Kręta droga do patentu

opublikowano: 20-05-2014, 00:00

Innowacje: Procedura patentowa jest długa, bywa też zawiła. Dlatego niezwykle łatwo o pomyłkę, która zaważy na ochronie wynalazku

Zawiłość prawa ochrony własności intelektualnej i długa lista koniecznych do wypełnienia formalności mogą zaskoczyć niejednego wynalazcę, przedsiębiorcę czy naukowca. Pułapek w procedurze patentowej jest sporo. A solidnie potknąć można się już na początku drogi. Blisko 10 proc. składanych w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej (UPRP) zgłoszeń patentowych jest odrzucanych z powodu błędów w dokumentacji zgłoszeniowej.

Zobacz więcej

WEDŁUG UZNANIA: Uzyskanie patentów w trybie międzynarodowym nie musi oznaczać również pozytywnej decyzji krajowego organu decyzyjnego. Przekonał się o tym Krzysztof Pawelczyk, prezes spółki Braster. [FOT. ARC]

Problemem bywa też brak rzetelnego badania stanu techniki — to przyczyna ok. 30 proc. negatywnych decyzji urzędu. Ale możliwość uzyskania patentu może też przekreślić interpretacja nadesłanej dokumentacji.

Biurokratyczny młyn

Takiej sytuacji doświadczyła firma Braster, która starała się o uzyskanie krajowej ochrony dla dwóch wynalazków, stanowiących istotę obecnie opracowywanego urządzenia do diagnostyki chorób piersi, zwłaszcza nowotworowych. Spotkała się z odmową.

Podstawą negatywnej decyzji urzędu było niedopełnienie wymogów z art. 33 ust. 1 i ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej: „opis wynalazku powinien przedstawiać wynalazek na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł ten wynalazek urzeczywistnić” oraz „zastrzeżenia patentowe powinny być w całości poparte opisem wynalazku i określać w sposób zwięzły lecz jednoznaczny [...] zakres żądanej ochrony”.

Firma nie zdecydowała się na złożenie odwołania. Wcześniej natomiast zgłosiła te same wynalazki do opatentowania w trybie międzynarodowym PTC.

— Europejski Urząd Patentowy wydał decyzję o udzieleniu nam patentów europejskich, oczywiście z możliwością walidacji na Polskę. Dodatkowo, korzystając z procedury międzynarodowej, uzyskaliśmy patenty amerykańskie, australijskie, chińskie i patent kanadyjski. Zakres przedmiotowy we wszystkich przypadkach jest ten sam — wyjaśnia Krzysztof Pawelczyk, prezes spółki Braster. Jak się teraz okazuje, decyzje UPRP w tej kwestii nie są jeszcze ostateczne.

Z uzyskanej od Urzędu informacji wynika,że w związku z wdrożoną kontrolą jakości, istnieje możliwość zmiany decyzji (z urzędu). Wymogi, które zadecydowały o nieprzyznaniu firmie Braster patentów, są „uznaniowe, w dużej mierze zależą od prawidłowej redakcji złożonego opisu, ale również eksperta badającego zgłoszenie. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zawsze jest kierowany do innego eksperta, który ponownie analizuje cały zgromadzony materiał i podejmuje stosowną decyzję”.

Niejednolita ochrona

Przyczyną podobnych sytuacji, w których to samo rozwiązanie uzyskuje ochronę patentową w jednym kraju, a w innym już nie, mogą być różnice w regulacjach prawnych czy sposobach oceny zgłaszanych rozwiązań.

— Widać to wyraźnie na przykładzie podejścia do wynalazków informatycznych. W UPRP nie można chronić kodu źródłowego oprogramowania, zaś w Urzędzie ds. Znaków Towarowych i Patentów (USPTO) w Stanach Zjednoczonych taka ochrona jest przyznawana. Na szczęście praktyka urzędów patentowych zmienia się wraz z rozwojem techniki. Już dzisiaj można znaleźć przykłady liberalnego podejścia do ochrony oprogramowania, zwłaszcza aplikacji na urządzenia przenośne, jaką stosuje Europejski Urząd Patentowy (EPO).

