- Standardem jest pięć godzin rehabilitacji dziennie – nogi i ręki. Na tym etapie nie ma już żadnych komplikacji. Przewidujemy, że w sierpniu powinniśmy wiedzieć, kiedy Robert wróci do ścigania – powiedział w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” Daniele Morelli, menedżer Roberta Kubicy.
- Zdecydowanie zakres ruchów uszkodzonej ręki zwiększył się. Może podnosić różne przedmioty. Brakuje mu natomiast siły. Po tak wielu miesiącach leżenia w łóżku z usztywnioną ręką mięśnie bardzo osłabły. Nie jest to jednak zmartwienie. Musi trenować i to zwiększy jego siłę – dodał Włoch.
Robert Kubica uległ poważnemu wypadkowi podczas rajdu Ronde di Andora w lutym. Lekarze walczyli wtedy, żeby uniknąć amputacji ręki. Zespół Lotus Renault, w którym startuje Polak, zdecydował się na czas rehabilitacji zatrudnić Niemca Nicka Heidfelda.
Morelli podkreślił też, że Robert wróci od razu na wyścig, bez konieczności sprawdzania się najpierw tylko w piątkowych treningach, co sugerował wcześniej właściciel zespołu Gerard Lopez.

