nastawienie do współpracy z przedsiębiorcami i preferować wspieranie ich innowacji, inwestowanie w centra i działalność badawczo-rozwojową oraz zasilanie projektów współpracy biznesu z ośrodkami naukowymi.
Klimat i ekonomia
IKEA, choć kojarzona przede wszystkim jako sieć handlowa i producent mebli w skandynawskim stylu, może się dziś pochwalić bogatym portfolio odnawialnych źródeł energii. Inwestycje te służą realizacji celów klimatycznych firmy i redukcji emisji, jednocześnie budując niezależność i bezpieczeństwo energetyczne. Obecnie w Polsce dominuje podobne podejście do OZE, bo wciąż zbyt wiele zależy tu od paliw kopalnych, a zwłaszcza od węgla.
Na szczęście dokonuje się już zazielenianie energetyki nad Odrą i Wisłą, co łączy się z koniecznością przebudowy sieci energetycznych i zbudowania nowych modeli zarządzania wytwarzaną energią.
– Polska zaczyna dostrzegać, że instalowanie paneli fotowoltaicznych na dachach i wznoszenie kolejnych farm wiatrowych niekoniecznie obniży rachunki. Inwestycje w sieci są kluczowe – wskazała Marina Dubakina.
Energetyka to, jej zdaniem, system naczyń połączonych, co oznacza, że jej transformacja ma szansę powodzenia tylko wtedy, gdy nie brakuje zdolności do rozpoznawania szans i zagrożeń oraz do zgodnej współpracy wielu stron – firm, administracji publicznej, organizacji społecznych i konsumentów.
– Infrastruktura energetyczna, m.in. sieci, stacje ładowania nie tylko dla samochodów osobowych, lecz także ciężarowych, to w Polsce nadal obszary wymagające uwagi i inwestycji. IKEA rozwija swoją elektromobilną flotę, jednak ograniczenia infrastrukturalne skutecznie to utrudniają. O ile Warszawa nie odstaje od średniej unijnej, jeśli chodzi o liczbę stacji ładowania, o tyle poza stolicą sytuacja jest trudniejsza – przyznała Marina Dubakina.
Przedsiębiorcom doskwiera brak stabilności regulacyjnej i konieczność ciągłego dostosowywania się do często zmieniających się regulacji. Jednak często problemem jest nie sama regulacja, ale krótki czas na wdrożenie zmian.
Zgodził się z nią Michał Kuklewski, wskazując, że także Essity nie ma w Polsce możliwości użytkowania floty samochodów elektrycznych, podobnie jak to robi w Niemczech, właśnie dlatego, że sieć stacji ładowania nie jest w Polsce wystarczająco dobrze rozwinięta.
– Sieć energetyczna to prawdziwe wyzwanie. Mamy własną farmę fotowoltaiczną, ale energia z OZE zaspokaja jedynie 5 proc. naszych potrzeb energetycznych. Bywa, że sieć nie przyjmuje wytwarzanej przez nas energii. Czasami dochodzi do przerw zasilania i wtedy musimy wyłączać produkcję. Choć systemy magazynowania energii tanieją, to i tak są za drogie, by inwestować w nie dla zabezpieczenia własnej produkcji energetycznej – przyznał Michał Kuklewski.
Niestabilność energetyczna, wysokie ceny energii i inne zawirowania związane z transformacją energetyczną hamują realizację inwestycji w Polsce, a także utrudniają osiągnięcie postępów w zaawansowaniu technologicznym produkcji.
IKEA konsekwentnie rozwija inwestycje w OZE, jednak – podobnie jak Essity – nieraz musiała wyłączyć produkcję zielonej energii, bo sieć nie mogła jej przyjąć do dystrybucji. Już dziś więc firmy mają możliwość produkowania większej ilości energii ze źródeł odnawialnych, jednak bez inwestycji państwa w sieci ten potencjał nie może być w pełni wykorzystany. Baterie na razie sprawdzają się w elektromobilności, ale nie wystarczają do magazynowania dużych ilości energii wytwarzanej w OZE.
Konsekwencje różnorodności
Zróżnicowanie Europy to jednocześnie zaleta i wyzwanie. Trudno o jedną skuteczną receptę na poprawę konkurencyjności, ponieważ każdy kraj boryka się z innymi problemami. Biznes zderza się we Włoszech z problemem transportowym – system dróg nie jest na tyle rozwinięty, by można było szybko dojechać pod wskazany adres. W Niemczech z kolei użytkowników urządzeń mobilnych zaskakuje w nieoczekiwanych momentach brak zasięgu sieci komórkowych, a klientów niektórych sklepów i restauracji niemożność zapłacenia rachunku kartą płatniczą.
W Polsce inwestorzy wskazują jako ważne wyzwanie właśnie energetykę, co potwierdzają wypowiedzi uczestników debaty. Krajowy system finansowy, choć jest stosunkowo dobrze rozwinięty pod względem technologicznym, to wciąż za mocno krępuje go obrót gotówkowy. Tymczasem zrównoważony rozwój gospodarczy polega na jednoczesnym harmonijnym rozwijaniu wszystkich segmentów infrastruktury.
– Raport Draghiego pokazał Europę jako bardzo zamożny kontynent z jednej strony, ale też tracący zdolności konkurowania w skali globu z drugiej – podkreśliła Lilia Bońka.
Po pandemii i kryzysie energetycznym akcja kredytowa w Polsce osłabła. Szczególnie małe i średnie firmy mierzą się z trudnościami znalezienia kapitału na rozwój. W efekcie gospodarka dostaje zadyszki. Podobne problemy trapią inne gospodarki, co sprawia, że pod względem ekonomicznym Europa zaczyna odstawać od USA.
– Przewagi amerykańskiej gospodarki wynikają po części z jednej waluty, z oferowania przedsiębiorcom jednego zunifikowanego rynku, z łatwiejszego dostępu do kapitału oferowanego nie tylko przez banki, ale i rozmaite fundusze, ze stosunkowo przyjaznych biznesowi warunków regulacyjnych. Europa jest zaś przyzwyczajona do korzystania z usług bankowych, do skomplikowanych procedur administracyjnych, do nadmiaru regulacji, wymagań i pozwoleń. Europejska gospodarka traci na tym – stwierdziła Lilia Bońka.
Rozbudowane przepisy i nadzór instytucji publicznych mają w założeniu służyć bezpieczeństwu biznesu i stabilizacji, ale w praktyce czynniki te ograniczają dynamikę. Po stronie regulatorów brakuje troski o równowagę między tym, co powinno być uregulowane, a tym, co potrzebuje wolności i nie wymaga publicznego nadzoru.
Jednak nadmiar regulacji jest dla biznesu mniejszym wyzwaniem, o wiele bardziej znaczącą kwestią jest czas. – Z jednej strony przedsiębiorca musi szybko wdrożyć zmiany, a z drugiej bywa, że długie oczekiwanie na decyzję administracyjną oznacza w praktyce utratę inwestycyjnej szansy. Podobnie jest z innowacjami – jeśli czekasz zbyt długo na patent, to w miarę upływu czasu traci on na znaczeniu. Znam innowatorów, którzy mimo wyższych kosztów w USA właśnie tam występowali o ochronę patentową ich wynalazków z uwagi na błędne i przewlekłe funkcjonowanie organów polskich czy unijnych – powiedział Lech Gniady. – Nie możemy akceptować tak znacznej przewlekłości postępowań administracyjnych czy sądowych jak obecnie – to niszczy biznes i innowacyjność.
Ambicje i proaktywność
Pod względem równowagi między pracą a życiem prywatnym firmy skandynawskie mogą być wzorem dla przedsiębiorstw z innych krajów. Najmłodsze pokolenie pracowników wysoko ceni równowagę między pracą zawodową a życiem prywatnym. – Powinniśmy się od nich uczyć, bo takie podejście sprzyja większej efektywności, zapobiega wypaleniu – przyznała Agnieszka Belowska-Gosławska.
Nowe technologie mogą być tu również sprzymierzeńcem. Narzędzia AI mogą odciążyć pracownika w wielu pracochłonnych czynnościach, umożliwić osobistą kreatywność i większą produktywność, a dzięki temu dać upragnioną swobodę godzenia pracy i spraw pozazawodowych.
Choć sytuacja demograficzna Polski jest ogromnym wyzwaniem, to polscy pracownicy i menedżerowie są w cenie na globalnym rynku pracy.
– Gdy zagraniczni goście odwiedzają Polskę, często komplementują pracę tutejszego personelu IKEA, bo dostrzegają w nim ambicję i duże zaangażowanie. To jeden z powodów zainteresowania inwestorów Polską – przyznała Marina Dubakina.
Przy umiejętnej polityce państwa polska gospodarka może więc dalej się rozwijać i radzić sobie z wyzwaniami, z jakimi się mierzy – zgadzali się uczestnicy debaty.
Krzysztof Polak