Ponadto coraz wyraźniej słychać postulat ustanowienia nowej kategorii ochrony dla programów komputerowych, która będzie funkcjonować na pograniczu patentu i prawa autorskiego — zauważa Iwona Płodzich-Hennig, rzecznik patentowy z kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi.

Procedura pod kontrolą

Zmiany, jakie następują na rynku, nie zwalniają przedsiębiorców z obowiązku dostosowania się do obecnych regulacji i procedur. Niemniej jednak wciąż wiele okoliczności związanych z uzyskaniem ochrony patentowej zaskakuje przedsiębiorców, naukowców i wynalazców. Na co szczególnie uważać?

— Osoby chcące zgłosić swoje rozwiązanie do ochrony patentowej powinny zwrócić uwagę na wymogi związane z dokumentacją patentową. Dobrze wykonane opisy i zastrzeżenia patentowe, ilustrowane odpowiednimi rysunkami, mogą być bardzo istotne w procedurze przyznawania ochrony patentowej. Natomiast jakiekolwiek ujawnienie — na targach czy nawet w wąskim gronie specjalistów — przymiotu nowości, niezbędnego do przyznania ochrony patentowej, przekreśli szansę na patent.

Klienci bywają też zaskoczeni długością postępowania, ale dokonanie zgłoszenia patentowego nie jest równoznaczne z przyznaniem ochrony patentowej. A procedury mogą trwać od kilku do nawet kilkunastu lat — wyjaśnia Piotr Godlewski, rzecznik patentowy z kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi.

Inne niespodzianki: przyznany patent może zostać unieważniony, np. z powodu złożonego przez konkretny podmiot sprzeciwu (bez konieczności wykazania interesu prawnego), czy też po wpłynięciu do urzędu wniosku o jego unieważnienie (wymagane wykazanie posiadania interesu prawnego).

— Nie istnieje też „patent światowy”; nie ma prawa, które pozwoliłoby za jednym zgłoszeniem uzyskać ochronę na całym świecie. Ochrona patentowa jest ściśle związana z terytorium, na którym obowiązuje. Nowe rozwiązanie można zgłosić w trzech trybach, krajowym, europejskim i międzynarodowym — zaznacza Piotr Godlewski.

Patent z nikąd

Rzecznicy patentowi radzą też, aby uważać również na „zewnętrzne oferty” ochrony wynalazków.

— Otwarte i publicznie dostępne bazy urzędowe (UPRP, EPO i WIPO) pozwalają poznać dane zgłaszających. Istnieją firmy, które korzystając z tych informacji, wysyłają do zgłaszających własną propozycję. Jest to zwykle dokument bardzo podobny do faktury, dotyczący rejestracji zgłoszenia w prywatnych bazach internetowych lub rejestrach. Informacja o tym, że nie jest to właściwa rejestracja w urzędzie, dopisana jest na dokumencie, na dole, małym drukiem. Nieuważny zgłaszający może ją przeoczyć. Dokonanie opłaty za taką „rejestrację” może równać się zobowiązaniu opłacania jej przez kilka kolejnych lat.

Zgłaszający może również być błędnie przekonany, że wniósł opłatę urzędową i nie opłacić w terminie stawek obowiązujących za zgłoszenie w urzędach (UPRP, EPO lub WIPO). Brak wpłaty w urzędzie powoduje wygaszenie prawa ochronnego — przestrzega Mirosława Ważyńska, rzecznik patentowy, kancelaria JWP Rzecznicy Patentowi.

OKIEM EKSPERTA

Patent czy know-how

ŁUKASZ CZERNICKI

rzecznik patentowy, Crido Taxand

Do listy błędów strategicznych (a nie proceduralnych) można zaliczyć ubieganie się o ochronę patentową jedynie na lokalnym rynku (np. tylko w Polsce), gdy dla danego produktu istnieje szerszy rynek zbytu. Rezultatem takiej praktyki jest jedynie lokalny monopol, równoznaczny w ujawnieniem wynalazku całemu światu. Mało efektywne jest też uzyskiwanie ochrony na rozwiązania, których naruszenie jest trudno udowodnić (np. nowy sposób wytwarzania znanej substancji — w sytuacji, gdy praktycznie nie możemy poznać procesu technologicznego konkurencji). W takich przypadkach czasem lepiej jest liczyć na ochronę w postaci tajemnicy przedsiębiorstwa (know-how).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy