Akcje wszystkich spółek są wyraźnie niedowartościowane – taką tezę postawił Wojciech Kruk, założyciel jubilerskiej spółki z Poznania, która łączy się właśnie z Vistulą&Wólczanką.
- Dotyczy to także naszych spółek – zaznaczył w wypowiedzi dla jednej ze stacji telewizyjnych.
Po piątkowej sesji Kruk był wart 109 mln zł, a V&W 220 mln zł. W ciągu roku pierwsza firma straciła 80 proc. na wartości, a druga 82 proc.
Zdaniem Wojciecha Kruka, do finalizacji przegłosowanego w ubiegłym tygodniu połączenia V&W i Kruka powinno dojść do końca roku.
- Od nowego roku będziemy mieć największą tego typu grupę handlową w Europie Środkowej – mówi Wojciech Kruk.
Jubilerski Kruk nie ma powodów do narzekań. Zdaniem poznańskiego
przedsiębiorcy, całoroczny wynik będzie ten sam bądź „ciut lepszy” niż w 2007 r.
W ubiegłym roku spółka miała 167,3 mln zł przychodów oraz 18,7 mln zł zysku
netto.