Jednym z moich typów jest chęć wprowadzenia nakazu sprawdzania przez policję czy samochody służbowe są wykorzystywane do celów służbowych czy prywatnych, tak aby budżet mógł ściągnąć dodatkowy podatek od kilometrów prywatnych. To chore – podatek jest płacony od zakupu samochodu, pracownik ma pensje od której płaci podatek, od usług serwisowych też są podatki, a państwo chcą jeszcze wprowadzić podatek od jazdy prywatnej (!) samochodem służbowym. W paliwie też mamy głównie podatki…
Tomasz Zybek
Zapraszamy do przesyłania propozycji absurdów na adres [email protected]
Konkurs trwa do 11 września. Główna nagroda – 20 tys. zł. Szczegóły.